transeu-daily
Opublikowane 25 lut, 2015

Płaca minimalna we Francji – ZMPD potwierdza nowe przepisy i rozpoczyna interwencje w tej sprawie

renault_g280_norbert_dentressangle

Płaca minimalna dla zagranicznych kierowców, którą chcą wprowadzić także Francuzi (informacja TUTAJ i TUTAJ), to temat, który oczywiście zainteresował polski związek przewoźników ZMPD. Organizacja postanowiła nie tracić na czasie i czym prędzej podjęła kroki mające na celu potwierdzenie wszystkich doniesień, a także rozpoczęcie ewentualnej walki z nowymi przepisami. Jak czytamy na stronie internetowej ZMPD:

W związku z niepokojącymi informacjami o planowanym przez Francję objęciu zagranicznych kierowców  francuską stawką minimalną (9,61 euro brutto za godzinę), ZMPD wystosowało szereg pisemnych interwencji, zarówno do przedstawicieli polskiego rządu, jak i Komisji Europejskiej.

ZMPD uważa, podobnie jak w odniesieniu do płacy minimalnej w Niemczech, że stawka płacy minimalnej określona we wdrożonej już legislacji niemieckiej czy planowanej legislacji francuskiej nie może obowiązywać w stosunku do kierowców innych państw realizujących na terytorium niemieckim czy francuskim przewozy międzynarodowe lub kabotaż. Protekcjonistyczne działania niektórych państw członkowskich stoją w sprzeczności z fundamentalnymi zasadami jednolitego rynku transportu europejskiego i niestety zachęcają kolejne państwa do powielania niemieckich rozwiązań.

W związku z poważnymi konsekwencjami, jakie mogą stworzyć przepisy francuskie dla polskiej branży transportowej, ZMPD zwróciło się z prośbą o formalne potwierdzenie tej informacji, wyjaśnienia co do zakresu stosowania tych przepisów dla przewozów międzynarodowych i kabotażowych.

Poniżej załączamy pisma ZMPD do ministrów: infrastruktury i rozwoju regionalnego Marii Wasiak; gospodarki Janusza Piechocińskiego; pracy i polityki społecznej Władysława Kosiniaka – Kamysza oraz unijnych komisarzy: Elżbiety Bieńkowskiej, Marianne Thyssen i Violety Bulc, a także do premier Ewy Kopacz oraz sekretarza generalnego IRU Umberto de Pretto.

Pismo do min. Marii Wasiak

Pismo do min. Janusza Piechocińskiego

Pismo do min. W. Kosiniaka-Kamysza

Pismo do komisarz Elżbiety Bieńkowskiej

Pismo do komisarz M. Thyssen

Pismo do komisarz V. Bulc

Pismo do premier Ewy Kopacz

Pismo do sekretarza generalnego IRU

Przy okazji ZMPD opublikowało oficjalną odpowiedź na nurtujące wiele osób pytanie – czy Francuzi naprawdę opracowali przepisy rozszerzające pensją minimalną na zagranicznych kierowców, czy to może tylko medialna panika? Odpowiedzią na to pytanie jest komunikat francuskiego Ministerstwa Gospodarki, Trwałego Rozwoju i Energii z 16 lutego 2015 roku, który na zlecenie ZMPD przetłumaczyło na język polski:

W ślad za obietnicami Premiera w zakresie walki z nielegalną pracą, Zgromadzenie Narodowe przyjęło w dniu 15 lutego 2015 r. poprawkę do projektu ustawy na rzecz rozwoju, działalności i równości szans ekonomicznych, mającą na celu wzmocnienie narzędzi do walki z dumpingiem socjalnym w sektorach transportu drogowego i transportu rzecznego towarów.

Od tej chwili każdy kierowca wykonujący operacje kabotażu, przy okazji transportu międzynarodowego, będzie korzystał z zasad socjalnych i z minimalnego wynagrodzenia obowiązującego we Francji w przedmiotowych sektorach.

Zagraniczni przewoźnicy, zlecający pracę we Francji kierowcom bez wymaganego zaświadczenia, będą podlegać ściganiu za wykonywanie nielegalnej pracy. Premier określił ambitne cele w zakresie kontroli na rok 2015.

