baner665x124_3 665
Opublikowane 17 lut, 2015

Pensja minimalna dla kierowców także we Francji – 9,60 euro za godzinę ma uratować lokalny transport

iveco_eurocargo_test_40tonnet

Człowiek na jeden dzień nie może wyjechać, żeby w transporcie nie wydarzyło się coś super ważnego 😉 Pozdrawiam bowiem właśnie z kabiny Iveco Eurocargo, z autostrady A1, gdzie zatrzymałem się, aby poinformować, że Francja postanowiła podpiąć się pod niemiecki pomysł wprowadzenia pensji minimalnej w transporcie.

Jak podało RMF FM, również i Francuzi chcą wprowadzić płacę minimalną, która obejmie zagranicznych kierowców. Tym samym chce się poprawić konkurencyjność francuskich przewoźników, od pewnego czasu będących w coraz gorszej kondycji, o czym więcej pisałem zresztą TUTAJ. Co prawda spodziewano się, że takie prawo może we Francji się pojawić, ale początkowo sądzono, że jego wprowadzenie przypadnie na koniec tego roku. Tymczasem francuski rząd postanowił działać wyjątkowo szybko, projekt ustawy zatwierdzając już dzisiaj.

Sprawa jest o tyle istotna, że francuska pensja minimalna jest wyraźnie wyższa od tej wprowadzonej na początku tego roku w Niemczech. Wynosi ona ponad 9,60 euro brutto za godzinę, czyli nieco ponad 40 złotych. Jak na razie sprawa pozostaje otwarta i nie ustalono jednoznacznie na jakich zasadach przepisy miałyby dotyczyć zagranicznych kierowców. Mówi się jednak, że prawie na pewno obejmą one firmy wykonujące kabotaż, a także wożące ładunki do Francji lub z Francji. To natomiast może oznaczać ogromny cios m.in. dla „busiarzy”, którzy przecież szczególnie często operują po kraju żabich udek i bagietek. Co więcej, jeśli zarówno Niemcy, jak i Francja – dwa nieoficjalnie najważniejsze kraje Unii Europejskiej, wprowadzą takie przepisy, będzie praktycznie pewnym, że nikt nie zmusi ich do rezygnacji z tego pomysłu.

Od kiedy dokładnie? Jeszcze nie wiadomo.

Dzięki „Tom” za link, a tymczasem ja pędzę dalej!


Cały zestaw bardzo istotnych tekstów na temat pensji minimalnej czeka TUTAJ.


WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 73 komentarzy

  1. Bebok pisze:

    Pięknie. Co wolno wojewodzie to nie tobie mały smrodzie.
    Znaj łaskę jak wykupujemy Polskie firmy. Ale wy u nas nie zarobicie.
    Dwulicowosc w najczystszej postaci.

  2. Marek pisze:

    To cwaniaki ! To ma być UNIA! Zasypali nas marketami sprzedają swoje zmutowane śmieci i teraz chcą nas wykurzyć ze swojego rynku by przypadkiem nie zarobić na nich złotówki czy euro . Zmuszają nas do zadłużenia kraju i konsumpcji długu w ich marketach , teraz tak się wygrywa wojny. Zmusić ich do sprzedaży POLSKICH produktów i niech płacą naszym po 15 euro a nie 6 złotych. Polacy do boju nie dajmy się gonić.

    • pete379 pisze:

      Dlatego trzeba było trzymać z Rosjanami jak Viktor Orban. Śmialibyśmy się z niemieckiej i żabojadzkiej pensji, bo Rosja i tak wchłonęłaby te towary, których teraz eksport wyhamuje przez podniesienie przepisów o pensji minimalnej.
      A tak co mamy? Największe stary w EU przez embargo, Zachód dokopuje jeszcze nam cudowaniem z wynagrodzeniem (co pociąga za sobą wyhamowanie eksportu i podwyżki cen towarów na rynku polskim i zmniejszenie ich konkurencyjności na rynkach europejskich). I w razie wojny jesteśmy jak na świeczniku, a reszta UE się śmieje, bo potajemnie pertraktuje z Rosjanami i załatwia swoje interesy przez obce Państwa.
      Co nam z wspierania Ukrainy? Co nam z „przyjaźni” USA? Oni kupią te miliony ton towarów jakie tradycyjnie eksportowaliśmy do Rosji?

  3. Gość pisze:

    Ciekawe, czy będzie przepis jak w Niemczech, że nie dotyczy to samo zatrudnionych.

  4. hotelik pisze:

    I bardzo dobrze

  5. Nie narzekać, lecz pracować dla firm niemieckich i francuskich za normalne stawki, a nie dla polskich dziadtransów za psi grosz niszcząc rynek całej Europie. Do [przewozu towarów nie trzeba wielkiej znajomości języka, to nie autobus!

  6. Gość pisze:

    Ty osiołku z Niemiec !Ile tam kosztują papierosy ? Ile tam kosztuje mieszkanie ? Ile tam kosztuje ubezpieczenie auta ?
    Trzeba rozumieć co sie pisze parobku!!!

  7. osskar pisze:

    jasne !! pewno !!! dajmy kierowca po 15e!!! tylko z czego?? 98% firm bazuje na importach z gield gdzie stawki sa jakie sa!! jak madrale kierowcy sa tacy mądrzy to niech przyjda do biura i zalatwia rentowny zjazd z de czy fr w czwartek lub piatek!! myslicie ze niemcy na was czekaja z owa pensja??? to jestescie w bledzie – moze 10-20% znajdzie nowa posade u wuja Adolfa – a reszta zostanie zwolniona bo pracodawca zamknie firme i sie skonczy!! UE robi z nami co chce a kase ktora u nas zarabia w biznesie i podatki placi w swoim macierzystym kraju i sie smieje!! 99% waszych pracodawcow tez umie jezdzic tirami tylko ze 99% kierowcow nie nadaje sie do prowadzenia firmy transportowej i zalatwiania kontraktow !! TAKIE SA FAKTY !!!

    • Kierowca pisze:

      Przestań wciskać kit ludziom. Ja też pracuje poza granicami kraju i uwierz mi nigdzie nie ma takich firm jak w Polsce że dorabiają się kilkudziesięciu ciężarówek w kilka lat wiesz czyim kosztem kierowcy!!! A stawki zaniżacie sobie sami!!! Pokaż mi tych psełdo szefów co umieją jeździć ciężarówkami!!!!

      • pete379 pisze:

        Ehh widzę, ze od piwa z Lidla na parkingu mózgi odparowują. W kilka lat kilkadziesiąt ciężarówek? A nie zauważyłeś, że te auta są leasingowane? Nie są to auta kupione za gotówkę.
        Poza tym floty się rozrastają, lub odświeżają bo raczej lepiej zainwestować w leasing sprzętu niż zapłacić wyższy podatek, co nie? Pomyśl o tym.
        Poza tym pisze się „pseudo” a nie „psełdo”. Kup sobie za tę swoją pensję minimalną słownik, bo kaleczysz język polski tak, że aż oczy bolą.

  8. JACKBAK pisze:

    A ja jestem za tym zeby dla niemcow i francozow wprowadzic 20 zl za qkm przejechany po POLSKICH drogach.

