baner665x124_3 665
Opublikowane 9 lis, 2016

Jelcz 325 z niemiecką zabudową oraz trzyosiową przyczepą do przewozu ładunków przestrzennych

Po wczorajszym Fiacie Ducato w sześcioosiowym zestawie, zostajemy w temacie nietypowych pojazdów z tridemami. Po sieci krąży bowiem ostatnio zdjęcie Jelcza 325 z firmy Izotruck, będącego na tle dzisiejszych ciężarówek ogromną ciekawostką.

O czerwonym Jelczu z przyczepą sporo mówiło się kilka lat temu, kiedy regularnie był on widywany na drogach południowej Polski. Już wtedy samochód wyróżniał się z daleka, mając na sobie zabudowę niemieckiej firmy Sommer, a także ciągnąc nowoczesną, trzyosiową przyczepę do ładunków objętościowych. Uwagę zwracał też po prostu świetny stan wizualny, nieczęsto spotykany w przypadku Jelcz serii 300. Firmowe oznaczenia wskazywały zaś na firmę Izotruck ze Zduńskiej Woli, zajmującą się dystrybucją materiałów izolacyjnych, takich jak styropian. Z uwagi na lekkie ładunki, przestrzenna przyczepa była tutaj więc jak znalazł, natomiast pochodzący jeszcze z lat 60-tych silnik SW 680 jakoś dawał sobie radę. Warto też wspomnieć, że pod koniec minionej dekady Izotruck eksploatował większą ilość polskich ciężarówek. Obok licznych Renault Premium oraz Magnum, w firmowych barwach jeździły tutaj także Jelcze serii 400 oraz 600, w tym piękny, beżowy ciągnik siodłowy z układem osi 6×2 (zdjęcie TUTAJ).

Czy opisywany zestaw jest jednak nadal w ruchu? To bardzo dobre pytanie. Sama firma Izotruck jak najbardziej istnieje i na drogach zobaczymy między innymi jej „Premiumki” pierwszej generacji wyposażone w klasyczne naczepy z burtami. Istnieje też podobno opisywana przyczepa, którą można zobaczyć na parkingu w Zduńskiej Woli. Jeśli jednak wpiszemy numer rejestracyjny Jelcza (ESI F427) w wyszukiwarkę UFG, rejestr nie wskaże nam żadnej aktywnej polisy OC. A to bardzo zły znak…

Podziękowania dla Facebookowej strony Pracujące Klasyki za zdjęcie!

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 8 komentarzy

  1. perek pisze:

    hmm może po prostu: 1) czasowo wycofany z ruchu, 2) ma 40 lat i jako pojazd historyczny nie musie mieć „ciągłości” OC.

  2. damian pisze:

    no ciekawe co z tym jelczem

  3. Dawid pisze:

    Niestety w firmie nie ma juz tego jelcza oraz innych od ponad 3lat ,auta zostały skasowane :(. Ciekawostka moze byc to iż jelcz 325 miał orginalny silnik nigdy nie rozkrecany, licznik zdążył przekroczyc 2 000 000 km na polskich drogach i nadal chodził bez zażutòw…..:-)

  4. Dawid pisze:

    Chcesz to wierz lub nie, wiem co mowie bo historie tego jelcza całą zna mój ojciec. Nie tylko ten przekroczył 1 000 000 bo w tej firmie większość aut miało i ma przejejechane bez rozkrecania silnika. Krotko na temat jak sie dba to sie ma….:-P

  5. kier pisze:

    Widzialem kiedys ten sprzecik. Fajny widok na drodze. Pamietam jak z ojcem smigalem takimi sprzetami. To byly czas-czyli lata 80-te. Sprzety byly jakie byly,ale zycie za to kierowcy mieli spokojne.

  6. Izy pisze:

    To zdjęcie zostało zrobione przez moje
    Mojego męża 6 lat temu. A ja ostatnio wrzuciłam je do sieci

Odpowiedz