Alain Vidalies, Sekretarz Stanu ds. Transportu, Morza i Rybołówstwa, przyjął z zadowoleniem ten postęp. Będzie on w dalszym ciągu promował wśród europejskich instytucji i innych państw członkowskich projekt europejskiej Agencji koordynującej kontrole w transporcie drogowym towarów.

Więcej tekstów na temat niemieckiej i francuskiej płacy minimalnej czeka TUTAJ.

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 26 komentarzy

  1. vneb pisze:

    „Od tej chwili każdy kierowca wykonujący operacje kabotażu, przy okazji transportu międzynarodowego, będzie korzystał z zasad socjalnych i z minimalnego wynagrodzenia obowiązującego we Francji w przedmiotowych sektorach.”
    Przecież z komunikatu francuskiego jasno wynika, że sprawa minimalnego wynagrodzenia dotyczyć ma tylko kabotażu. Nie wiem o co cała afera, skoro polscy przewoźnicy w niewielkim stopniu wykonują kabotaż we Francji. Wydaje mi się że bardziej to ma uderzyć w Rumunów i Bułgarów jeżdżących zarówno dla swoich narodowych przewoźników jak i belgijskich czy holenderskich.

  2. mario pisze:

    Ja nie mam nic przeciwko tym płacom minimalnym.
    A niech kierowcy zarabiają i po 10 eur na godz.
    Mam tylko prośbę żeby giganty typu Tesco, LIDL płaciły kasjerkom i innym pracownikom w Polsce też minimalną ze Swojego kraju…

  3. Mick pisze:

    Placa minimalna dla kierowców jeżdżących tam może być bo w końcu bronią swojego interesu. Tak samo jakby u nas ukraincy zaczęli jeździć za polowe naszych stawek to tez pewnie byście zaczęli szukać wyjścia i pojawiła by się stawka minimalna.

  4. on pisze:

    Na francje nikt nie chce jeździć bo frachty są koło 1 euro/km a drogi są tam drogie i nie ma żadnych reguł, każdy odcinek inaczej kosztuje a przejazd przez tunele to dodatkowo ponad 300 euro.
    Druga sprawa że FR jest w stanie sama sobie zaspokoić tylko 10% rynku transportowego więc nie rozumiem o co w tym chodzi.
    A trzecia sprawa to wcale mnie nie dziwi że rząd nic nie robi w tym kierunku bo podatki od zarobków będą odprowadzane w polsce i tym samy dziura budżetowa będzie coraz mniejsza.
    Też chciałbym zapłacić pracownikowi ponad 9 euro ale przy tych cenach na rynku transportowym jest to nie do zrealizowania i nie realne.
    Pzdr kierowców i właścicieli

  5. cas pisze:

    Polski kierowca spędza w trasie w miesiącu okolo 21dni(504godz) 1750zl:504 daje jakieś 3,50zl brutto na godz. NaweT nie euro. Zawód w którym można pracować 15godz na dobe. Coś chyba nie tak.

  6. karol pisze:

    jako kierowca jestem za wprowadzeniem tego zarówno w niemczech i we francji. praca jest ciężka i powinny byc adekwatne zarobki. skończy sie wyzysk za 20 groszy z kilometra i bez podstawy!! koledzy szanujmy sie i nasza prace. wtedy powinny byc też konkretne stawki za ładunki a nie londyn-wrocław za 100 euro półtorej tony – śmiech na sali!!!

    • Gregor pisze:

      Ja zapraszam wszystkich kierowców do togo żeby pootwierali sobie sami działalności gospodarcze kupili nie 10 czy 20 zestawów ale jeden taki używany pojechali w trasę. Ciekawi mnie ilu i ile czasu upłynie jak taki PAN KIEROWCA powie sobie ze to jest masakra żeby mieć kasę na paliwo, opłaty, ubezpieczenie itd… Sam byłem kierowcą wiem jak to wygląda wiem jaki to ciężki kawałek chleba ale ludzie zrozumcie tez tych pracodawców, dla nich żeby Wam zapłacić te marne wypłaty o których tak piszecie to jest wyczyn jakiego WY sobie nawet nie wyobrażacie. Wasze Zus-y wypłaty kasa na paliwo i inne opłaty to niby skąd się biorą. OD TEGO musicie zacząć myśleć o tym czy to wyzysk czy nie

