transfactor3665
Opublikowane 1 gru, 2017

Niezbyt szybki, ale wyjątkowo trwały Mercedes SK 1850, jako przykład tuningu z początku lat 90-tych

mercedes_sk_1850_tuning_1

Jest piątek, godzina 17, więc wypadałoby w końcu odejść do komputera. Zanim jednak to zrobię, przyjrzymy się zjawisku, które w Polsce raczej nie miało okazji zaistnieć. A będzie to profesjonalny tuning samochodów ciężarowych z przełomu lat 80-tych oraz 90-tych.

Zacznę od wyjaśnienia, że Czytelnik Kamil trafił ostatnio w Belgii na bardzo ładnie zachowanego Mercedesa z serii SK. Był to egzemplarz ze starszym przodem, czyli jeszcze z lat 1989-1994, a przy okazji też najmocniejsza wersja, o oznaczeniu 1850. To swoją drogą bardzo ciekawy wariant.

Pod kabiną pracował bowiem silnik V8 o pojemności 14,6 litra. Brzmi to jak zapowiedź świetnych osiągów, lecz w rzeczywistości opisywana ciężarówka nie należała do zbyt dynamicznych. Nawet w okresie produkcji, na początku lat 90-tych, jej osiągi wypadały dosyć słabo. Owszem, moc maksymalna wynosiła 503 KM przy 1900 obr./min., co było całkowicie porównywalne z topowymi wersjami konkurentów. Problemem był jednak marny moment obrotowy, wynoszący maksymalnie 2020 Nm, w zakresie 1100-1600 obr./min. Dla porównania wczesne Volvo FH16 520 osiągało 2400 Nm, Renault AE 520 miało 2250 Nm, a Scania 143 500 oferowała 2130 Nm. Co więcej, każdy z wymienionych pojazdów generował tę maksymalną wartość  to już o 100 obr./min. wcześniej.

W efekcie SK 1850 kiepsko wypadało w porównania sprzed lat. W publikacji Trans Euro Test z początku 1994 roku SK przyspieszało najwolniej spośród około 500-konnych konkurentów, a osiągnięcie 90 km/h trwało tutaj o aż 11 sekund dłużej niż w przypadku Renault AE 520. Choć trzeba też przyznać, że niemiecka ciężarówka okazywała się na tle konkurentów całkiem ekonomiczna. Niepodważalna była też kwestia ogromnej wytrzymałości i odporności na eksploatację. Sam za siebie mówi zresztą fakt, że egzemplarz ze zdjęć cały czas nadaje się do pracy, wykonując od czasu do czasu jakieś krótsze, krajowe trasy.

mercedes_sk_1850_tuning_2 mercedes_sk_1850_tuning_4 mercedes_sk_1850_tuning_3

A co zwraca przy tym wszystkim uwagę, to oczywiście wygląd. Ta konkretna ciężarówka, należąca do firmy VG Logistic z Aalst, jest wzorowym przykładem tuningu z wczesnych lat 90-tych. Dla przykładu, były to czasy, gdy na zlotach ciężarówek królowała jeszcze muzyka country, a praca kierowcy nadal kojarzyła się w „kowbojską” wolnością. Dlatego też Europejczycy bardzo lubili montować typowo amerykańskie dodatki. Spójrzcie na zderzak – niczym w klasykach z USA błyszczy on polerowanym metalem, mając do tego potężną osłonę na atrapę chłodnicy. Są nawet pałąki wyznaczające narożniki pojazdu, typowe dla ciężarówek z wysuniętymi przodami. Nie brakuje też pięknych kominów układu wydechowego, czy polerowanej poręczy, zamontowanej przy drzwiach, na zewnątrz kabiny.

Z drugiej jednak strony, widać tutaj też dążenie do udoskonalania aerodynamiki. W tej kwestii tuning ciężarówek przypomniał więc ówczesny tuning aut osobowych. Doskonały przykład to całkowicie obudowana rama, ze spojlerami międzyosiowymi oraz pełnym tylnym zderzakiem. Coś takiego nadawało autu sportowego charakteru, dobrze zgrywając się w malowaniem kabiny.

