baner665x124_3 665
Opublikowane 27 mar, 2015

Kolejna kara za 45-godzinny tygodniowy odpoczynek na francuskim parkingu, tym razem dla Polaka

I mamy kolejne informacje o karze za 45-godzinną przerwę odbytą na parkingu we Francji. Tym razem otrzymał ją Polak, jeden z Czytelników, który zgłosił się do mnie na adres redakcja@40ton.net. Został on skontrolowany na trasie A36 przed Besancon, zaś kara nałożona na jego pracodawcę została wyliczona na 3000 euro. Co więcej, nie jest to jeszcze kara ostateczna, a jednie kaucja na poczet mandatu, który może ostatecznie wynieść nawet 30 tysięcy.

To jednak nie koniec historii, wszak bycie francuskim funkcjonariuszem zobowiązuje i musiało się tutaj wydarzyć coś ciekawego. Przyłapany na parkingowym odpoczynku Czytelnik zgłosił się do mnie zresztą tak naprawdę z wątpliwościami, które wzbudzili w nim sami Francuzi. Krótko po otrzymaniu opisanej powyżej mandaty został on bowiem po raz kolejny zatrzymany do kontroli, tym razem w okolicach Caen. Tam zaś funkcjonariusze zdziwili się na widok wystawionego przez ich kolegów mandatu za weekend w kabinie.

Inspektor z Caen podobno powiedział, że francuski kodeks wykroczeń jest oparty na kodach NATINF i bez takiego kodu kara jest nieważna. Tymczasem na mandacie za weekend w kabinie żadnego kodu nie było – jego rubryka była skreślona, a zamiast tego na dole dokumentu dopisano wyjaśnienie, że to kara związana z art. 8 pkt 8 dyrektywy 561/2006.

I co teraz? Mandat już został przyjęty, więc tak naprawdę niewiele można teraz zrobić. Co więcej, osobiście widziałem oficjalny francuski komunikat informujący o wprowadzeniu kary za 45-godzin spędzone na parkingu. Czy więc funkcjonariusz z Caen wykazał się po prostu niewiedzą, czy może miał rację? To już niestety pytanie do znającego Francję prawnika…

Jedno jest pewne – Francuzi nie odpuścili tematu mandatów za weekend w kabinie:

http://40ton.net/mandat-za-weekend-w-kabinie-we-francji-4-tys-euro-kary-dla-przewoznika-pochodzacego-z-rumunii/

http://40ton.net/weekend-na-parkingu-we-francji-jednak-zakazany-hiszpanscy-kierowcy-dostali-mandaty-na-2300-euro/


Poniżej: DAF 2800 Supercontinental z TEGO artykułu, idealny na długą „pauzę”.

daf_2800_supercontinental_kabina

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 12 komentarzy

  1. andrzej pisze:

    Nie chce sie w zaden sposob wymadrzac, ale skoro Francuzi zapowiadali wprowadzenie takiego prawa i po jego wprowadzeniu sypia kary niestosowanie sie do ww prawa to chyba nic w tym dziwnego?

  2. Rycho pisze:

    A ja mam pytanie do Filipa.
    Czy dostales skan tego mandatu?
    Bo ja historie o dzinych madatach to moglbym cala noc opowiadac.
    Pozdrawiam.

  3. Ada Tołpa pisze:

    Sprawa patowa. Zawsze wiadomo po fakcie, co powinno się zrobić i jakie uwagi zgłaszać, jedynie na przyszłość można wyciągnąć jakieś wnioski.

  4. Mateusz pisze:

    Kara w takiej wysokości mocno boli, ale jeśli francuzi takie zapowiadali to nie ma co się dziwić że je egzekwują.

  5. K2 pisze:

    Zgadzam sie z powyższymi głosami chyba każdy z branży słyszał o tym prawie.wiem ze portfel boli ale lepiej chyba zabukować jakis pensjonat tani skoro Kiero ma zostać?chocby booking.com i wyszukać najtańsze oferty na dany dzień w okolicy.70€ i głowa spokojna.wiem ze przy ten cenach frachtów to sporo,ale wysokość mandatu szokuje.

  6. tk pisze:

    Wczoraj robilem 11-stke kolo Montpellier na strzezonym parkingu.Stalo tam trzech Polakow z De Rooya,Apport-u i jeszcze jeden.Wszyscy sie ze mna spierali,ze nie ma tego prawa,bo Francuzi sie wycofali.Ruszylem z parkingu i za jakies 2h, jeden z naszych sie pytal ile musi zrobic godzin aktywnosci,czyli potocznie zwanej pracy,zeby mu wyszlo 11h odpoczynku.Zanim doszlismy o co mu chodzi,to trwalo 5 minut.Ten z firmy Apport nie umial policzyc o ktorej ma ruszyc,zeby pozniej,jak stanie, zrobic 45h do poniedzialku do osmej rano..Twierdzil,ze moze ruszyc 2h wczesniej,bo tacho odliicza dwie godzinny i nie trzeba robic calych 45h,tylko 43h.

  7. joł pisze:

    Małe pytanko, czy te debilizmy dotyczą również tych, którzy mają swoją firmę, tzn. jedno osobowa firma z własnym samochodem ?
    Czy może jest tak jak z milogiem, że w przypadku „łan kampany” debilizmy nie dotyczą ?*
    * – Niepotrzebne skreślić :)

    • Filip (autor 40ton.net) pisze:

      Z tego co się orientuje to dotyczy to także takich przypadków, wszak wszystko dotyczy czasu pracy kierowców, a tego kierowcy-szefowie też przecież musza przestrzegać.

      • joł pisze:

        Rozumiem prawa kierowcy zatrudnionego na umowę o pracę, ale jakim prawem narzuca się rzekomo ponoć wolnej osobie w eurokołchozie co i gdzie ma robić ?
        W sowieckim sajuzie w kołchozach też podobno wszyscy byli wolni, ale jak było każdy wie. Dzisiaj mamy taką samą wolność jak za stalina tylko innymi metodami się nas gnoi.

  8. marfi pisze:

    bo jestes za tepy zeby to zrozumiec. masz robic 180 godzin miesiecznie a nie 340

Odpowiedz