rekrutuj 40ton665
Opublikowane 8 cze, 2017

Nawet 70 proc. mniej pracy dla kierowców – związek zawodowy apeluje o działania dotyczące autopilotów

otto_uber_testy_kalifornia

W nawiązaniu do tekstu:

Co najmniej do 2023 roku ciężarówkami będą kierowali ludzie – oto oficjalny plan rozwoju platooningu

Czy popularyzacja autopilotów naprawdę odbierze kierowcom pracę? Eksperci od nowoczesnych technologii nadal potrafią mieć w tej kwestii bardzo rozbieżne zdania. Jak natomiast oceniają to sami kierowcy oraz ich przedstawiciele? Pewną odpowiedzią na to pytanie może być raport International Transport Forum (ITF), przygotowany wraz z europejskim związkiem zawodowym kierowców IWTF.

Raport zakłada, że rozwój technologii będzie jeszcze szybszy, niż wszyscy obecnie się spodziewają. Tym samym przewiduje się, że do roku 2030 zapotrzebowanie na kierowców ulegnie zmniejszeniu o co najmniej 50, a może nawet 70 procent. Zamiast więc zatrudniać za kierownicą 6,4 miliona osób, ilość ta może ulec zmniejszeniu do zaledwie 2 milionów.

Co w związku z tym? ITF apeluje, aby rozwiązania tego problemu zacząć szukać już dzisiaj. Potrzeby jest plan działania na wypadek takiego spadku zatrudnienia, na przykład z kursami przygotowującymi do nowych zawodów. Konieczne jest też powołanie specjalnej rady, mającej badać rynek pracy i przewidzieć ewentualne kryzysy.

A wszystko to w sytuacji, gdy wszędzie wokół mówi się o niedoborze kierowców i konieczności pośpiesznego kształcenia kolejnych. Ot paradoks.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 31 komentarzy

  1. Tomek pisze:

    Taaa mhmmmm…

  2. Tyyg pisze:

    Proponuje. Skrucony kurs urzednika z rozszezonymi elementami parzenia kawy.

  3. Rafik pisze:

    Ktoś te naczepy będzie musiał przecież za i rozładować. Proste, kierowcy zamiast kierować zestawami przekwalifikują się na wózkowych 😉 A szczerze, to jakoś mi się nie chce wierzyć w te korpozapędy w odganianiu kierowców od fajery.
    Na kolei jakoś nie widać autonomicznych pociągów, a przecież tam technologia na to pozwala już od co najmniej 10 lat. I przecież jazda dla maszynisty jest o wiele prostsza. Nie musi cały czas pilnować kierunku jazdy, bo jedzie po torach, według ułożonej drogi przebiegu. Nie musi uważać na innych uczestników ruchu drogowego, bo nikt go przecież nie będzie wyprzedzał, czy na siłę nie będzie mu się wpychał przed maskę.
    Zaawansowane rozwiązania sygnalizacyjne powodują wyświetlanie wskazań semaforów przez urządzenia pokładowe lokomotywy. Mogą być też tak powiązane z systemami sterowania lokomotywy, że albo pilnują stosowania się przez maszynistę do zadanych parametrów jazdy, albo wręcz w najbardziej zaawansowanej technologii, przejąć sterowanie pociągiem. Ale jakoś tam, na kolei, pomysł z odsunięciem maszynistów od nastawnika nie wszedł w życie. A przecież byłoby to funkcjonalnie możliwe, z racji o wiele mniejszego zasobu firm operujących w tej gałęzi transportu.

    • kubik515 pisze:

      Trafienie w samo sedno!

    • Maciek pisze:

      Rafik bardzo trefna uwaga ja osobiście nie wierzę w technologie autopilotów!!!!! Kierowca po za jazdą pojazdem wykonuje wiele czynności dokumentacji po zabezpieczenie ładunku. Wszyscy mówią że auto-piloci będą jeździć na autostradach a jak ten zestaw dojedzie do autostrady!!!!!!!! To jest temat rzeka, bez przyszłości szkoda kasy marnować, lepiej skupić się nad efektywniejszym transportem drogowym dłuższy i cięższym, transport kombinowany itp. a nie bezsensownie topić miliardy euro w technologie za przeproszeniem gówno wartą, która da oszczędność na paliwie około 2-3 litrów, a kierowcy nigdy nie wyeliminuje nie przynajmniej w najbliższych 100 latach!!!!!!!

