baner665x124_3 665
Opublikowane 17 paź, 2017

Kariera polskiego kierowcy ciężarówki przed wejściem do UE – galeria 33 zdjęć z wyjątkowych czasów

Pochodzący z Jastrzębia-Zdroju Łukasz Topa, dzisiaj pracujący jako spedytor, to przykład osoby, która wyrosła w transporcie lat 90-tych. Wakacje po wakacjach towarzyszył on ojcu w trasie, otaczając się samochodami, które dzisiaj wspominamy z dużym sentymentem. Żeby się natomiast tymi wspomnieniami podzielić, Łukasz przesłał mi całą kolekcję zdjęć z dwóch minionych dziesięcioleci. Można tutaj zobaczyć bardzo długą drogę, którą jego ojciec przeszedł w transporcie – od jazdy MAN-ami F90 do Rosji, po dzisiejsze trasy nowoczesnym zestawem do transportu ponadnormatywnego.

Oddaje więc głos Łukaszowi:

Mój Tata Stanisław Topa rozpoczął pracę jako kierowca autotransportera na międzynarodówce na przełomie lat 1995/1996. Wcześniej pracował jako kierowca autobusu miejskiego. Oczywiście na początku przejeździł kilka tras w podwójnej obsadzie – to zdjęcie pochodzi właśnie z tego okresu. Niezniszczalne MAN-y F90 stanowiły wtedy trzon floty firmy Krakus.

kariera_kierowcy_lata_90_01

Kolejne zdjęcia tego samego zestawu. Bardzo lubię zdjęcie nr 2 ze względu na wtrącenie się w kadr odchodzącego już do lamusa symbolu polskich dróg – Autosana H9.

kariera_kierowcy_lata_90_02 kariera_kierowcy_lata_90_03

Na tym zdjęciu widnieje już F90, którym Tata jeździł samodzielnie. Bardzo dużo jego tras wiodło wtedy na wschód, np. do Moskwy czy Kijowa. Tym samochodem pojechałem również w pierwszą w swoim życiu trasę. Z ładunkiem nowych Daewoo Nexia jechaliśmy do Lublina. Zapamiętałem ją tym bardziej, że jako pierwszy dzieciak z osiedla mogłem pochwalić się odwiedzeniem restauracji McDonald’s – do zestawu Happy Meal dołączano wtedy zabawki z filmu animowanego „Dzwonnik z Notre Dame”.

kariera_kierowcy_lata_90_04

Jest to zdjęcie z jednej z tras do Moskwy. Dołączam je przede wszystkim ze względu na Mercedesa SK, którego dość dobrze widać.

kariera_kierowcy_lata_90_05

Są to zdjęcia zrobione już trochę później, bo na przełomie lat 1998/1999, Była to moja pierwsza zagraniczna podróż z Tatą. Podczas ferii zimowych odwiedziłem Niemcy. Do dzisiaj wspominamy postoje na granicy, kiedy Tata szedł spać, a ja pilnowałem kolejki i budziłem go kiedy trzeba było podjeżdżać. Byłem tak przejęty tym zadaniem, że nawet na chwilę nie zmrużyłem oka…

Co do samych samochodów – razem z p. Wojtkiem, z którym Tata odbywał pierwsze trasy w firmie, jechaliśmy DAF-ami 85 o dużej jak na tamte czasy (a tym bardziej rodzaj zabudowy) mocy 400 koni. Co ciekawe, na stronie internetowej firmy Krakus do dzisiaj można zobaczyć zdjęcia DAF-a z rejestracją WXX 633Y, z charakterystyczną błękitną tablicą za szybą.

kariera_kierowcy_lata_90_06 kariera_kierowcy_lata_90_07

Po feriach nadeszły wakacje 1999. Oczywiście po trasie do Niemiec bardzo chciałem znowu pojechać w trasę – byle ciężarówką i byle z Tatą. Pierwsza „moja” trasa tych wakacji zaczęła się dość specyficznie, ponieważ z bazy w Rybniku wyjechaliśmy… Fiatem Palio Weekend. Celem tej podróży była miejscowość Bra w słocnecznych Włoszech, a dokładniej zakład ROLFO, czyli producenta zabudów, przyczep i naczep.

