Kierowca znalazł przygniecionego przez ładunek imigranta, a ekolodzy krytykują środki bezpieczeństwa

imigranci_calais

Dzień bez doniesień z Calais byłby dniem straconym. Niestety po raz kolejny nie są to jednak doniesienia pozytywne, a jedynie wiadomości o tylko pogłębiającej się paranoi. Zacznijmy od tego, że dzisiaj znaleziono kolejnego martwego imigranta, około 20-letniego mężczyznę pochodzącego z Iraku. Nie znaleziono go jednak w tunelu, jak ma to zazwyczaj miejsce, lecz w jednej ze zmierzających do Wielkiej Brytanii ciężarówek. Co gorsza, na Irakijczyka trafił sam kierowca, który wszedł do naczepy w poszukiwaniu imigrantów, chcąc wygonić ich przed ruszeniem na oficjalne punkty kontrolne. Jak się okazało, 20-latek został przygnieciony przez przewożony w ciężarówce ładunek. Był on jedną z trzech osób, które włamały się do tego konkretnego pojazdu.

Tymczasem sytuacją w Calais zainteresowali się we Francji… ekolodzy. Oskarżają oni firmę Eurotunnel o katastrofę ekologiczną, którą miało być pośpieszne wykarczowanie 100 hektarów lasu. Zarząd tunelu tłumaczy się, że bez usunięcia drzew imigranci mieliby ułatwiony dostęp do terminalu kolejowego, a do tego znacznie ograniczyłby się zasięg monitoringu.