    • Kasia pisze:

      Aby jeździły autonomiczne pociągi na sieci PKP PLK musi być zainstalowany system sterowania ruchem kolejowym ETCS poziom 2 i takowy musi też być w pojeździe trakcyjnym z rozruchem impulsowym (zdecydowana większość pojazdów trakcyjnych w PL ma jeszcze stary rozruch oporowy). Jesteśmy na etapie, wktórym dopiero w kilku miejscach w PL zainstalowano ETCS poziom 1 a poziom 2 dopiero mają testować. Na niemieckiej sieci od bardzo dawna działa LZB (coś jak europejskie ETCS 2) i tam faktycznie maszynista obserwuje tylko szlak (w wielkim skrócie) pod warunkiem, że wszystkie składy poruszające się tym odcinkiem mają zainstalowany system LZB, inaczej maszynista sam musi prowadzić skład. Czytałam, że DB chce dopiero w niedalekiej przyszłości odsunąć maszynistów na S-Bahn (pociągi aglomeracyjne). Pozdrawiam

    • ghjkknv pisze:

      A mi sie nie chce wierzyć ze ciężarówka będzie jeździła sama po drogach natomiast wózek widłowy będzie wymagał operatora. W pierwszej kolejności to wózki widłowe staną się w pełni autonomiczne A dopiero potem na drogi publiczne wyjadą w pełni autonomiczne ciężarówki.

  4. kiero pisze:

    no to trzeba zacząc sie przekwalifikowywac powoli.no i zapomniec o szóstce z przodu.

    • Lel pisze:

      Miliony ludzi, którzy zarabiali całkiem dobre zarobki, pomimo zapieprzu na 3 etaty wywołają wojnę domową, będą przebijać autonomicznym ciężarówkom opony. Złodzieje będą te ciężarówki okradać i ogólnie będzie śmiesznie. Kilka lat po kierowcy, na bruk zostanie wyrzuconych kolejne miliony ludzi, bo po cholere oni, jak maszyna zrobi to lepiej. Czasy będą mega ciekawe.

  5. Tk pisze:

    Wcale bym nie żałował. Jest tylko jeden problem. Telefony mam dwa z różnych sieci i maja wszystko oprócz mikrofalowki. Nie spełniają, tylko jednej funkcji dobrze, a jest nią rozmowa przez telefon. Na przykład we Francji od wielu lat nie można normalnie porozmawiać, bo traci się zasięg. Hiszpania podobnie, a jeszcze zawieszaja sie systemy gps, wiec, juz widzę te autopiloty na drogach, gdzie nie mozna bezpiecznie spac, bo zlodzieje wchodzą do kabin wiedzac, ze w srodku jest kierowca.

  6. J6 pisze:

    Rafik w 100% się z Tobą zgadzam

  7. Janek pisze:

    Problem dla dziadtransów wyłożyć na nową oponę a co dopiero na autopilota.

  8. Linek pisze:

    Technologia autobotów sprowadzi się tylko do jednej rzeczy. Całym ruchem zarządzać będą komputery. I to tylko na autostradach. Kierowca nadal będzie potrzebny. Tylko pod krawatem będzie siedział w kabinie. Nie ma paniki. W sylwestra 1999 roku naukowcy zapewniali wręcz o katastrofie ekonomicznej. Jakoś żyjemy….

  9. Siurak pisze:

    Tak tylko autopilot będzie mógł jechać 24h bo nie będzie obowiązywać go tacho tylko pytanie jakie demolki będzie robił bo to nie uniknione

  10. starry pisze:

    A wy w kółko o jednym – jaki to kierowca nie jest potrzebny. Nie możecie zrozumieć jednego – auta autonomiczne mają dać zarobić producentom grube miliardy, na podobne frukta liczą główni rozgrywający na rynku logistycznym. Dla nich możliwość wykorzystywania auta przez 24 h na dobe i pozbycie się kierowcy, który jakby nie było stanowi koszt ( pensja, urlop, choroby ) i generuje koszty ( uszkodzenia ) jest szansą na znaczne podwyższenie zysków i efektywności. Tak naprawdę kierowców wszyscy mają w poważaniu.
    Przykład z koleją jest wg mnie chybiony. Ilu jest maszynistów a ilu kierowców – wszystkich. Skala potencjalnych oszczędności nie jest tak atrakcyjna jak w przypadku samochodów.
    Żeby nie było też jestem kierowcą, trochę lat mi do emerytury brakuje i zastanawiam się w którą stronę to wszystko pójdzie.

    • Lel pisze:

      Jesteś w tak potężnym błędzie, że widać, że jesteś prostym kierowcą. Jak weszłyby autonomiczne samochody bez potrzeby kierowcy, to dla firm transportowych NIC się nie zmieni. Stawki zejdą w dół o ten procent dla kierowcy i tyle, dalej będą ochłapy i łatane opony, myślę, że będzie też oszukiwanie autopilota, by pozwalał na jazdę niesprawnym i zużytym autem, byle taniej. Co ty myślisz, że nagle wszyscy będą dawać frachty po tyle, co dotychczas z kierowcą, a cała logistyka będzie miała góry kasy? HAHAHAHAHAHAHH Będzie taka bieda, że szok. 15% kierowców kupi żelazo ze swoim autopilotem i będą wyścigi dziadów, kto taniej pojedzie.