  7. zecik pisze:

    tak tylko niech podniosa cene frachtow, bo jak to wprowadza to najpierw straci prace 90% ludzi, nikt nie bedzie mial jak jezdzic, polowa ludzi popadnie w jeszcze wieksze dlugi – zanim te wlasnie stawki sie podniosa, jezeli ogolnie sie podniosa. Nie problem dac 9 euro na godzine ale niech francuska firma zaplaci za ten kurs jak nalezy

  8. rys-mys pisze:

    Też jestem małym – busowym przewoźnikiem.Nie chcę brać kursów za badziewiaste frachty.Pomimo ,że chwilowo opadła cena paliwa to i tak inne obciążenia są na coraz wyższym poziomie.Pośrednicy – spedytorzy płaczą , że nic nie zarabiają i głąby zwani PSIEWOŚNIKAMI biorą i wiozą za czapkę śliwek.
    Dlatego jestem za tym by była stosowana w wielu krajach płaca minimalna w transporcie, by się wyrównały szanse transportowców i w np. Francji i Niemczech jak i w Polsce.Bo w naszym wykonaniu to są jawne działania dumpingowe. Normalne dziadowanie i niszczenie rynku w tych krajach.
    A jak się to komuś nie podoba – to moim skromnym zdaniem – niech tam nie jeździ. Nie mam litości, tak jak inni nie mieli litości jak szlag trafiał miejsca pracy w Polsce i jak by trafiał miejsce pracy kierowcy np. we Francji bo polski dziadowski transportowiec jeździ za friko tam gdzie za normalną kasę jeździł onże Francuż

    • gelus_pl pisze:

      Problem stawek nie leży tylko po stronie przewoźników.
      Spedytorzy także mają konkurencję i słyszą od klientów: a firma xyz oferuje mi ten przewóz 50 € taniej. Pisałeś kolego że chesz frachty jak Niemiec czy Francuz. Opowiem Ci z mojego podwórka historię. Mam też busy i mam duże auto. Gdy dzwonię po ładunek z Timo-Com`u na niemiecką komórkę nie sposób się dodzwonić (z polskiego numeru), po chwili dzwonię z niemieckiej komórki i nie mija pół sygnału jak mam zgłoszenie.
      Gdy odzywam się po niemiecku, dostaję inne stawki, gdy zagadam po angielsku i powiem że z Polski dzwonię, stawka jest zazwyczaj 25% niższa.
      Niemcy doskonale wiedzą że Polacy jeżdżą tanio, ale jak gość stoi 4 dni na parkingu to łapie co popadnie i za każdą cenę. Niestety stawki na busach w DE padły na pysk, i terminy zapłaty z 30 dni wzrosły do 60 dni, konkurencji coraz więcej i mam wrażenie że na kabotażu w DE spedycja jest w stanie sprzedać wszystko za każdą cenę.
      Od dużej spedycji dla której jeździmy dostaję maile „nowa cena na trasę: xxxx. W skali roku cena spadła z 680 € do 600.

  9. A. pisze:

    Podatki sa zwyczajnie za wysokie is niesprawiedliwe. Rzady zdzieraja kase na kaztum miejsuc, zeby potem zatrudniac biurokratow co wykumuja sobie nowe reguly, ktore wtedy trzeba egzekwowac, wiec sie wiecej biurw zatrudnia, i dziura w budzecie rosnie, wiec sie podnosi podatki.

    20% podatku dochodoewego w PL od glodowych zarobkow? 23% VAT za paliwo i nawet za zywnosc. Skladki ZUS. Maut. Podatek drogowy, transportowy etc.etc.etc. Tam znikaja uczciwe zarobki: w zlobie. Podnoszenie cen nie jest rozwiazaniem. Trzeba ukrocic biurokracje co zdziera z ludzi.

    Za pare lat beda samojezdzace ciezarowki, to sie dla zawodowych kierowcow dopiero zaczna schody.