    • Ert pisze:

      Przecież oni normalnie płacą opłaty drogowe. Czyli oni potrafią się dostosować do naszych przepisów, ale u nas zawsze problem jak ktoś inny u siebie chce zrobić porządek z dziadtransami.

  9. lebera pisze:

    witam.od 2 miesiecy przygladam sie tej sprawie.Niemcy iFrancja zawsze inaczej.czolowka uni europejskiej.uwazam ze jest to wypowiedzenie wojny a wlasciwie nastepny punkt taktyczny wojny ekonomicznej.czego nie dali rady karabinem zrobia dlugopisem piszac ustawy.zal jedfynie ze my polacy na to wszystko przystajemy.fakt jest taki ze spowoduje to wielkie bezrobocie i znacznie wiekszy wybor kierowcy ktory zapuka o prace.bedzie mozna wybrac fachowca ze znajomoscia jezyka obytego inteligentnegi itdreszta niestety …..popatrzmy jednak lidl ,obi i inne firmy niemieckie w polsce pracownicy umowy smieciowe wynagrodzenie niczym rodezja a pieniazki nieopodatkowane do adolfa.i taki porzadek.-niemiecki a my zgadzamy sie.lepiej nakazac przewoznika placcie a nizeli podniesc im stawki do europejskich a pozniej placcie to rozumiem.przeciez to oni -niemcy zawsze nas dyskryminowali polen-scheis itp polen bilige….narodzie podniesmy sie razem i nie liczmy ze adolf da wam chleb

  10. Kierowca pisze:

    Brawo Francja jeszcze żeby Włosi dołączyli i będzie komplet.

  11. Cezar pisze:

    Witam jak czytam te wasze opinie to widze ze nie wypowiadaja sie kierowcy tylko pracodawcy no to słuchajcie dziady przestańcie wkońcu jeździć za niskie stawki, płaćcie kierowcy godne pieniądze a nie 4500zł za 3 lub 4 tygodnie w kabinie sami kur… sobie tak popracujcie za te pieniądze i jak was nie stać na wypłacanie tej kwoty to ZAMKNIJCIE FIRME i dajcie ja prowadzić komuś kto nam to wypłaci

    • Kierowca pisze:

      100% popieram!!!!

    • Wiercik pisze:

      Niby masz racje , ale z drugiej strony mogę powiedzieć że jak Ci zarobki nie odpowiadają to się zwolnij i idź do pracy gdzieś gdzie dadzą Ci nawet 9tyś zł. Droga wolna. Podejrzewam że cyrografu do śmierci nie podpisałeś na jazdę busem i masz możliwość odejścia z pracy.

      Proponuje iść na początek zobaczyć w Niemieckim Lidlu czy płaca minimalna 8,5euro brutto obowiązuje.

      • Kierowca pisze:

        Kolego nie porównujmy pracy w Lidlu z pracą kierowcy na międzynarodówce, po drugie nie pracuje w polskiej firmie właśnie z powodu zarobków.

        • pete379 pisze:

          No własnie porównujmy, bo często w takich sklepach praca jest cięższa niż pokręcenie kółkiem i odpięcie firanki w naczepie.

        • Wiercik pisze:

          Ale porównaj zarobki w Lidlu z Niemiec a z Polski.
          I adekwatnie taki sam % więcej może zarabiać kierowca z niemiec od kierowcy z Polski.

          Do pewnych rzeczy dochodzi się latami.
          Możemy sobie wymyślić że od dziś kierowca będzie zarabiać nie 9,5e ale 20euro na godzinę. Tylko koga na to u nas stać.

          A stawianie Niemców czy Francuzów w roli Robin Hooda walczącego o to by „w Polsce żyło się lepiej”… sam nie wiem jak to nazwać, naiwność/głupota?
          Przecież to na pierwszy rzut oka widać, że chodzi im o wykoszenie bądź co bądź taniej konkurencji z wschodu.
          Te działanie (wprowadzenie płacy minimalnej) nie doprowadzą do tego że nagle bedziemy wszyscy w Polsce będziemy jeździć za 10tyś/miesięcznie, prędzej przyniosą u nas masowe bezrobocie i plajty w branży.

          Nie odpowiadały Cie zarobki w Polsce , więc pracujesz w zagranicznej firmie i ok, Twój wybór, niedługo może wszyscy będziemy pracować dla zachodnich firm.

          • Kierowca pisze:

            Kolego wiem że nie robią tego dla Polski ale jeśli jakoś udało by się ustalić minimalną płace w Europie to wszyscy by byli zadowoleni. Ciekawym co by powiedzieli jak Rumuni czy Bułgarzy zaczęli wywozić z polski towar za połowę stawki. Co nasz rząd by z tym zrobił?

          • pete379 pisze:

            Wiercik, każdy rozumny człowiek to wie. Ale niewiele jest tutaj osób, które rzeczowo potrafią coś wyjaśnić, a jeszcze mniej tych, które potrafią to zrozumieć.
            Jak napisałem w swoich wcześniejszych postach- jesteśmy tylko pionkiem, pariasem Europy. Niestety musimy wybrać…wschód czy zachód. Bo mamy kiepskie położenie geopolityczne, gospodarka dostała cios w wątrobę przez embargo (nasza najbardziej), a dodatkowo Niemcy i żabojady próbują zmniejszyć konkurencyjność polskich produktów i jednocześnie wpychając się na nasz rynek Lidlami i innymi Inter Marche. Niestety, ale jesteśmy jak Afryka w XIX wieku- eksploatowani ponad miarę i nic w zamian konkretnego nie dostajemy poza szklanymi paciorkami w postaci unijnych inwestycji.
            Trzeba polityków z olbrzymimi „cochones” żeby zerwać embargo i zacząć eksport na wschód olewając tę całą śmieszną solidarność z innymi państwami. Inni już kombinują i otwierają drogi eksportu przez Chiny udając, ze stosują embargo.

          • Wiercik pisze:

            Do „Kierowca”
            Co innego jakby UE narzuciła wszystkim minimalną płacę, ale to dosłownie wszystkim bez wyjątku, tak aby babeczka w Lidlu w Polsce również dostawała te 8,5euro, a co innego jak w ten sposób próbuje się wykosić konkurencje.

            Jeśli wystartujemy do Niemieckiego zleceniodawcy z taką samą stawką jaką niemiecki przewoźnik , to jak myślisz kogo wybierze zleceniodawca, swojego czy obcego?

            Jeśli płaca minimalna się utrzyma i zaczną się sypać kary od 30.000 do 500.000Euro to w moment Niemcy wykoszą sobie konkurencje a w dodatku ich skarbiec będzie się napełniał magicznie $$$$$$$$$$$$$$$. Bo należy zauważyć że kare można dowalić również za brak współpracy – a tu pole do manewru jest duże.

            I co dalej, u nas część firm pójdzie na dno, kto ma leasingi temu zabiorą auta , może coś jeszcze, ktoś pójdzie na bezrobocie , część pewnie bedzie jeździła u Niemca jako obywatel II kategori za 8,5e. i śmiała się z polaków biedaków.