kariera_kierowcy_lata_90_08

Odbieraliśmy tam nowy nabytek firmy – DAF-a 75CF 280. Oprócz samego faktu odbioru fabrycznie nowego samochodu, na numerach PZI 661P, pamiętam również, że zostałem obdarowany przez pracowników firmy całą masą gadżetów z logo ROLFO – do dzisiaj mam w domu prospekty firmy, w garażu kombinezon roboczy, a plecak, który wtedy otrzymałem, towarzyszył mi przez całą podstawówkę.

kariera_kierowcy_lata_90_09 kariera_kierowcy_lata_90_10 kariera_kierowcy_lata_90_11

W drodze powrotnej zapakowaliśmy Palio na przyczepę i ruszyliśmy w stronę Polski. Zdjęcie zostało zrobione na którymś z przejść granicznych. Oprócz wyglądającej na nową Magnum Integrale oraz Renault Major pod zabudową autotransportera uwagę zwraca również Iveco Eurostar w barwach Arcese.

kariera_kierowcy_lata_90_12

Nr 13 – Rok 1999 to czas, w którym pierwsza generacja Volvo FH nadal robiła na drodze bardzo duże wrażenie. Nie mogłem więc przegapić okazji zrobienia sobie zdjęcia przy aż trzech egzemplarzach tego modelu z firmy Nijhof Wassink.

kariera_kierowcy_lata_90_13

Pierwszy załadunek odebranego we Włoszech DAF-a. Bardzo lubię te zdjęcia, ponieważ na nr 15 można dostrzec stojące obok siebie na parkingu Scanię serii 4 Topline oraz poczciwego Liaza. Na zdjęciu nr 17 w tle widać natomiast ciekawe Volvo FH 6×2. No i nowe wtedy Toledo…

kariera_kierowcy_lata_90_14 kariera_kierowcy_lata_90_15 kariera_kierowcy_lata_90_16 kariera_kierowcy_lata_90_17

Nowa CF-ka trafiła w ręce innego kierowcy, a Ojciec kontynuował przygodę z białym ATi. W tym okresie firma Krakus wydała prospekt, w którym DAF Taty występował kilkukrotnie – pamiętam, że czułem się bardzo dumny z tego powodu.

kariera_kierowcy_lata_90_18 kariera_kierowcy_lata_90_19

Te zdjęcia wrzucam, jako kolejne ze względu na występujące na obu Volva FL – zarówno w barwach Krakus-a, jak i Adampolu. Swego czasu te modele były bardzo popularne, jako bazy pod autotransportery. No i ten „szpan” w Megane pierwszej generacji… Dla wielu dzisiaj trudny do zrozumienia.

kariera_kierowcy_lata_90_20 kariera_kierowcy_lata_90_21

Wiele z tras Taty wiodło na wschód, przez długi czas regularnie jeździł np. z fabryk w Niemczech do Moskwy. Wyjeżdżał z domu na miesiąc, czasami dłużej. Do dzisiaj pamiętam, że po przyjeździe można było dosłownie po nim skakać  i nie było szansy, żeby go dobudzić. Kierowcy mieli też cały wachlarz sposobów, aby nie zasnąć za kierownicą itd. Te zdjęcia pochodzą właśnie z jednej z takich tras. Na fotografii nr 24 można również zauważyć ciekawe ciężarówki w postaci Renault Major z krótką, ale podwyższaną kabiną sypialną, czy Mercedesa NG.

kariera_kierowcy_lata_90_22 kariera_kierowcy_lata_90_23 kariera_kierowcy_lata_90_24

Niestety tutaj powstaje pewna dziura, ponieważ międzyczasie Tata na krótko zmienił pracę. Przez jakiś czas za sterami FH12 pierwszej generacji jeździł najczęściej do Anglii. Udało mi się wybrać z nim trasę tym samochodem, lecz film z tego wyjazdu uległ uszkodzeniu. Epizod ten nie trwał jednak długo i po jakimś czasie Tata znowu jeździł białym DAF-em z „lorą”. Był to jednak nowszy już DAF 85CF. Obok zaparkował „większy brat” z floty Migrex-u.

