transeu-daily
Opublikowane 28 gru, 2016

Nakaz zgłaszania kierowców robiących we Włoszech kabotaż – wymagania są niemożliwe do spełnienia?

iveco_eurotech

Przy okazji świąt Bożego Narodzenia, władze Włoch postanowiły zaskoczyć branżę transportową nowymi przepisami. 26 grudnia, czyli w drugi dzień świąt, Włosi wprowadzili obowiązek zgłaszania wszystkich operacji kabotażowych. Trzeba tego dokonać co najmniej 24 godziny przed dniem rozpoczęcia danego przewozu, aby następnie w ciągu pięciu dni dosłać cały zestaw wymaganych dokumentów. Zarówno przeznaczona do tego strona internetowa, jak i wszystkie formularze, przygotowano w języku włoskim, a jednocześnie w sprawach pracowniczych dotyczących kabotażu zagraniczna firma ma być odpowiedzialna przed włoskim sądem. Tym samym trzeba też szczególnie uważać na poziom wynagradzania kierowców, który w poszczególnych regionach objęty jest różnymi normami. Dla przykładu, zagraniczny kierowca podejmujący się kabotażowego ładunku na północy Włoch powinien zarobić za to więcej niż w przypadku przewozu na południu.

Powyższe przepisy dotyczą tylko i wyłącznie kabotażu. Zarówno tranzyt, jak i przewozy między Włochami oraz innymi krajami nie są więc nimi objęte. Mimo to włoska nowość wzbudza spore oburzenie nawet w Europie Zachodniej. Zwraca się bowiem uwagę, że wspominane powyżej 24-godzinne wyprzedzenie zgłoszenia jest w branży transportowej niemożliwe do dotrzymania. Ba, nawet Niemcy, którzy byli przecież prekursorami tego typu przepisów w Europie, postanowili pójść na skargę do Komisji Europejskiej. Dokonał tego niemiecki związek przewoźników, znany pod skrótem BGL.

Stronę internetową poświęconej tej sprawie znajdziecie TUTAJ.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 3 komentarzy

  1. Domnvito007 pisze:

    Jak najbardziej jestem za, tylko wprowadzic calkowity zakaz kabotażu, wbrew pozorom ochroni to też nasz rynek gdzie coraz więcej przewozów wykonują przewoźnicy ze wschodu, rodzimi przewoznicy odetchną a wielkie molochy siedzibę mającą w krajach wschodnich popadają …denerwuje mnie tylko fakt ze o ile włosi chcą pozbyć się TYLKO kabotażu, niemcy i francuzi wprowadzają chore przepisy dla wszystkich…

  2. driver pisze:

    A ja się pytam gdzie jest Unia, przecież dążyli do tego żeby przepisy były jednolite a tu każdy kraj swoje. Owszem niech wprowadzą to płace minimalną, ale niech ujednolicą przepisy, przecież za chwile to kierowca jak na tydzień na trase pojedzie to poza swoimi papierami, licencjami itp., bedzie musiał mieć w aucie wydzielone miejsce na biuro i wozić tonę dokumentów. Co gorsza, ciągłe podwyżki i coraz większa biurokracja nie idzie w parze z podniesieniem stawek za frachty. Reasumując opłaty w góre, biurakracja też, wypłaty dla kierowców również a stawki zostały, ba poszły jeszcze w dół.

    Życzę wszystkim dosiego, lepszego roku!

    • rys-mys pisze:

      Driver – Szanowny Kolego!
      Masz problem z brakiem opłacalności tzn. za niskie frachty? A kierowcy chcą więcej zarabiać? No to prosta rada – nie podejmuj ładunków i żelazo w krzaki. Brak kosztów na eksploatację autka , kierowcy won na zieloną trawkę i po kłopocie!!!!
      A tak na poważnie – w tym co napisałem, myślę ,że jest troche racji. Jak by się nie brało badziewia to by i lepiej się zarobiło.
      Ale to już dłuższa dyskusja

Odpowiedz