            Jako że koszty transportu się zwiększą to i w Lidlu zapewne koszty żywności również, pampersy dla dzieci, kosmetyki z zachodu, wszystko podrożeje, a babeczka na kasie ile zarabiała tyle zarabiać będzie tyle ze już mniej za to kupi.

            Bo , tak na marginesie a propos II.WoW. , o co chodzi w wojnie. Otóż nie zawsze o to żeby zająć czyjeś terytorjum, ale wojnę można również wygrać niszcząc komuś gospodarkę.
            Od sprawa prosta, napadasz na sąsiadów, niszczysz ich dorobek, firmy, zakłady produkcyjne, kradniesz sprzęt i technologie. Potem podpisujesz porozumienie i zaczynasz uzależniać ten kraj od wytwarzanych przez Ciebie produktów, w końcu ludzie z tamtego kraju muszą się w coś ubrać, coś zjeść.

            Rodzimych firm mamy tyle co kot napłakał, wszystko z zachodu, a nawet „chemia z niemiec” sprzedawana przy drodze jest uważana za lepszą, niż produkt który trafia do sklepu (a propos też niemieckiego).
            Kurcze aż mi się przykro zrobiło jak zacząłem o tym pisać, prawda jest taka że jak świat światem polak z niemcem nie będą bratem. Na pewno to co niemiec wymyśli nie będzie służyło polakowi, czy to kierowca czy to kto inny.

            Na co ta Unia ? a na to żeby łatwiej firmom z zachodu przejmować firmy z wschodu i doić do dna.

            Do pete379
            Ja uważam że położenie geopolityczne mamy zaje*** jesteśmy w centrum europy , problem jednak w tym że jak wschód chciał zawojować zachód (i vice versa )to zawsze polem waliki była Polska, przez co wszystko była zniszczone, lata komuny również nie pozwoliły nam się odbudować i tak o to jesteśmy w miejscu którym jesteśmy.
            Do reszty Twojej wypowiedzi się zgodzę, powinniśmy dogadywać się z wschodem, bo solidarności to w UE nie było i nie będzie.

          • Wiercik pisze:

            I jeszcze jedno

            Kwota wolna od podatku dla przedsiębiorców:
            Niemcy – 8000euro czyli jakieś 33 600zł rocznie
            Polska – 550zł

  12. Filip pisze:

    Ciekawe jakie będzie stanowisko ND polska wysyłających kierowców na kilka tygodni…ciekawe 😉

    • Lal pisze:

      Nie ma sprawy, by babeczka dostała minimalnie 8,5 euro w lidlu w Polsce, tylko jak pójdziesz po te swoje kartofle do tego lidla czy innego sklepu, to zapłacisz za nie 20 zł. :)

      To nie my produkujemy miliardy złotych i wysyłamy za granicę, tylko Niemcy, więc ich stać na to, by minimalna pensja(która i tak jest kontrowersyjna, bo to praktycznie poziom egzystencjalny i już są głosy, że minimalna musi być wyższa, albo płace wyższe, bo w Niemczech bardzo dużo ludzi pracuje i jest nadal biedna) wynosiła 8,5 euro brutto. Polska nie ma eksportu, który jest głównym, praktycznie najważniejszym aspektem rozwoju danego kraju. My wszystko importujemy i jesteśmy miejscem, gdzie można conajwyżej otworzyć coś, bo jest tania siła robocza. Nic nie eksportujemy, więc się nie wzbogacamy. Dla tego jest jak jest. Założe się o 100000 zł, że jakby polska miała tam jakiś mocny status, pensja byłaby miniej więcej jak w De, mielibyśmy Euro i gospodarkę, to jakby rumuny i bułgarzy jeździli u nas i koczowali na ładunek za grosze, to polska pierwsza by wystartowała z takim pomysłem, jak zrobili Niemcy.

  13. Kuba pisze:

    Wszystko ok. Niech będzie to 9,5€ niech kierowcy zarabiają 10 tyś miesięcznie za trzy tygodnie pracy tylko zapytam kto tak naprawdę za to zapłaci? Jeśli ustawa wejdzie w życie to koszty transportu automatycznie też, a na kim sie to wszystko odbije? Na kierowcy jego rodzinie znajomych i całkiem obcych ludziach małych i szarych, przecież po pierwsze towary na pułkach zdrożeją po drugie eksport zmaleje bo przestanie sie opłacać wywozić z polski towary i teraz pytam z czym będziemy jeździć nie ważne czy pracodawca jest dziadowski czy uczciwy ale z pustego nawet Salomon nie naleje, a jeśli nie będzie transportu to po co komu kierowcy jak nie ma co wozić, przyznajcie się bez owijania w bawełnę kto z was kierowców umie robić coś innego jeśli ostatnie 15 lat spędził w kabinie. Przewoźnik ma kapitał on może zmienić branże najwyżej. Popatrzcie szerzej nie tylko na siebie.

  14. pete379 pisze:

    No dobra operatorzy pojazdów ciężarowych i dostawczych (bo kierowcami już nazwać was nie można) pochwalcie się ile naprawdę dostajecie, a nie tym co macie na umowie. Wyjdzie na to, że wasza pensja jest zbliżona do tej wymaganej MILOGiem. Myślicie, ze więcej dostaniecie? Bzdura…poprostu to co jest w słynnej kopercie będzie zalegalizowane i zapłacicie wyższe podatki i w ostatecznym rozrachunku zarobicie mniej niż dotychczas.
    Jeżeli Niemcy i żabojady z Kalifatu Francuskiego podnoszą pensję minimalna, to niestety, ale muszą też podnieść fracht i ustalić cenę minimalną dająca wyrównanie strat wynikłych z pensji minimalnej.
    Poza tym zobaczymy jak długo dadzą sobie radę zachodni przewoźnicy… przypomnę artykuł z Truckstara jak Holendrzy jechali do Polski…wybierali się niczym na safari- jakby jechali do kraju z białymi plamami na mapach, dzikiego.

    • Kierowca pisze:

      Jestem pewny że nie masz pojęcia o jeździe przypuszczam że nawet osobowym nie potrafiłbyś przejechać polski bez nawigacji. Bolą Cię bardzo zarobki kierowców pewnie dostałeś kilka ciężarówek od tatusia i teraz grasz cwaniaka ale prawda jest taka jakby nie kierowcy i spedytorzy to połowa z was była by żebrakami. I nie mówię że praca w Lidlu jest lekka ale skoro Ty porównujesz pracownika Lidla z kierowcą to znaczy że w d….. byłeś i g….. widziałeś.

      • pete379 pisze:

        Słuchaj koleżko, nie masz argumentów i nie znasz mnie, to nie zajmuj na ten temat zdania. Zrozumiano? Bo to tylko świadczy o Twoim dnie intelektualnym na zasadzie „nie mam argumentu, to zacznę wyzywać”. Nie mam ciężarówek. Nie bolą mnie zarobki kierowców, mam to gdzieś. Raczej spójrz co stanie się z Polską gospodarką…
        Jesteś za cienki w uszach żeby uczestniczyć w tej dyskusji, innymi słowy nie zajmuj zdania jak godniejsi od Ciebie dyskutują.
        Także nie osądzaj z góry ludzi, bo się możesz zdziwić.

        Czym się różni praca pracownika marketu od kierowcy? Tylko tym, że pracownik marketu wraca na noc do domu.

