baner665x124_3 665
Opublikowane 30 sie, 2017

Malutka KIA wzięła na pakę aż 2,5 tony węgla, przewożąc go w niezabezpieczonych workach

kia_2,5_tony_wegla_1

KIA serii K – cóż to był za samochód! Z zewnątrz auto wyglądało wręcz śmiesznie, mając zaledwie 13-calowe tylne koła oraz typowo azjatycką kabinę. Obiektem żartów były też często osiągi, zwłaszcza w najsłabszych wersjach K2500 oraz K2700, mających poniżej 100 koni mechanicznych. Kiedy jednak potrzebny był samochód bardzo tani, bardzo prosty konstrukcyjnie, bardzo zwrotny i wyposażony w bardzo wytrzymałą ramę, żarty się kończyły. Wtedy okazywało się bowiem, że KIA nie ma sobie równych. I właśnie taki samochód możecie zobaczyć poniżej, w komunikacie WITD Poznań:

Kiedy 24 sierpnia inspektorzy z leszczyńskiego oddziału Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Poznaniu poruszali się drogą krajową nr 5 po ulicy 3 Maja, ich uwagę zwróciła wyładowana po brzegi niewielka „półciężarówka” KIA.

Przewożono nią częściowo zafoliowane worki, które nie zostały zabezpieczone przed zmianą położenia. Pojazd został skierowany na punkt kontrolny przy drodze do Rydzyny.

Ważenie potwierdziło dane zawarte w dokumentach przedstawionych do kontroli. Na pakę kii wrzucono dwie i pół tony workowanego węgla przy ładowności pojazdu wynoszącej niespełna półtorej tony.

Kierowca nie był więc zdziwiony wynikami pomiarów, bowiem doskonale zdawał sobie sprawę z ciężaru ładunku, jaki przewoził. Czynił to na własne ryzyko, ale także i innych użytkowników dróg. Dlatego mandat karny w wysokości 500 złotych przyjął ze zrozumieniem. Nakazano mu również zabezpieczenie i częściowy rozładunek towaru.

kia_2,5_tony_wegla_2

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 8 komentarzy

  1. egon pisze:

    kolega mial kiedyś to smieszne autko w zakadzie utylizacji odpadów , zrobił tym 420 000 po polsce i nie było zadnych ale to zadnych problemów i awarii tylko kabina zaczela rdzewieć

  2. Łukasz pisze:

    Po Białymstoku jeździ T4 z paką wyładowana po brzegi węglem. Pojedyncze koła z tylu wyglądają pod obciążeniem jak w starych Tatrach…

  3. Adi pisze:

    Ummie po mieście jeździła kijanka miała 3 palety ekograszku i pech chciał że się rozkraczyła. Ale długo jeździła przeciążona. Tak samo Lublin z kopalni miała tak dużo na pace że silnik szlak trafił. Za niedługo zima to można zaobserwować jakie żelazo nie klęka.

  4. Kierownik pisze:

    Kia’e atleony cabstary to sa typowe male woly robocze. Jedyny ich mankament to blacha kabiny. No i ciasno tam jak ** ledwo nogi zmiescisz

  5. pks pisze:

    PKS – Kościańskie blachy i wszystko jasne! hahah 😀

  6. 123 pisze:

    Ach ta pozycja za kierownicą i siedzenie na kole 😀 Kochać za promień skrętu, nienawidzić za… wiele. Obcowałem z k2500 przez 5 miesięcy. Mocy brak, a słowo „skakanka” nabiera nowego znaczenia.

    A co do bohatera… 500zł, częściowy przeładunek i szerokiej drogi.
    Czy jest nadzieja że to kiedyś się skończy ?

  7. DAREK pisze:

    To śmieszne autko zabiera na siebie nawet 3 tony i więcej, przy 3,2 t dmc spala 15 l / 100km, trzeba przyznać że 94km radzi sobie całkiem nieźle. Opony z przodu 205r14c tył 155r13c ( w starszych modelach były 145r12c) rdza atakuje kabinę, instalacja elektryczna jak w na lampkach choinkowych, ale autko jest zwrotne i wszędzie się zmieści.

Odpowiedz