      • Lel pisze:

        Pewnie sam se kupię takie auto w myśl, a niech sobie tam jeździ w kółku za grosze, byle jeździło, prosty interes, można coś tam sobie dorobić do kieszeni, samo się robi, nie trzeba nic pilnować. Tylko natłok dziadów będzie x10. Prawdopodobnie z całego świata będą tutaj przyjeżdżać samojezdne auta, byle coś tam pojeździć.

        • starry pisze:

          Napisze jako prosty kierowca jeszcze raz prosto. To producentom na tym najbardziej zależy, jak chcesz wiedzieć dlaczego to poczytaj i pomyśl. Odnośnie firm transportowych i logistyki – to nie będą miały kupy kasy tylko obniżą koszty i usprawnią zarządzanie. Kto pierwszy i w większym zakresie ten wygra.
          W jednym masz rację. Niewykluczone, że oni wszyscy się mylą i nie da się zrobić transportu taniej i szybciej niż zrobi to polski utalentowany szef i polski kierowca za fajerą. No bo w końcu polski transport potęgą jest i basta.
          Jak będzie pożyjemy zobaczymy. Też kibicuję by im się nie udało ale patrząc na rozwój technologii coraz bardziej wątpię. Jest to perspektywa kilku lat i dużo się może zmienić.

          • Lel pisze:

            Ależ prosty kierowco, nie napisałem, że nie da się zrobić taniej niż polak z polskim kierowcą, co to za bzdury? Polski kierowca, czy nawet bangladeski, wobec robota jest astronomicznie drogi. Napisałem, że stawki spadną o kierowcę + o to, że da się bezgranicznie jeździć 24/7. Z kilometra, zamiast do kieszeni 20 groszy, to będzie wpadać 10 groszy. Zrozum to. I tutaj nie ma kto pierwszy ten lepszy, wszystkie molochy się do tego przygotują tak, że w ciągu tygodnia max, przerzucą tysiące aut na autonomiczne. Inaczej UPADNĄ, kontrakty zostaną pozajmowane przez innych, którzy nagle jeżdżą za 70% tego, za co było jeżdżone.
            Producent ma w tyłku, czy jego auto jest autonomiczne, czy nie, co to go obchodzi? BA, dla niego autonomiczne auto ciężarowe, to coś gorszego, bo jedno auto autonomiczne zrobi więcej roboty, jak konwencjonalne, co oznacza, że SPADNIE ilość aut w obiegu. Mniejsza ilość aut = mniejsza sprzedaż. przy okazji będzie sprzedawał produkt, na którym jest w jakiś sposób obwarowany odpowiedzialnością. Ja jakbym był producentem, nigdy bym nie chciał autonomicznych pojazdów użytkowych.
            Zacznij logicznie myśleć.

  11. Polak pisze:

    Hahahaha wcześniej mi kaktus na h… wyrosnie niż taka ciężarówka samoddzielnie pojedzie. Będzie apogeum na drogach i zablokowane sądy od natłoku spraw a ludzkość z wściekłości będzie podpalac takie ciężarówki na parkingach.

  12. Artur pisze:

    Zastanawia mnie kogo angole ukażą jak znajda kogos w naczepie

  13. hugo pisze:

    sajens-fikszyn. odyseja kosmiczna i hwiezdne wojny. bujdy na resorach i sierotka marysia reaktywacja. może za 100 lat gdzieś na jakich odcinkach stałych coś tam, coś tam… Ale nie drogach gdzie deszcz, śnieg, lód, grad, dziury, korki, zamęt, ferment, awarie, złodzieje, imigranci inżynierowie. W polsce może za 1000lat. tu nie ma ani jednej elektrowni atomowej nawet…ech

  14. HMP pisze:

    Mysle, ze w transporcie „ciezkim” autopilot nie ma racji bytu. Za malo jest tu pracy „schematycznej” powtarzalnej, polegajacej na jezdzie z punktu A do B. Owszem sa frachty kierunkowe, ale pozostaje kwestia tego kto podniesnie naczepe pod rampe, otworzy drzwi, zalozy pasy, doleje do baku, wypnie naczepe, wymieni zarowke etc etc. Za duzo zmiennych aby dalo sie wyeliminowac kierowce. To ma sens tylko na francuskich autostradach, do momentu kiedy dkv nie zatrybi i nie otworzy bramki, a zestaw z impretem zerwie szlaban 😉

    „Autopilot” bedzie pomoca kierowcy, odciazy go od najnudniejszej czesci tej roboty – jezdzie po autostradach i nic poza tym. Wciaz trzeba bedzie siedziec za fajera i w razie „w” przejac kontrole.

  15. bogys430 pisze:

    tylko czekać jak ISIS przejmie kontrole na taką ciężarówką

  16. gfsdg pisze:

    tak jest – zakazać rozwoju technologicznego :)

  17. mxm pisze:

    juz widze jak autopilot lamie naczepe;)

    tesla pokazuje jaki to badziew:)

  18. 13*60 pisze:

    Kiero jest Panem i basta …..a towar sam się nie zawiezie !

    To tyle !

Odpowiedz