Jeśli taki styl Wam się podoba lub po prostu Was zaciekawił, polecam przejrzeć sobie galerię zdjęć z historycznych zlotów. Będą to zdjęcia z Niemiec, z lat 1989 oraz 1990, a więc z czasów, gdy takie Mercedesy SK pachniały jeszcze nowością. Obie galerie dostępne są w archiwum strony lkw-infos.eu, tutaj, tutaj, tutaj oraz tutaj. Pod tekstem znajdziecie zaś nagranie z holenderskiego zlotu Truckstar, z 1990 roku. Od około 2:40 prezentowane są ciężarówki, które nagrodzono za wygląd.

A na koniec jeszcze dodam, że omawiany zderzak pojawiał się także w oficjalnych materiałach marketingowych Mercedesa. Można więc założyć, że było to oficjalne akcesorium, dostępne wraz z ciężarówką, bezpośrednio u dealera. Zobaczcie, oto jedno z zdjęć reklamowych modelu SK, również w wersji 1850, choć tym razem z podwyższoną kabiną Eurocab.

mercedes_sk_eurocab

Wspomniany film:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 14 komentarzy

  1. Parol pisze:

    Słaby ? Powiecie to kierowcy który męczył się wtedy 200 konną Jelczyną

  2. Randy pisze:

    Jest piątek godzina 20.00. i z ciekawością czyta się ten artykuł:-)

  3. egon pisze:

    strasznie nim trzesło ,jadąc starą betonką lata 1992-96 z berlina do szczecina ,chyba bardziej jak jelcza

  4. SK pisze:

    Mój ulubiony model w historii transportu!

  5. konrad pisze:

    Uwielbiam tamte czasy transportu, jak i tuning-u….. dzięki za artykuł… wiecej takiej historii…

  6. Vestas pisze:

    W 1995. mój ojciec czaił się na takiego, chcąc pozbyć się Kamaza. Piękny, lśniący, brązowy lakier. Aby go kupić musiałby się trochę zapożyczyć i tu na drodze stanęła moja mama, obawiając się jakichkolwiek kredytów. Kto wie, jakby się to potoczyło, gdyby ojciec zdecydował się wtedy na takiego SK… Klika lat później ojciec Kamaza sprzedał i zaczął jeździć „u kogoś”, przechodząc w zeszłym tygodniu na zasłużoną emeryturę…

  7. Dominik pisze:

    To były czasy normalni kierowcy starej dobrej szkoły normalne zloty normalne ciężarówki które wyglądały i ciężko pracowaly

  8. brandop pisze:

    Do Egon-masz kolego całkowita rację-odbierałem w 1995r. egzemplarz składany u Zasady 1838,
    przód 4pióra resor,tył poduszki a na Olszynie ciężko było wysiąść z kabiny-tak bolały plecy-
    lecz w górach mimo 380km dawał spoko rade z nowymi wtedy FH 420.Jednak V8 mimo tylkom380koników to był wół do roboty.
    Pozdrawiam byłych użytkowników.

    • tomasz pisze:

      brandop – te mercedesy ogolnie twarde i plecy bolaly ,pseudonim „wibrator” skas sie wziol. Ale dzwiek silnika fajny. raczej nie byly swego czasu lubiane przez kierowcow ,a i ich wytrzymalosc byla raczej srednia – silnik mial nizsze przebiegi do remontow kapitalnych niz w uwczesnych manach ,volvach czy scaniach. EPS-y byly chimeryczne . Jakosc wykonczenia byla nizsza niz u mana czy u skandynawow. Blachy wyraznie bardziej podatne na korozje. Mercedesy byly raczej ciezarowkami budzetowymi. Wystarczy przejrzec owczesne cenniki wtedy najbardziej cenily sie Many i tradycyjnie skandynawskie. A mercedesy nie odbiegaly znaczaco cenowo od Iveco . taka byla strategia koncernu Daimler-benz.

  9. xxx pisze:

    A mnie taki jeden fakt ciekawi.Te Mercedesy praktycznie zawsze są spotykane z niskimi kabinami.Wtedy co prawda nie były one tak popularne jak dziś,ale DAFa 95 czy Volvo F12 dużo łatwiej spotkać z wysoką kabiną niż tego Mercedesa.

  10. PiotrekCzerw pisze:

    Jego Niezniszczalność Mercedes SK- zbudował Europę, a zanim się rozleci zbuduje jeszcze Afrykę i Bliski Wschód.

  11. KW pisze:

    Pytanie do Autora, czy posiadasz link do wspomnianych w artykule tekstów z 1994?

  12. malpa pisze:

    Uwielbiam tuning z tamtej epoki, dużo chromu, amerykańskie kominy, malowidła. Strasznie mi tego brakuje :(

Odpowiedz