kariera_kierowcy_lata_90_25

To już dużo młodsze, bo pochodzące z 2004 roku zdjęcie. Iveco Eurotech, które wypracowały swoje w macierzystym, włoskim oddziale firmy Bertani, przenoszone były do polskiego oddziału w Bieruniu. Podczas wakacyjnego wypadu tym samochodem po raz pierwszy spałem na tunelu silnika, ponieważ Iveco nie było wyposażone w dwa łóżka.

kariera_kierowcy_lata_90_26

W tym samym roku Tata przeniósł się na dłużej do wspomnianego już Migrex-u. Swego czasu firma ta słynęła z efektownie ozdobionych ciężarówek, w  większości w czarnym kolorze. W wakacje 2004 roku firma Migrex przenosiła swoją bazę na teren starego tartaku w Rydułtowach (gdzie mieści się do dzisiaj), a ja towarzyszyłem Tacie w jego pierwszej w tej firmie trasie ze stalą do Gdyni. Na gdyńskim parkingu ta właśnie Scania serii 4 naprawdę przykuwała wzrok. :)

kariera_kierowcy_lata_90_27

Ciąg dalszy zdjęć floty firmy Migrex w roku 2004. Dzisiaj najbardziej podobają mi się dwa egzemplarze FH pierwszej generacji, szczególnie ten z kangurem oraz charakterystycznymi, walcowymi zbiornikami paliwa. Gdy wykonywałem te zdjęcia moja percepcja była jednak trochę inna – najbardziej podobały mi się zupełnie nowe, srebrne Scanie 124L 440 (rzadko wybierany wariant silnikowy), podpięte pod utrzymane w tych samych kolorach chłodnie Schmitz-a.

kariera_kierowcy_lata_90_28 kariera_kierowcy_lata_90_29 kariera_kierowcy_lata_90_30 kariera_kierowcy_lata_90_33

Na zakończenie dwa zdjęcia pierwszego, stałego samochodu Ojca w tej firmie – Scanii 144L z początku produkcji, czyli z roku 1996. Samochód miał zmienioną górną część atrapy na tę pochodzącą z nowszego modelu. Na temat tego samochodu nie będę się dużo rozpisywał – był po prostu świetny. Kiedyś zjeżdżając na weekend Ojciec demontował na bazie boczne trąby, aby później polerować je w domu. Był to początek jego przygody w transporcie chłodniczym. Przez kilka lat pracy w Migrexie jeździł właśnie pod chłodnią, oprócz poczciwej 4-ki również DAF-em XF95 oraz Scanią R500.

kariera_kierowcy_lata_90_31 kariera_kierowcy_lata_90_32

To już niestety koniec moich tradycyjnych zdjęć, w następnych latach fotografie wykonywałem juz tzw. „cyfrówką”. A obecnie od kilku ładnych lat Tata jest kierowcą w transporcie ponadnormatywnym. Zdjęcie nr 34 jest więc zupełnie współczesne.

kariera_kierowcy_lata_90_34

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 20 komentarzy

  1. Takie galerie mogły by pojawiać się częściej.
    Przyjemnie się ogląda jak i czyta :)

  2. Luka pisze:

    Łukasz, Ty żyjesz? 😀

  3. Kujawiak pisze:

    Filipie Daf,na którego przesiadl się Tata autora to 75CF nie 85. Widać to po zderzaku. Przy okazji wszystkiego najlepszego z okazji urodzin;-)

  4. helou pisze:

    Eh wspomnienia.W krakusie 20 lat temu rozpoczynalem miedzynarodowke.Pozdrawiam Stasia jezdzilem z nim w migrexie i krakusie.

  5. jaceknie pisze:

    Zdjęcie pod tekstem z załadowanym fiatem palio zrobione jest na przejściu z Włoch do Szwajcarii w miejscowości Como.

  6. Jacek pisze:

    Super artykul. Gratuluje pomyslu.

