baner665x124 665

Opublikowane 7 sie, 2017

Kolejne zapowiedzi dotyczące Nikola One – 1000-konny ciągnik ruszył pod 30-procentowe wzniesienie

nikola_one

Twórcy ciężarówki Nikola One, mającej zrewolucjonizować rynek swoją elektryczno-wodorową technologią, zdradzili kolejne szczegóły techniczne oraz plany na przyszłość. Żeby było odpowiednio nowocześnie, wszystkie te nowości firma podała za pośrednictwem Twittera, w których wiadomościach.

I tak, po pierwsze, Nikola Motor Company przeprowadziło bardzo ciekawy test swojego układu napędowego. Całkowicie obciążone Nikola One z naczepą, ważące ponad 36 ton, ustawiono na 30-procentowym podjeździe. Następnie pojazd zahamował i miał wystartować pod to wzniesienie ze startu zatrzymanego. Jak twierdzi firma, łącznie 1000-konne silniki elektryczne poradziły sobie z tym bez problemu, co jest naprawdę imponującym wynikiem.

nikola_one_wnetrze

Druga zapowiedź dotyczy układu osi oraz zwrotności. Tutaj firma zapowiada, że ciągniki siodłowe będą miały typowo amerykański układ 6×4, z tylnymi osiami na kołach podwójnych lub „super single”. Skręt przedniej osi wyniesie zaś 60 procent.

W trzeciej wiadomości pojawiły się natomiast zapowiedzi wielkiego wydarzenia, mającego towarzyszyć początkowi testowej, małoseryjnej produkcji. Powinno się to wydarzyć już w 2018 roku, a na miejsce zaproszone zostaną zarówno media, jak i przyszli klienci. Tych ostatnich nie zabraknie, jako że Nikola Motor Company zebrało już tysiące zamówień, pochodzących nawet z Europy.

Więcej o ciężarówkach Nikola One przeczytacie tutaj.

Poniższe zdjęcie chodzi z następującego tekstu:

Jeden z pierwszych egzemplarzy Nikola One będzie jeździł z polskim godłem na kabinie

pocono_logistics_nikola_one_1

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 4 komentarzy

  1. 13*60 pisze:

    Srodek gorszy i bardziej tandetny niz tico.zero miejsca dla kierowcy a grubsze szofery tam nie wejda!!!Nikt w polsce tym jezdzil nie bedzie tfu!!!tfu tfu!!!!

  2. Stefan pisze:

    Wow No to jest straszny wyczyn ruszyć 36 to i mieć 1000 koni ja kiedyś jelczem z 240 konnym silnikiem tak ruszałem ?? Następna kwestia to cena tego super amerykańskiego ciągnika ?? Jaka dostałem na meila od znajomego z kaliforni to aż 367 tys dollars , tez super drogo, No i trzecia sprawa gdzie się tankować bo tu jest totalny problem aby załadować baterie do ;; tesli;,jak ktoś ma elektryczny samochód a wodór to kwestia 50 lat aby opanować logistykę sieci ;; moim zdaniem to amerykański sen który jest nierealny gdyż wymaga miliardowych nakładów finansowych a takich tu nie ma ;; ale pomarzyć można ?

  3. Użytkownik* pisze:

    Tadek z Tczewa nie takie rzeczy robi swoim Premium

Odpowiedz