        • Kierowca pisze:

          I tym ostatnim zdaniem pokazujesz jaki masz malutki MÓZG o ile go w ogóle masz!!!

          • pete379 pisze:

            Chłopcze najpierw to się naucz trochę kultury. Później zdobądź wykształcenie, następnie je poszerzaj. Wtedy możesz wdawać się w dyskusję.
            Rozumiem, że ciężka jest praca kierowcy, ale nikt Ciebie do tego nie zmuszał, mogłeś wybrać inny zawód.

            No cóż… Jesteś w błędzie, bo pracownicy marketów też pracują długo, mają odpowiedzialność za mienie powierzone (dodatkowo finansowa na kasie), na magazynie przyjmują towar i wydają puste opakowania/zwroty towarów, odpowiadają za dokumentację magazynową, wykładają towar na półki (nierzadko ciężki), zasuwają na nogach cały dzień, albo siedzą przy kasie cały dzień… Zauważasz analogię? No raczej podobne czynności wykonują co kierowca.

      • pete379 pisze:

        Aha, naprawdę kup sobie słownik. Nazwę państwa piszemy z wielkiej litery.

        • Kierowca pisze:

          Szukasz dziury w całym że gdzieś przegapiłem dużej litery. To ujawnia jak mało masz pojęcia o zawodzie kierowcy. Więc proszę nie wypowiadaj się na ten temat!!!

          • pete379 pisze:

            Coś mi się wydaje, że jesteś zwyczajnym internetowym trollem… wypowiedzi rano, w południe i popołudniu…
            Kierowca zawodowy nie prowadzi wtedy swojego pojazdu, albo nie zajmuje się rozładunkiem/załadunkiem towaru?

        • Lal pisze:

          Opisałeś co robi kierownik sklepu, który dostaje mniej więcej 4 z przodu. Zwykły pracownik w lidlu jedynie za co odpowiada, to jak mu ogórek spadnie na ziemie.

      • Waldek pisze:

        „KIEROWCA” bo tak sie nazywasz i za takiego sie masz:) załóż firmę , weź auta w leasing i płać kierowcom po 10tyś. , chetnie przyjdę do Ciebie pracować (doświadczenie 20 lat TIR) tylko wiem ,ze w ciagu kilku miesięcy będziesz miał komornika i dlatego nie pisz farmazonów ,jezeli nie masz pojęcia o kosztach prowadzenia firmy i nie traktuj wszystkich jako tych , którzy nie maja pojęcia o jeździe, mógłbym Cie duzo nauczyć. Ja teraz ze względu na stan zdrowia prowadze małą firmę transportowa (busy) swoich kierowców bardzo szanuje bo czuję się jednym z nich. Niestety nie stać mnie na płacenie takich stawek o jakich Ty piszesz ,ponieważ frachty sa jakie są :( a koszty b.duże o których Ty nie masz pojęcia! Oprócz szacunku daje kierowcom terminowe wypłaty i często pomoc finansową(np. pozyczki).Firma jest na krawędzi opłacalności i przy zwiększonych kosztach (millog) będę musiał zamknąć firmę i tym samym pozbawić swoich kierowców i ich rodzin źródła utrzymania co będzie najgorszym posunięciem.Część kolegów na tym forum wie o co chodzi, a pozostali a…jakby byli z innej planet. Pozdrawiam.

  15. Kierowca pisze:

    Panowie prawda jest taka polscy przewoźnicy nie umieją JEŚĆ MAŁĄ ŁYŻECZKĄ, opowiadacie jak to wszyscy będą cierpieć przez to 8,5 czy 9,5€ a żaden nie powie że to sobie będą musie odjąć od KORYA. Narobiło się dziad firm nabrali aut w lizing po obniżali stawki a teraz płaczą. Wcześniej płakaliście że paliwo drogie to nie możecie kierowcy więcej zapłacić teraz paliwo jest tańsze i co płacicie lepiej? Panowie najwyższy czas UJĄĆ SBIE OD KORYTA!!!! a nie narzekać!!!!

  16. Gość pisze:

    A niech wprowadzają. Niech firmy co jedzie się do Niemiec/Francji i z powrotem niech uwzględniają tą płacę minimalną w kosztach transportu i nie będzie z tym problemu.

    Albo firmy upadną i będą jeździć Ci co mają jednoosobową firmę ( dla nich to na rękę ), albo zaczną kombinować z płacą minimalną i te kilka godzin co spędzicie w Niemczech/Francji to będzie wasza wypłata już i znikną dniówki i kilometrówki.

  17. Marek pisze:

    Jestem za tym żeby kierowcy ujawnili swoje pełne zarobki roczne i ich szefowie też, to wyjdzie kto udaje biedaka a kto nim jest. Panowie przewoźnicy kradniecie gdzie się da dlaczego płacicie pod stołem czy kierowcy na tym zależy? tak tylko im kit wciskacie. A pan peta379 na pewno jest przewoźnikiem ponieważ okropnie go boli dołożyć kierowcy a sobie ująć. To nie kierowca zaniża stawki tylko ich szefowie!!! Nie rozumiem dlaczego tak wam ciężko wypłacić to co się kierowcy należy inne kraje walczą z nami bo tam kierowca jest wypłacany tak jak się należy. A porównywanie cen żywności bzdura popatrzcie tylko na ceny paliwa. Proste za godzinę przepracowaną w Polsce ile litrów paliwa kupię a ile za godzinę przepracowaną w Niemczech. I oczywiście wy zaraz policzycie delegacje. Pracownik na budowie pracujący w delegacji ma płacone za godzinę plus delegacja.

    • Wiercik pisze:

      Ale nie rozumiem , to przecież niesprawiedliwość.

      Bo idąc Twoim tropem
      Kierowca z Polski powinien móc kupić za pensję tyle samo paliwa co kierowca z niemiec.
      A co w takim razie ma powiedzieć kasjerka z Lidla w Polsce, dlaczego ona nie dostanie tyle samo co kasjerka z niemiec, dlaczego o nią nikt się nie „zatroszczy”.
      Ok, niech kierowcy dostają te 8.5euro, mniejsza o to że trochę firm upadnie, troche ludzi straci prace, ale jeżdzimy po te 8,5euro. Ceny transportu wzrosły, więc i ceny produktów w sklepach wzrosły. I co się okazuje, Pani z Lidla która gdzieś ma cene paliw bo samochodem nie jeździ , może teraz kupić za swoją wypłatę o wile mniej jedzenia niż wcześniej, zapytam jeszcze raz DLACZEGO O NIĄ SIĘ NIKT NIE ZATROSZCZY?

      • pete379 pisze:

        Dokładnie, co z pozostałymi obywatelami? Nagle mamy wszystkim sztucznie wyśrubować zarobki? Na przykład umawiamy się, że nagle 31 grudnia zarabiamy polską pensję minimalną, ale 1 stycznia zaczyna obowiązywać niemiecka?
        Może o to Berlinowi chodzi? Złotówka straci na wartości, zacznie się inflacja i sami wstąpimy do strefy Euro?