  7. kier pisze:

    Kiedys chlopak pojechal z Ojcem do Wloch i zostal obdarowany wieloma gadzetami. W latach komuny gdy tylko moglem to zawsze jezdzilem z Ojcem po trasach krajowych. System sie zmienil i zaczalem zabierac sie z nim na trasy miedzynarodowe. Na firmach czesto dostawalem jakies podarunki. Czesto byly to slodycze. Ludzie patrzyli na Nas inaczej. Dzisiaj z racji tego ze w tym zawodzie wiekszosc kierowcow to jest byle kto ,wszyscy Nas nie nawidza. Najlepiej zebys do nich nie przyjezdzal. Traktuja Nas jak piate kolo u wozu. Zasluzylismy sobie na to. My i kierowcy z krajow tzw. nowej UE. Syf na parkingach. Czesto i gesto brak higieny przez co jestesmy postrzegani jak bydlo.Tez mam wiele zdjec z tych tras. Fajne wspomnienia. Milo sie oglada i czyta takie artykuly. Stronka sie rozkreca i oby tak dalej. Duzo ciekawych tematow i nowosci.

    • Konpik pisze:

      Nooooo, masz rację, tak było, pamiętam jak w pierwszej połowie lat 90 pojechałem z ojcem do Radzymina do Coca-coli na rozładunek to pamiętam że jakiś gość mnie oprowadził po zakładzie a na koniec dał 4 puszki coli na drogę do domu, kiedyś ten świat jakiś inny był i ludzie bardziej życzliwi

  8. Jan pisze:

    Bydło to zrobili rumuni bulgarzy i inna banda z byłej Jugoslawii

    • kier pisze:

      A te puste puszki po browarach i butelki z odchodami z napsami polskich producentow to tez wyrzucaja Rumuni i Bulgarzy? Nie kpij sobie z tych ludzi tylko spojrz i napisz prawde. A picie do upadlego na weekendach i robienie burd? Nie ze kogos obrazam,ale za dlugo jezdze i widze te zachowanie polskich szoferow. RO i BG sa bardziej zgrani i moim zdaniem nie stwarzaja tylu dziwnych przypadkow co kierowcy z PL.

  9. egon pisze:

    renault z kurnikiem nad kabiną to renault r330 duplex zrobilem takim kilka tras

  10. 105-ka pisze:

    kier, gadżety dla kierowcy podczas przekazywania nowych naczep,bądź pojazdów są do dziś.W mojej firmie,kartony z nimi trafiały prosto do szefa,a stamtąd albo na bazar,albo w formie sponsoringu na różne imprezy sportowe.Zabralem kilka lat temu syna do fabryki naczep Faymonville w Belgii,po odbiór jednej z nich, oprócz prezentów dla szefa ,przedstawicielka firmy znalazła coś dodatkowo dla młodego,no i dla mnie też coś styklo.Wiem,że noteboom ,daf także coś dodaje,jadnak głównie przejmują to wiecznie biedni i nienasyceni sefowie.

  11. kolo pisze:

    Ostatnio odbieralem nową beczkę „madziarke” i jako upominek była chińska czapka z daszkiem ktora nie pasuje na żadną łepetynę. Pośmialiśmy z tego mocno. ( artykuł konkretny. Pozdrowki dla ojca i syna)

  12. jojo pisze:

    W tekście jest błąd zamiast CHYBA napisać film jest firm z tego wyjazdu uległ uszkodzeniu

  13. Igor pisze:

    Kogo ja tu widzę, Balbin we własnej osobie :D.

  14. Arch pisze:

    „Mój Tata Stanisław Topa rozpoczął pracę, jako kierowca autotransportera na międzynarodówce na przełomie lat 1995/1996.”
    Polska język trudna język.

  15. Kosci pisze:

    To były wspaniałe czasy,razem z twoim ojcem „tańczyliśmy”po wschodnich, białych ddrogach…. pozdrawiam serdecznie :-)

  16. voith pisze:

    Dobry kierowca, z takim zestawem w zimie na wschód.

  17. ręce opadaja pisze:

    kier zgodze sie z toba jak kiedys zwróciłem jednemu kierowcy z innej firmy ze 2 razy przejechał naczepa po krawęzniku i na miejscu zawraca na placu to stwierdził ze go to wali przeciez to nie jego opony , na radiu czesto tez to słyszę wiec jak własciciele maja szanowac takich kierowców

Odpowiedz