baner665x124_3 665
Opublikowane 24 lut, 2015

Kierowcy ciężarówek w Wielkiej Brytanii coraz pilniej potrzebni. Czy państwo zapłaci za ich wyszkolenie?

renault_premium_wielka_brytania_anglia

Brytyjskie stowarzyszenia przewoźników FTA oraz RHA postanowiły połączyć siły, aby wspólnie pozyskać państwowe pieniądze i w ten sposób rozwiązać problem chronicznego braku kierowców na rynku pracy. A problem to nie byle jaki, bo jak podaje RHA, tylko w chwili obecnej w Wielkiej Brytanii brakuje 40 tys. kierowców zawodowych, a wkrótce  liczba ta może ulec powiększeniu, gdyż w ciągu najbliższych dwóch lat na emeryturę pójdzie 45 tys. najstarszych stażem szoferów. Już teraz wiadomo, że nie będzie miał kto ich zastąpić, gdyż obecnie zawód kierowcy wybiera około 17 tys. młodych osób rocznie.

W związku z tym wszystkim brytyjscy przewoźnicy usilnie ubiegają się o pozyskanie państwowych pieniędzy na szkolenia nowych kierowców. Szkolenia te miałyby być oferowane im bezpłatnie, a jedynym warunkiem byłaby chęć podjęcia pracy za kierownicą ciężarówki. Przewoźnicy podkreślają tutaj, takie fundowanie prawa jazdy oraz szkoleń powinno rozwiązać problem braków kadrowych, wszak wiele osób nie decyduje się na zawód kierowcy właśnie z uwagi na bardzo kosztowne przygotowanie do niego.

Związki przewoźników chciałyby, żeby państwo dawało każdej firmie transportowej 3 tys. funtów na każdą osobę bez uprawnień, którą zobowiąże się ona wyszkolić i następnie zatrudnić. Pracodawcy z branży transportowej zaproponowali także rządowi objęcie przyszłych kierowców programem pożyczek studenckich, z tą różnicą, że w ich przypadku pożyczka miałyby zostać wykorzystane na zdobycie uprawnień, a nie na opłacenie uniwestytetu. Ten akurat pomysł bardzo się co prawda rządowi nie spodobał, choć przewoźnicy zapowiadają, że będą walczyli o jego realizację.

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 13 komentarzy

  1. andrzej pisze:

    Problemy sa dwa, raz ze w porownaniu do innych zawodow zawod kierowcy nie jest atrakcyjny finansowow przy wkladzie pracy jaki jest potrzebny do jego wykonywania a drugi to wlasnie koszt uzyskania uprawnien, powoli ten sam problem zaczyna istniec w Irlandii, z tym ze tu zarobki po kryzysie spadly do tych z przed dwudziestu lat!

  2. olek pisze:

    Większe firmy już od jakiegoś czasu prowadzą własne szkoły jazdy.

  3. Bob pisze:

    Zapomnieliście dodać, że kierowcy są ciągle dręczeni przez ITD Policję i cholera wie co jeszcze. Poza tym kasa jest tak żałosna w stosunku do liczby godzin spędzanych w miejscu pracy, że ja już sobie powiedziałem dość od wiosny porzucam ten zawód definitywnie.

    • zyga59 pisze:

      srednio 65-70 godzin spedzonych w kabinie,czesto brodnej do przesady za £500 tygodniowo,sorry,kogo to moze przyciagnac?-emigrantow i to w coraz mniejszym stopniu

      • olek pisze:

        Wszystko zależy czego oczekujesz kolego. Te 500 funtów (na rękę) da się zarobić śpiąc codziennie w swoim łóżku, to raz. Dwa, że to wystarczy na spokojne życie całej rodziny tu w Anglii. Z drugiej strony, jest jak mówisz, jeśli chodzi o czystość ich ciężarówek. Z resztą to się nie bierze z niczego, takie jakie mają kabiny, takie jest 90% tego społeczeństwa. Syf, brud i zacofanie, to główne cechy narodu Angielskiego. Dlatego powoli rozpoczynam procedurę odwrotu. :-)

    • lkjlkj pisze:

      dręczeni 😀 nie boją się ci którzy maja doświadczenie i wiedzą co i jak robić by było legalnie. młodzi i kombinatorzy drżą bo jedni jeszcze się nie znają i boją że coś zbroją i drudzy bo ciągle broją świadomie.

      • Bob pisze:

        Młodzi to są ci w mundurach którzy są gorsi nisz ZOMO. Z takimi nie ma dyskusji. No i jeszcze to kobiety w mundurach – nie ma nic gorszego u baby jak coś jest napisane tak ma być. Dużo nie dużo ale już 15 lat w tym zawodzie siedzę i powiem, że bida się porobiła straszna. I to nie tylko dla kierowców.

  4. Mateusz pisze:

    Ten sam problem jest w Niemczech. Prawa jazdy się nie opłaca robić, bo żeby się zwrócili potrzeba kilkunastu lat pracy. Koszt uprawnień C+E, kwalifikacji wstępnej u ADR to ponad 10.000 euro, nawet po zniżkach gdy zdecydujemy się np. na „widlaki” w pakiecie.
    Do tego spędzenie życia w kabinie nie jest dla każdego fajną perspektywą. A kierowców w wieku przedemerytalnym jest ponad 50%.
    Jedyną opłacalną opcją jest zrobienie prawa jazdy przez urząd pracy, można wtedy lepiej zarobić nie inwestując grubej kasy. Ja z tej okazji skorzystałem.

  5. kaczor pisze:

    Nie ma co się dziwić ta robota to orka , wiele wyrzeczeń , odpowiedzialość , jedna noga we więzieniu , druga na cmentarzu , brak szacunku , brak życia i kiepskie płace te w Polsce i te na zachodzie dla ludzi oczywiście z zachodu ! Lepiej robić cokolwiek innego za niekoniecznie mniejsze pieniądze ! Trzeba być zakochanym w cieżarówce świrem , żeby jeżdzić ,, TIREM,,

  6. lkjlkj pisze:

    jak ja dzwoniłem do brytyjskich firm to mi mówili że mowy nie ma. ba. nawet były takie targi pracy gdzie specjalnie wystawiła się firma rekrutująca do anglii. tylko biorą tych co od roku jeżdżą do GB. :/ tak więc tak brakuje kierowców że nie chcą brać.

  7. Z samej tylko ciekawości otworzyłem pierwszą strone z pracą dla kierowców i…na jedno ogłoszenie przypada od 10 do 23 kierowców tj.aplikantów!Może się redaktor podzieli informacją z kąd ma takie wiadomości?

  8. blablabla pisze:

    Też bym nie chciał jeździć po złej stronie drogi xD

  9. 6 lat ganialem po lewej str . i teraz niechce tej wyspy widziec i ich telewizyjnej kultury ,do tego ten brexit, niech mur chinski se kupia i ogrodza sie .elita k…a j….a .

Odpowiedz