      • Marek pisze:

        Kolego ja tylko podałem taki przykład bo wszyscy porównują ile u nas się wydaje na życie a ile np. w Niemczech. Uwierz Polskie firmy transportowe trzymają się naprawdę dobrze niektórzy w moim regionie niewiedzą co robić z pieniędzmi ich sprawa ale niech nie mówią że nie stać ich na podwyżkę dla kierowcy. A kasjerka z LIDLA w Polsce ma nad sobą polskiego kierownika szefa

        • Wiercik pisze:

          Ok, może i faktycznie ale sam prowadze rodzinny biznes transportowy z braćmi. Na mnie jest zarejestrowana firma, bracia na minimalną krajową zatrudnieni ale tak naprawdę dzielimy się tym co jest po równo.
          I to co mogę powiedzieć to tak, gdybyśmy teraz mieli dokumentować realnie zarobki to zjadły by nas podatki, przy czym wcale nie ma z tego kokosów.

          Tak jak napisałem dla porównania wyżej:

          Kwota wolna od podatku dla przedsiębiorców:
          Niemcy – 8000euro czyli jakieś 33 600zł rocznie
          Polska – 550zł rocznie

          I jeszcze jedno, zatrudnialiśmy dwóch kierowców, jeden okazało się złodziej i oszust, patrzył na nas tak samo jak Ty piszesz , jakby myślał że tylko ona ma żle, a my żyjemy jak pączki w maśle i nie wiemy co z kasą robić. A sam najchętniej by nic nie robił tylko zaliczki chciał.

          Drugi był już w porządku i wiedział o co chodzi, że nie zawsze jest kolorowo, bo sam wcześniej jeździł dla siebie i mu nie wyszło.

          Więc jeśli ktoś narzeka że mu szef za mało płaci , niech idzie do innego, albo niech sam założy firmę i zobaczy jak jest na rynku.

          „Wszędzie dobrze, tam gdzie nas nie ma”

    • pete379 pisze:

      No to się Mareczku pomyliłeś. Szczerze to mi zwisa los kierowców zawodowych, bo nie jestem kierowcą zawodowym, ani żadnego nie zatrudniam. Wybrali taki zawód i tyle. Część wybrała tę drogę zawodową, bo od małego kochali ciężarówki, inni bo lubili podróże i myśleli, że zwiedzą za kółkiem Europę…reszta, bo zarobki.
      A jeśli chodzi o dawanie pod i nad stołem to już wasza i waszych szefów sprawa jak się rozliczacie. Mówię jak jest, nikt kitu nie wciska- większe ujawnione dochody- większy podatek i ZUS. Co w sumie korzyści bezpośrednich Wam nie przyniesie.
      Gdzieś tutaj na portalu widziałem tylko 1 wypowiedź trzeźwo myślącego kierowcy, że woli mniej podatku odprowadzić, a zaoszczędzone pieniądze odłożyć na koncie/lokacie albo IKE.
      A narzucanie państwom członkowskim co mają robić to przejaw eurokomunizmu- za czasów Związku Radzieckiego państwa „czerwonego bloku” też miały podział pracy i koncentrowanie się na danej gałęzi gospodarki, bez względu na koszty ludzkie i materiałowe i bezsensowne tworzenie zakładów i wykonywanie wyśrubowanych planów bez patrzenia na rezultat.

  18. Filip (autor 40ton.net) pisze:

    Panowie, bez obrażania się, bo zacznę usuwać komentarze!!

  19. Kierowca pisze:

    Do peta379 popatrz w lusterko, bo mi się wydaje że to Ty jesteś internetowym t….m. A żeby zaspokoić Twoją ciekawość to mam przerwę. I wydaje mi się że jak na kogoś kto nie ma własnej firmy transportowej to strasznie się angażujesz w tę sprawę. I wciskasz kit o upadku firm wszyscy wiemy że nie zubożeją jak trochę więcej zapłacą kierowcy. A jak ich nie stać to niech sprzedają samochody i dadzą innym pole do popisu.

    • pete379 pisze:

      Wskaż mi miejsce w którym powiedziałem o upadku firm. Mówiłem o skutkach jakie odczuje połowa Europy i że Niemcy z żabojadami chcą nam gospodarkę wykończyć. I póki co im wychodzi…najpierw pomysł z embargiem, na którym Polska ucierpiała najwięcej, a teraz chcą zmniejszyć konkurencyjność polskich towarów przed podniesienie kosztów transportu.
      Od małego dzieciaka interesuję się ciężarówkami i transportem i zawsze w rodzinie ktoś pracował w tej branży. Stąd moja obecność na portalu. To tak samo jak na przykład lubisz piłkę nożną, ale nie grasz zawodowo w nią i jedno z drugim nie stoi w sprzeczności.

  20. Kierowca pisze:

    Panowie podejdę do tego inaczej bez przekomarzania się. Nie bronię Niemców. Ale policzmy kierowca pracuje ok. 180 godzin miesięcznie 180×8,5€ = 1530€ x 4,15 = 6349zł czy to jest dużo? dla kierowcy po Europie. Nie mówię że pracownicy supermarketów mają lekko ale pamiętajmy że ja musze dojechać na czas, musi mi się wszystko zgadzać nie wspominając o ryzyku na drodze bo ilu pracowników supermarketów zginęło w pracy, wozimy towar wart nieraz ponad 100tys euro. I do peta379 tak wybrałem taki zawód i dlatego chciałbym żeby wreszcie coś się zmieniło!!!

    • pete379 pisze:

      Czyli poprostu ujawnione zostaną te słynne koperty. Bo zauważyłem, że wielu kierowców wypowiada się w takim tonie jakby jeździli za samą, czystą pensję minimalną polską.

    • Lal pisze:

      180 miesięcznie?
      To ile on dni jest w trasie? 8 w miesiącu? Czy liczysz tylko godziny jazdy? hahahahahh
      Kierowca pracuje i śpiąc w budzie i czekając na ładunek, ładując się i jeżdżąc. W końcu to jego czas, który oddał do dyspozycji i za który ma płacony. Kiero w międzynarodówce jest i cieciem i ładunkowym i kierowcą w jednym. Nie znam kierowcy na międzynarodówce, który nie wyrabiałby mniej niż 400 godzin miesięcznie. Zwykle kierowca pracując 3/1 pracuje ponad 500 godzin w miesiącu, ba i to nie wszystko, bo on jeszcze pracuje te 500 godzin w strefie euro, wśród ludzi zarabiających euro i on wydaje w euro.

      • Kierowca pisze:

        Kolego masz 100% racji ja tylko podałem teoretyczne godziny jazdy bo nasi szefowie tylko z tego chcą nas rozliczać. Dokładnie nie widzą tego że większość czasu jesteśmy za granicą i musimy tam żyć za euro.

      • Kierowca pisze:

        Kolego masz 100% racji ja tylko podałem przykład jak wyliczają nasi szefowie czyli godziny jazdy.

