transfactor3665
Opublikowane 27 wrz, 2016

MAN TGS jako elektryczny ciągnik siodłowy o niewielkim zasięgu i potężnym momencie obrotowym

man_tgs_elektryczny

Dotychczas elektryczne samochody ciężarowe kojarzyły się tylko i wyłącznie z niezbyt ciężkimi „solówkami”. MAN chciałby jednak odmienić ten trend, przygotowując także elektryczny ciągnik siodłowy. Samochód ten ma bazować na dwuosiowym modelu TGS, stworzonym z myślą o stosunkowo krótkich, typowo miejskich naczepach dystrybucyjnych.

To miejskie przeznaczenie nie jest tutaj przypadkowe, jako że na nic innego po prostu nie pozwoli tutaj zasięg. W zależności od zastosowania, miałby on wynosić od 50 do 150 kilometrów, bazując na trzech akumulatorach 35,3 kWh zamontowanych pod kabiną. Dzięki takiemu umiejscowieniu pozbawiony silnika spalinowego pojazd miałby mieć podobny rozkład mas jak konwencjonalny TGS, oferując przy okazji porównywalną ładowność. Gdy natomiast ładowność zeszła na drugi plan, przewoźnik mógłby zamówić jeszcze cztery dodatkowe akumulatory, montowane na boku ramy i znaczącą zwiększające zasięg. W planach jest także przygotowanie systemu ładowania baterii przez ogniwa paliwowe, choć to już oczywiście projekt na dalszą przyszłość.

man_tgs_elektryczny_4

Znacznie bardziej prawdopodobne jest wprowadzenie do produkcji wersji ładowanej po prostu przez kabel. Dodatkowa energia mogłaby być odzyskiwana z hamowania, a do tego MAN przewidział też możliwość doładowywania na postojach. Nawet w czasie krótkiego rozładunku elektryczny pojazd mógłby zostać podpięty do sieci, aby szybko zyskać na przykład kilkanaście kilometrów zasięgu. Warto też dodać, że podzespoły dodatkowe, w tym wspomaganie układu kierowniczego, sprężarka powietrza oraz klimatyzacja, są tutaj zasilane elektrycznie i objęte systemem oszczędzania energii. Kiedy więc będzie to możliwe, komputer odłączy poszczególne elementy, aby oszczędzić trochę prądu.

Co natomiast z osiągami? Te są delikatnie mówiąc imponujące. Prototypowy MAN z serii eTruck oferuje bowiem aż 2700 Nm maksymalnego momentu obrotowego, przy 270 kW (około 360 KM) mocy maksymalnej. Dla porównania, również 2700 Nm generuje spalinowy silnik D38 w bardzo mocnej wersji 560-konnej. A na koniec jeszcze dodam, że niestety nie wiadomo czy i kiedy opisywany pojazd mógłby trafić do seryjnej produkcji.

MAN presents a study for an electrical semitrailer tractor at the IAA 2016. DE: MAN zeigt eine Elektro-Studie einer Sattelzugmaschine auf der IAA 2016. UK: MAN presents a study for an electrical semitrailer tractor at the IAA 2016.

MAN presents a study for an electrical semitrailer tractor at the IAA 2016. DE: MAN zeigt eine Elektro-Studie einer Sattelzugmaschine auf der IAA 2016. UK: MAN presents a study for an electrical semitrailer tractor at the IAA 2016.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 8 komentarzy

  1. TRN pisze:

    mała wpadka – „…momentu obrotowego, przy 270 kW (około 3040 KM) mocy maksymalnej.” Troszkę dużo tej mocy 😛

  2. smyro pisze:

    270 kW X 1.36 = 367.2 HP

  3. marek pisze:

    W naczepach też by mogły być akumulatory i w osiach systemy odzyskiwania energi oraz panele słoneczne na dachu … A w dystrybucji np jedna naczepa stoi na rampie i się ładują akumulatory a druga załadowana i z naładowanymi akumulatorami auto jedzie towar rozwiesić…

  4. pete379 pisze:

    Turbina gazowa pod kabinę i prąd generować non-stop. Albo pantograf za kabinę…

  5. Miramar pisze:

    Ktoś chyba zapomniał o spojlerach w tym pojeździe,bo taka sciana to zdecydowanie większe zużycie paliwa

  6. Miramar pisze:

    przepraszam MAN nie Scania

  7. Bolo pisze:

    3040 KM ! Kurcze,ale power ma ten Man !

  8. Filip (autor 40ton.net) pisze:

    Bardzo przepraszam za pomyłkę z mocą, już poprawione.

Odpowiedz