  10. rafal pisze:

    zgadzam się z kolegą rys-mys
    ja również jestem małym przewożnikiem 3.5 tony
    stawki są skandalicznie niskie dajmy francuzowi 0,4 za km i niech zapłaci kierowcy nawet 15 eur za godzinę ten kto wprowadza takie przepisy jest oderwany od rzeczywistości

  11. Lj pisze:

    Ale jesteście głupi. Jak te stawki wejdą to poprawi się kierowcom? Otóż nie, wielu z nich zostanie bez pracy bo naszym firmom spadnie rentowność. Zadluzeni popadna w jeszcze większe zadłużenie. Jedynie poprawi się krajom zainteresowanym wprowadzeniem tych głupot. Ostatnio wydano raport o rynku transportowym w Europie z którego wynika że co czwarta ciężarówka na drodze należy do Polskiej firmy – to spowodowało ból du.py u Niemca Norwega Francuza i innych! Po drugie kierowca znów będzie miał więcej papierkow na droge do wypełnienia. Jak tak dalej pójdzie to będziemy jeździć w podwójnych obsadach -z księgową…

  12. Gregor pisze:

    I tu kolega ma racje co do tego zagadnienia, ale jeszcze tylko jedno Panowie w tych firmach co dzisiaj ma 150 pojazdów zostanie może 50-70 wiec czy to warto być w tej drugiej połowie. Wszystkie zmiany i regulacje które dotyczą płacy minimalnej dla kierowców nie są dla kierowców a dla masonów którzy muszą coś zrobić żeby jeszcze więcej kredytów było wyrwanych z banków i żeby było więcej licytacji komorniczych tych którym się nie udało przetrwać tych stawek minimalnych. Pozdrawiam Wszystkich i byle do przodu !!!!

  13. Polo pisze:

    Spadnie to, spadnie tamto. Panienki, towary wozić czymś muszą, przestańcie pieprzyć o utracie roboty. Będziesz głodny to nauczysz się języka i w innym kraju będziesz pracował. Czytać tych wywodów się nie chce.

  14. urban pisze:

    Do lopaty bardziej ty pasujesz ze swoimi glupawymi tekstami. Jak kogos nie stac na zaplacenie kierowcy uczciwej stawki na zachodnich warunkach, to niech sam jezdzi albo zamknie dziadtrans. Wszyscy wtedy beda szczesliwi, zostana na rynku ci ktorzy potrafia docenic prace czlowieka, nikt nikogo nie zmusza do zatrudniania kierowcy. Nie stac cie dziadu na zaplacenie kierowcy 8 czy 9 euro, sam jezdzij, zostanie dla ciebie.

  15. urban pisze:

    Praca dla kierowcy zawsze bedzie, gorzej dla tego co na kazdym kroku probuje mniej zaplacic. Jak nie w polsce , pojde do niemca jezdzic, a ty, dziadtransie? Zatrudnisz niemca? Kto kazal zanizac stawki, jezdzic za pol stawki niemca i jeszcze sie smiac z niego ze mu robote zabierasz? To sa tego skutki. Mysleli ze tak zawsze bedzie i niestety srogo sie przeliczyli.

  16. greknick pisze:

    Witam moze w koncu jakos bedzie lepiiej dla kierowcow,przeczytalem te wszystkie komentarze i dziwi mnie tylko jedno ze prawie niema poparcia dle takiej sprawy zeby zrobic jakas tam stawke minimalna dla kierowcow pracujacych na trasach miedzynarodowych (na poczatek powinna byc w sumie dla wszystkich taka sama bo co za ruznica czy jazdzi sie do warszawy czy berlina jak i tak nie jest sie w domu praca ta sama)Odnosnie wlascicieli firm transportowych to jesli niechca placic jak sie nalezy tylko placza ze malo to niech zmienia profesje na ich miejsce napewno pojawi sie ktos nastepny ,mysle ze minimum teraz za miesiac tj 7 tys + placa adekwatna do tej pracy (odpowiedzialnosc, koszty uzyskania prawa jazdy ,mandady) tak mysle ze kos sie ztym niezgadza to powinien zmienic prace i tyle wtym temacie praca nie jest lekka

Odpowiedz