      • agi pisze:

        Podstawowe pytanie Skoro tak narzekasz jak to źle traktuje Ciebie pracodawca to po co u niego pracujesz?! Zwolnij się człowieku, załóż swoją działalność, kup auto, pilnuj dokumentacji, zus-ów, skarbówki, PIP-u itp. Dlaczego mam wrażenie, że jedynym zajęciem niektórych kierowców (mówię niektórych bo większość z nich to osoby znające realia życia w naszym kraju) jest narzekanie psioczenie udawanie wszechwiedzących i nic poza tym. Kto broni pracować na własną rękę?!Znam kilku „cwaniaków” którzy otworzyli swoją firmę bo żyli w przekonaniu o wielkich zarobkach właścicieli firm. Pół roku do roku i ….komornik. Oczy im się otworzyły-wrócili do tego swojego „dziadtransa” jak to mówili. Dlaczego firma próbuje mieć więcej aut? Bo z dwóch zostanie mu 1000-2000 zł a z 10 aut? Minimalna płaca ?ok ale za normalne frachty

  21. napisze to co należy tym który uważają że polscy przewoźnicy zarabiają kokosy na transporcie, budują domy, kupują Ferrari dzięki niskim stawkom i żerowaniu na kierowcach:

    wyrobienie licencji i kupno auta to naprawdę formalność i polecam ją każdemu „wyszczekanemu drajwerowi”.

    Daj Panie Boże aby całe to zamieszanie z płaca minimalną przyniosło zamierzony efekt i zagraniczni frachtodawcy zgodzili się na większe stawki. Jeśli to się nie stanie to jeden z największych napędzaczy PKB w Polsce czyli transport drogowy może szlak trafić. I wtedy dopiero będzie płacz.

  22. kierowca2 pisze:

    pete379, to się już zaczyna robić nudne… odpisujesz każdemu na każdy post tak jakbyś wszystkie rozumy zeżarł, a może byś tak lekcje odrobił co? ewidentnie widać, że jesteś stronniczy i jedziesz tylko na kierowców. nie przejmuj się, Tata przejdzie na emeryturę to Ci da firmę i se będziesz rządził… takich heretyków jak Ty to mało, widzę że rozgryzłeś temat i przewidziałeś, że za kilka lat polska gospodarka upadnie przez to że kierowcy będa więcej zarabiać hehe. brak słów normalnie. może u Ciebie w gimnazjum jest wysoki poziom nauczania i kładzie się nacisk na gramatykę ale wytykanie komuś błędów w pisowni, jak już brak sensownych argumentów, jest po prostu żenujące. pozdrawiam

    • pete379 pisze:

      Nudni są malkontenci Twojego pokroju rzekomo jeżdżący po Europie za czystą płacę minimalną. No jeżeli ktoś nie ma rozumu (patrz Ty), to trzeba takiej osobie wytłumaczyć o co chodzi.
      Naprawdę, gratuluję poziomu wypowiedzi i intelektu. Po to jest dyskusja, żeby brać w niej udział, ale polega na wymianie zdań podpartych faktami (widać nie nabyłeś jeszcze tej umiejętności w swoim „barwnym” życiu, a Twoja wiedza o ekonomii, polityce i gospodarce kończy się na kwitku wypłaty).
      Ale oczywiście nadinterpretacja słów działa w Twoim i kilku osób przypadku aż za dobrze. Za to czytanie ze zrozumieniem leży i błaga o dobicie- fachowcy nazywają to wtórnym analfabetyzmem.
      Wiesz, w dorosłym życiu poprawna gramatyka, składnia i ortografia bardzo się przydają- nie robisz z siebie idioty w różnych instytucjach publicznych i niepublicznych. Jak już dorośniesz, to sam to zobaczysz.
      Dlatego żenujący chłopaczku lepiej zamilcz jeżeli godniejsi od Ciebie dyskutują, bo ze swoimi wypowiedziami tylko wychodzisz na głupka.

  23. Kierowca TIR pisze:

    Kolego pete379 abyś lepiej zrozumiał sytuacje to odpowiem Ci „TAK” jeździmy za pensje minimalna.
    A teraz rozjaśnię Tobie Umysł bo chyba masz zaciemniony.
    Oficjalną formą płatności dla kierowcy jest tkzw. Podstawa + dieta przy czym podstawa średnio wynosi od 1350zł do 2000zł więdz zgodnie z prawem są t moje zarobi za ciężką pracę.
    Czym jest dieta skoro taki rozeznany w temacie jesteś ?
    Skoro nie wiesz to oczywiście pomogę Ci zrozumieć iż jest to zwrot kosztów podróży służbowej jak i rekompensata za niepełnowartościowy odpoczynek w kabinie pojazdu.
    Czy gdyby w tej chwili oddelegowano Cię do pracy za granicą nie oczekiwał byś zwrotu za podróż jak i pokoju hotelowego ??
    A teraz cyferki skoro tak się faktów domagasz. Zakładając optymistyczną wersje 2000zł na rękę przy czym kierowca w delegacji tak naprawdę w ciągu dnia pracuje około 12 godzin bo nie jest to samo kręcenie kółkiem ale również sporządzanie dokumentacji, rozładunki jak i załadunki towarów trwające czasami po parę godzin niezależnie czy jest upał leje deszcz albo sypie śnieg lub czy jest to dzień czy środek nocy i zakładając że ma spokojny tydzień i pracuje zaledwie od poniedziałku do piątku w systemie 3 tygodnie w trasie na tydzień w domu to cyferki nakładają się same:
    12x5x3 = 180godzin i jest to naprawdę optymistyczna wersja bo najczęściej wygląda to
    15×3 + 3×13 plus ilu kierowców czekających pod zakładem ma zakaz rozpoczynania tachografu do momentu aż nie dostaną ładunku to drugie.
    Ok. Mamy 180 godzin z 2000zł 2000/180=11zł przy wersji optymistycznej
    Czy jest to godne wynagrodzenie za poświęcenie swojego życia zdrowia.

    Wielu wybiera ten zawód jedynie aby zapewnić minimalny standard życia swojej rodzinie aby nie musieli żyć w ubóstwie co w tym kraju staje się już normą.

    Wiercik napisał piękne porównanie pomiędzy kwota wolną od podatku w Polsce a w Niemczech dla Przedsiębiorców. Szkoda tylko iż przedsiębiorcy którzy najwięcej płaczą dalej starają się zarobić na kierowcach a nic nie robią w stronę Rządu Polskiego i tam mogli by negocjować obniżenie podatków w sektorze Transportowym.

    Czy jest to teraz dla Ciebie zrozumiałe dlaczego kierowcy walczą w końcu o to co im się należy ??
    P.S. Górnicy więcej zarabiają a mają bezpieczniejszą pracę od Nas

    • pete379 pisze:

      A myślałeś o innej drodze kariery? Ja widzę Ciebie na scenie…kabareciarz jak się patrzy. Same zabawne rzeczy opowiadasz.
      I niby mam uwierzyć, że jeździsz ciężarówką po Europie w systemie 3 tygodnie trasa i tydzień w domu i dostajesz 2000 PLN wypłaty? Nie no aż ze śmiechu brzuch mnie rozbolał. Człowieku w markecie na kasie więcej zarobisz, albo przy linii produkcyjnej.

      No nie wiem, czy mają bezpieczniejszą pracę, nie rób z siebie herosa, bo w pyle węglowym nie pracujesz, w kabinie masz klimatyzację i metan Tobie w kabinie nie wybuchnie.

