black friday 40ton665
Opublikowane 11 sty, 2017

Nielegalni imigranci znowu zaczynają atakować ciężarówki, zakładając obozy oddalone od portu w Calais

Patrząc na puste miejsce po obozie nielegalnych imigrantów można by pomyśleć, że niebezpieczeństwa wokół Calais skutecznie odeszły do przeszłości. W rzeczywistości jednak sytuacja zaczyna wracać do normy, i to niestety tej normy, do której przyzwyczailiśmy się w ciągu dwóch ostatnich lat. Imigrantów nieustannie bowiem przybywa i stają się oni coraz bardziej bezczelni. Jedyna różnica polega zaś na tym, że problem rozstał rozproszony na większym terytorium.

Owszem, w okolicach samego portu nie powinniśmy trafić na imigrantów. Jeśli jednak odjedziemy od wybrzeża na nawet kilkadziesiąt kilometrów, bardzo możliwe, że zaparkujemy tuż obok nielegalnej osady. Świetnie o tym świadczy historia dziennikarzy z brytyjskiego „Daily Mail”, którzy pod wioską Norrent-Fontes, około 48 kilometrów na południowy wschód od Calais, znaleźli prowizoryczny obóz, zamieszkały przez około 100 osób. Brytyjczycy pojawili się tam w minioną niedzielę, chcąc zrobić kilka zdjęć, a jednocześnie zostali zaatakowani przez wściekłych imigrantów, którym nie podobało się odkrycie ich obozu.

Biorąc pod uwagę powyższe, jakichkolwiek parkingów w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od Calais należy bezwzględnie unikać. Są one teraz bowiem miejscem pracy przemytników ludzi, którzy tylko czekają na ciężarówki zatrzymujące się na noc. Tylko w ostatnich dniach odnotowano aż kilka włamań do naczep, a w tym jeden bardzo ciekawy przypadek z Belgii. Na załadunku w mieście Aalst okazało się bowiem, że w holenderskiej naczepie z silosem jedzie od pewnego czasu aż 12 osób! Co więcej, na nowo pojawiają się także doniesienia o agresji. Przykładem mogą być poniższe zdjęcia, wykonane na trasie A16, na wysokości Oye-Plage. Grupa imigrantów trafiła tam ciężkim przedmiotem w przednią szybę MAN-a TGX.

A okoliczne władze twierdzą, że sytuacja jest pod kontrolą i problem nie istnieje…

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 8 komentarzy

  1. rosa pisze:

    Przebyli tysiące kilometrów żeby załapać się na socjal w GB, a teraz mieliby zrezygnować, bo ktoś im zlikwidował obóz w Calais? To tak jakby Ferdek Kiepski poszedł pracować do fabryki, bo mu Halina kazała…

  2. Eror404 pisze:

    Pracował tez w kablociagu, a ostatnio jako grabarz
    To teraz znów trzeba będzie czekać 2 lata zeby Francuzi zrobili tam porządek?
    poprzednim razem cała ta śmietanki towarzyska przeniosła sie do Paryża, robiąc tam mały chlewik, takze nie spodziewamy sie rychłego załatwienia problemu… Obym sie mylił, ale takie niestety są fakty:(

  3. pablo pisze:

    Saturator Waldek sprzedał za marne grosze… A to jest wszystko wina tego dziada Paździocha, bo to Ubecka menda i żyd! Ferdek mógłby być driverem, ale w tym kraju nie ma firm transportowych które zatrudniają z jego wykształceniem!

  4. ciucma102 pisze:

    W tamtym tygodniu kierowca z firmy przewiozl 9 turystow do Anglii silosem a wystarczy napompowac do srodka 1bar i przy probie wlamania pourywa im glowy

  5. Macko pisze:

    pracował też jako biurokrata a Paździoch to jest wrzód na zdrowym organiźmie narodu ! i wąż łysy.

  6. Sosen pisze:

    Dodam jeszcze iż Ferdek był również biurokratą, jednak znowu przez Paździocha pensji nie otrzymał 😉

Odpowiedz