transfactor3665
Opublikowane 18 lip, 2014

Jelcz z kabiną typu torpedo i nowa linia produkcyjna, czyli polska firma idzie w dobrym kierunku

Jelcz rozpoczyna nowy okres w swojej historii. Dzięki wykupieniu dwa lata temu przez spółkę Huta Stalowa Wola SA, firma ma w końcu rozwinąć skrzydła, a także po prostu unormować swoją sytuację finansową. Specjalnością przedsiębiorstwa będą samochody wojskowe, które mają wyróżniać się bardzo dobrymi podwoziami, opracowanymi dzięki funduszom oraz doświadczeniu i technologii Huty Stalowa Wola.

Ministerstwo Obrony Narodowej dysponuje 130 mld zł, które w ciągu ośmiu lat mają zostać wydane na rozwój uzbrojenia naszej armii. Część tych pieniędzy może trafić właśnie do Jelcza, więc nie bez powodu zatrudniająca 430 osób firma dokonała wczoraj uroczystego otwarcia nowej linii produkcyjnej.

Głównym jej produktem będzie model 442.32, który trafi do wojska w łącznie 910 egzemplarzach. Jest to dwuosiowa ciężarówka, która waży 9 600 kg przy 15 600 kg DMC, natomiast jej napęd stanowi silnik wysokoprężny Mercedes-Benz o mocy 326 KM. Można ją zobaczyć na poniższym zdjęciu:

Jelcz 442.32

Uwaga należy się także podwoziu 6×6 pod 155-milimetrową armatohaubicę Kryl, opracowaną oczywiście przez Hutę Stalowa Wola. Co ciekawe, jest to konstrukcja z kabiną umieszczoną za silnikiem, pierwsza tego typu w całej historii Jelcza, natomiast jej waga wraz z haubicą szacowana jest na tylko 18 ton. Z tego co się orientuję, pojazdów tego typu ma powstać niemal 200.

Zdjęcia z otwarcia nowej linii produkcyjnej, w tym fotografię podwozia z kabiną torpedo, można zobaczyć TUTAJ.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 3 komentarzy

  1. pete379 pisze:

    Jakby tak kupić licencje na kabinę starego typu Axora, lub nawet SK i budować specjalistyczne auta z komponentów Mercedesa?
    Zrobić specjalistyczną serię na rynek cywilny- jak SISU na częściach Renault i Mercedesa, Ginaf na częściach IVECO i DAFa, Tatra na częściach DAFa, czy Terberg na częściach VOLVO.
    Ciekawe, czy Jelcz nad tym myślał?

  2. obeluso pisze:

    Szkoda tylko że na silniku Mercedesa a nie np. Andorii

Odpowiedz