      Poza tym sprawdź sobie co oznacza pensja minimalna i ile obecnie wynosi. Nawet, jeżeli rzekomo zarabiasz 2000 PLN (w co nie wierzę) to i tak więcej niż wynosi pensja minimalna.

  24. misiek pisze:

    Panowie ja myślę że tej sytuacji winni są sami sobie właściciele firm. Brali auta w lizingi bez opamiętania i żeby je obłożyć robotą obniżali stawki frachtów.Ciekawe co by powiedzieli polscy szefowie gdyby niemcy przyjechali do nas i jeżdzili za pół stawki.Byłby krzyk słyszalny w chinach. Czara goryczy sie przelała i niemcy musieli coś zrobić żeby chronić swój transport. Zresztą powiedzcie czy to jest normalne zeby kierowca zarabiał najniższą krajową reszta pod stołem.

  25. kamaro pisze:

    No i co się tu cieszyć? Polskie firmy dadzą ultimatum. Kierowca przechodzi na własną działalność alby wypad. Też mi coś.Polski rząd tylko na tym zarobi, a raczej Z(akład) U(tylizacji) S(kładek).

  26. kierowca2 pisze:

    Panowie wnoszę o nie odpisywanie do kolesia o nicku pete379, bo tylko On jest godzien mieć racje, tylko On zna dobrze gramatykę, składnię i ortografię i tylko On posiada rozległą wiedzę na temat ekonomii, polityki i gospodarki. My (czyli mali kierowcy),jesteśmy tylko plebsem, który ośmiela się podnosić głos w sprawie większych zarobków, podczas gdy związki zawodowe w całym kraju domagają się większych zarobków dla swoich, ale My kierowcy takiego związku nie mamy, więc jak to jest, że w ogóle śmiemy zabierać głos, prawda pete379? większego Kretyna niż Ty, to na tym forum nie ma, więc mam prośbę… przestań się tu udzielać, bo są tacy którzy naprawdę chcą się podzielić swoją wiedzą (nieważne czy zgodnie z zasadami interpunkcji, gramatyki itd.). piszesz, że nie jesteś ani szefem, ani kierowcą, więc to Ty nie jesteś godzien być na tym forum i się na nim udzielać, bo prostu, najzwyklej w świecie nie masz o tej pracy zielonego pojęcia, no bo i skąd byś miał mieć. to że siedzisz całą dobę przed komputerem, nie czyni Cię człowiekiem mądrym i obeznanym. ostatni raz pozdrawiam

    • pete379 pisze:

      Zacznijmy od tego, że sam siebie nazwałeś plebejuszem (nie potwierdzę tego, ani nie zaprzeczę, bo to kwestia samooceny).
      Jednak coś kiepsko z ta wiedzą… kierowcy mają związek zawodowy- Solidarność ma sekcję do spraw transportu. Nawet ostatnio jeden ze związkowców wypowiadał się w Uwadze TVN.
      Zważaj na słowa obraźliwe, bo możesz się zdziwić jak Twoje nazwisko zawiśnie na wokandzie w sprawie o obrazę.
      Poza tym, jeżeli nie zauważyłeś, to nie jest to forum, tylko blog/portal.

  27. UK driver pisze:

    Jak czytam komentarze użytkownika pete379, to mi nóż się w kieszeni otwiera. Płaczesz nad rozlanym mlekiem, bo Polska już dawno wstąpiła do UE (co niektórzy nazywają V rozbiorem Polski) i już tego nie odwrócisz. A Tobie zachciało się z powrotem do ruskich. Podaj adres, to wyślę Ci bilet w jedną stronę. Niemniej fakty są takie, że Niemcy czy Francja chcą zadbać o swoje interesy, i choćbyś był największym krzykaczem w internecie, to oni tego i tak nie usłyszą i swoich zamiarów nie zmienią (ani poprzez protesty naszego rządu, ani jakiegokolwiek innego). A jeśli kierowcy są zadowoleni z takiego obrotu sprawy, to powinieneś szanować ich zdanie (choćby nawet nie mieli racji), a nie obrażać każdego po kolei. Zawsze będzie istniał konflikt między dziad-transami, a kierowcami. Dlatego dobrze jest rzeczowo podyskutować, ale pod jakim względem Twój głos może być wartościowy, skoro twierdzisz, że nie jesteś ani pracodawcą, ani kierowcą? Swoje wywody opierasz na tym co usłyszałeś, przeczytałeś. Proponuję Ci samemu zostać kierowcą międzynarodowym lub założyć firmę transportową (lub jedno i drugie – oba zajęcia nie wykluczają się wzajemnie). Wtedy zacznij pisać na tym forum. Jeśli twierdzisz, że interesujesz się piłką nożną, chociaż nie jesteś piłkarzem, to czy na piłkarskich forach też tak kozaczysz, pisząc że to prosty zawód, trochę pokopiesz piłkę na treningu i w sobotę mecz 90 minut? Według Twojej logiki, piłkarz to jest jeszcze łatwiejszy zawód niż magazynier w Lidlu (mniej godzin na treningach, czyli mniej pracy). O zawodzie kierowcy międzynarodowego nie masz bladego pojęcia, a piszesz takie głupoty. Aby być dobrym kierowcą, to są lata praktyki, dużo stresu i odpowiedzialności, samozorganizowania, zaradności, cierpliwości, opanowania, a w Twoich oczach to brudas pijący najtańszego browara na parkingu, bo gdzieś tak usłyszałeś. To jest grupa zawodowa, której nie zastąpisz z dnia na dzień, jak magazyniera Lidla, któremu zrobisz 15-minutowe szkolenie. Ale nie obwiniam Cię za niewiedzę, bo zanim zacząłem jeźdzć, to myślałem podobnie, że to lekka i wygodna praca (zresztą chyba większość ludzi tak myśli), jednak rzeczywistość jest zupełnie inna. Więc ponawiam prośbę: użytkowniku pete379, zostań kierowcą i wtedy wygłaszaj swoje opinie na temat tego zawodu. Jeśli chodzi o mnie, to pracuję w Wielkiej Brytanii jako kierowca dzienny na zestawie 44T, jestem zadowolony z warunków pracy oraz zarobków i życzę polskim kolegom, aby również byli doceniani i szanowani przez pracodawców tak jak ja.

    • pete379 pisze:

      Co do UE nigdzie nie stwierdziłem, że powinniśmy wystąpić z jej struktur. Zwróciłem uwagę, ze owa solidarność europejska w sprawie embarga dotyka Polskę najmocniej. Zerwanie embarga i eksport towarów to nie akt wystąpienia z UE, tylko ratowanie gospodarki.
      W żadnej wypowiedzi nie stwierdziłem takich rzeczy o kierowcach. Szanuję ich zdanie, ale przedstawiam swoje stanowisko, na tym polega dyskusja. Prędzej spójrz na wypowiedzi „kierowcy 2” i wyzwiska w moja stronę.
      No wiesz, w obecnych czasach żaden zawód nie jest łatwy, lekki i przyjemny i wielu ludzi ma podobny zakres obowiązków i odpowiedzialności. Czyli kierowca pod tym względem nie jest aż tak wyjątkowy.
      Mam takie samo prawo wypowiedzi na ten temat, jak osoba, która podjęła pracę na Wyspach Brytyjskich, czyli której sprawa nie dotyczy.
      Pozdrawiam.

  28. Tom pisze:

    Płaca minimalna będzie jednak wprowadzona dla kierowców we Francji. Wiadomość z wczoraj:
    http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-bedzie-placa-minimalna-dla-zagranicznych-kierowcow-ciezarowe,nId,1674889

    viva la france

  29. Kierowca TIR pisze:

    Z tego co obserwuje to każdy z pracodawców mówi o niskich stawkach za graczy i wysokich kosztach. Może ktoś mnie oswieci dlaczego pracodawcy jadą tylko po nas gdyż chcemy godnie zarabiać a sami nic z tym nie robią prócz gadania i szukania jak tu obejść przepisy. Przecież macie swoich przedstawicieli i dużo większe możliwości od nas aby zacząć walczyć nie z nami a z rządem. Dlaczego brak wam za przeproszeniem jaj aby podnieśli kwotę wolna od podatku tak jak w niemczech albo obniżyć podatki w dziale transportu bo problem to nic innego jak nasz Kraj. Weźcie chwyccie się za jaja i zacznijcie działać tam gdzie powinniście zamiast płakać że też chcemy godnie żyć.

    • agi pisze:

      Zgadzam się z Tobą, że powinniśmy walczyć o obniżenie podatków,opłat drogowych-czyli walczyć z przepisami nie z kierowcami. Ale to też muszą zrozumieć sami kierowcy. Wbrew pozorom przewoźnik nie ma takiej siły poparcia. Sam zobacz kiedy rząd zaczął cokolwiek robić? Jak już się wszystko posypało. Już mam przykłady w swoim otoczeniu upadki firm i masa zwolnionych kierowców (stawka za km spadła drastycznie). Zgadzam się z tym, że znajdziemy właścicieli wykorzystujących kierowcę, tak samo jak znajdziemy kierowców „nieuczciwych”. Zmiana przepisów w Polsce- to kilka lat. Zwolnienia po wprowadzeniu MILog w Uni to kwestia paru miesięcy. A jak już te przepisy wejdą to transportu polskiego nie będzie, a Polak będzie „parobkiem” u Niemca. Później owszem wejdą wyższe stawki za fracht ale ktoś za to zapłaci i nie będzie to Niemiec tylko zwykły Polak, który pójdzie po zakupy parę razy droższe niż teraz-czysta ekonomia

  30. Użytkownik* pisze:

    Panowie mądrzy polscy kierowcy piszecie że: ten , tamten jeździ ”TIR-em” NIE panowie szlachta – to tylko zespół pojazdów , jeden z zespołu jest bez silnika a w/g innej interpretacji T.I.R. – to umowa -Konwencja Międzynarodowa która określa warunki , zasady i inne czynności związane z otwarciem karnetu i zamknięciem karnetu odnośnie przewozu międzynarodowego. Śmiechu warte te wasze rozważania ,bo spontaniczne bez wiedzy ,psychologii Europy a chodzi tylko i wyłącznie o dominację pseudo elity byłych ” nadludzi i kolaborantów II wojny tzw. wyższej rasy panów” dominacja ekonomiczna nad państwami byłego bloku sowieckiego, była to okazja w latach transformacji która nadarzyła się by rozpocząć bezkrwawą III wojnę ekonomiczną tym razem europejską w której uwidaczniane są ”twory” niewolnicze . Nic nie zrobicie w tych sprawach bo brak wam jedności a jedynie rządzi wami prywata , należy przeanalizować obraz z udziałem niemocy REJTANA, wówczas nadejdą wnioski dla Polski. Robili z was II Japonię , a jesteście wschodnim Hondurasem. I można przypuszczać że jeden drugiego z zawiści , zazdrości , niezrozumienia utopi w łyżce wody a ”oni” co stworzyli Unię to wykorzystują i o tym dobrze wiedzą , więc to tylko wasz udział zgoda na świadome / na ile wam pozwolą / podporządkowanie. Jest widoczna ta grupa co to stworzyła i tym kieruje, wystarczy zapoznać się z nią przez YOU TUB,e / na potwierdzenie że to ma miejsce , i się dzieje/ BILD……. Group

  31. siekieradek pisze:

    I bardzo dobrze powinna być jedna stawka w całej unii. To polskie dziadtransy popsuły rynek a jedyna konkurencyjność to obniżanie stawek do granic opłacalności a odbijanie sobie tego na kierowcach. Jak słyszę lament firm transportowych że kierowcy nie tylko zarabiają najniższą podstawę ale mają też prowizję, diety i ryczałt za nocleg. Przecież wynagradzania kierowców uzależnionego od przejechanych kilometrów czy ilości przewiezionego towaru zabrania konwencja AETER a dieta czy ryczałt to zwrot kosztów a nie płaca. To ekwiwalent za to że śpi się w „budzie”. Czy urzędnik na delegacji zamiast płacy dostaje tylko hotel i wyżywienie? Dla tego polskim dziad-transom opłaca się to że kierowca stoi tydzień i czeka na ładunek bo jego prawie nic nie kosztuje. A lament że firmy upadną, przecież określoną liczbę towaru trzeba przewieź to czy dziadowska firma upadnie to zrobi to porządna która dba o samą siebie i o swoich ludzi.

  32. Kierowca TIR pisze:

    Koledzy i Pracodawcy.
    Od dawna obserwuje te posty o płacy minimalnej.
    Pracowałem dla różnych pracodawców któży wykorzystywali kierowców i ich wynagrodzenia.
    Na dzień dzisiejszy trafiłem na bardzo dobrego Pracodawcę i chwałę sobie tą pracę :)
    Dziad transy gadacie takie głupoty że aż żal to czytać. Mój obecny pracodawca ma 3 Ciężarówki i jakoś stać go na to aby te Auta zarobiły na niego pozwoliły się rozwijać firmie fakt że znacznie wolniej niż dziadtrasy oraz zapłacić kierowcy godziwe pieniądze oraz zapewnić cotygodniowe zjazdy do domu. Pracuje od Poniedziałku do Czwartku w nocy. Piątek do niedzieli spędzam czas z rodziną a moja pesja waha się w granicach 8000 do 9000 zł w zależności jak powroty się trafia przy czym cała pesja jest na papierach.
    Szef który tak samo jeździ i zna ta pracę sam otwarcie mówi ze wrzystkich Was zżera zachlannosc na kasę i nieumiejętność gospodarowania pieniędzmi.

    Pozdrawiam dziadtransy. Zróbcie miejsce faktycznym pracodawcą któży szanują prace jak i pracowników.

  33. Migudas pisze:

    Weźcie Panowie pod uwagę fakt, jakim kosztem wypracowywana jest konkurencyjność polskiego, czeskiego czy rumuńskiego transportu ( busiarze) 3-4 tygodnie w trasie, bywa 5. Bez hoteli, noclegi i żarcie w samochodzie. Tak wygląda życie bursiarza. Nie zawsze jest toaleta. Mycie na pace to tez nie rzadkość. To jest droga do taniego transportu. Spróbowałem tego bo akurat powinęła mi się noga i potrzebowałem szybkiej kasy. Człowiek wszystko wytrzyma i zarobi. Ale czy tak powinno to wyglądać?

Odpowiedz