baner665x124_3 665
Opublikowane 14 lis, 2017

Implozja cysterny przewożącej płynną żywicę – huk był tak duży, że mógł uszkodzić ludzkie uszy

Jak pokazuje powyższy film, implozja to przeciwieństwo eksplozji. Cysterna nagle kurczy się, jako że jej poszycie poddane jest zbyt dużym różnicom ciśnienia. Z zewnątrz mamy zwykłe ciśnienie atmosferyczne, otaczające całą ziemię. W środku musi się zaś znajdować bardzo mocno rozrzedzona substancja. Tworzone przez nią ciśnienie jest tak ekstremalnie niskie, że w pewnym momencie nie wytrzymuje naporu ciśnienia atmosferycznego. To natomiast sprawia, że poszycie cysterny jest dosłownie miażdżone przez otaczające ją powietrze.

Brzmi to oczywiście skomplikowanie i dosyć nieprawdopodobnie. Okazuje się jednak, że implozja, to zjawisko, z którym może spotkać się na przykład kierowca cysterny. Pokazuje to wczorajszy przykład z Holandii, gdzie w mieście Roosendaal, w ciężarówce z kontenerem-cysterną, doszło właśnie do implozji.

Widoczny poniżej DAF CF przewoził niebezpieczny ładunek w postaci płynnej żywicy. Zgodnie z oznaczeniami ADR, aby rozrzedzić żywicę, trzeba było podgrzać ją do temperatury od 100 do 190 °C. Co jednak poszło nie tak, że nastąpiła implozja? Odpowiedź na to pytanie nie jest jeszcze znana. W każdym razie musiała zadziałać tutaj ogromna siła, którą potwierdzają także świadkowie. Huk towarzyszący zniszczeniu kontenera był tak duży, że trzeba było wezwać pogotowie ratunkowe i przebadać pracowników firmy pod kątem uszkodzenia uszu. Choć z drugiej strony, na całe szczęście, nic poważnego nikomu się nie stało.

Nagranie z miejsca zdarzenia:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 15 komentarzy

  1. bodzio pisze:

    Implozja w cysternach zachodzi w momencie opróżniania gdy jest szczelnie zamknięta i do środka nie dostaje się powietrze. Dlatego podczas rozładunku pokrywy powinny być otwarte.

  2. Wyczes pisze:

    Na 100 % pokrywy były zamknięte podczas rozladunku, niestety dość częsty przypadek …

  3. tomasz pisze:

    bodzio jak najbardziej masz racje , tak jest najczesciej. tylko moglo byc tak ze do zbiornika zostala wlana goraca zywica podczas stygiecia objetosc zywicy sie zmnniejszyla tworzac podcisnienie w zamknietym szczelnie zbiorniku. jest to jakby awersja zachowania wody w stanie cieklym ma mniejsza objetosc niz w stanie stalym

  4. heh pisze:

    chyba po coś są zawory oddechowe?

  5. PiotrekCzerw pisze:

    Kontener pozamykany po rozładunku na „0”; ostygł i powietrze-gaz w nim rownież, co spowodowało „wciagnięcie” zbiornika. Zwykłe zapominalstwo, bądź dosłowne stosowanie przepisów o przewozach towarów niebezpiecznych przez kierowcę autocysterny, ale jak spektakularne w skutkach. Częsty widok na parkingach przy firmach transportowych z własną myjnią cystern w kraju „depresyjnym”

  6. Dawid pisze:

    Ryzyko uszkodzenia słuchu, a nie uszu. No chyba że miały by im te uszy odpaść.

  7. Sesek pisze:

    Jeśli to była implozja a była to również powinno wessać dźwięk na podobę „czarnej dziury” 😉 https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_dziura „Panie mądraliński”- nie wypada takim słowem do kolegi słuszną uwagą służącym :)

  8. kier pisze:

    Ale macie problem. Wiekszosc z kierowcow wyslowic sie nie umie poprawnie a jezeli chodzi o ortografie to lepiej nie mowic ale do zwracania uwag jestescie pierwsi.

  9. 13*60 pisze:

    A i zapomniałem po 4 za doszkalanie i finansowanie szkoleń odpowiedzialny jest Twoj pracodawca i to powinno sie odbywac w godzinach pracy!!

  10. Bob pisze:

    Ktoś kto nie ma ADR na cysterny nie powinien się wypowiadać bo aż ręce opadają.

  11. Mati pisze:

    Nie chcąc się wymondrzać, nadmienić bynajmniej chciałbym jeden przypadek możliwości powstania implozji, któryż to wymienionym tu nie był. W przypadku podgrzania substancji powyżej jej temperatury wrzenia, wytwarza ona pary swoje, które wypełnią miejsce wolnej przestrzeni te substancję otaczającą. W przypadku cysterny pary te mogą wypchnąć całkowicie powietrze, jeżeli będzie miało ujście, szczególnie jeżeli będą miały większą gęstość niż powietrze. Jeżeli te żywice były podgrzane do 160st to wystarczyło tylko trochę wody, w żywicy lub w cysternie. W przypadku obniżenia temperatury poniżej temperatury skroplenia danej substancji, następuje gwałtowna zmiana stanu skupienia. W przypadku zamkniętej przestrzeni wypełnionej wyłącznie odparowaną substancją i oparami, po skropleniu wytworzy się kompletna próżnia!!!! I wcale temperatura żywicy nie musiała spaść. Wystarczy, że powierzchnia cysterny była na tyle duża i na tyle mocno schłodzona by szybciej schładzać pary niż podgrzewała je powierzchnia żywicy. Tu sprzyjałoby tylko częściowe wypełnienie cysterny. Tu proste eksperymenty, które to pokazują. https://youtu.be/Tm3f1MfrWdM

  12. Diabeł pisze:

    Sami specjaliści. Taką ilość żywicy grzeje się całą noc a studzi trzy dni. Po drugie, załadowana ciepła w Polsce dojedzie w zimie do Holandii bez grzania. 3, zawór podciśnienia martwy i na szybko spuszczone powietrze bez pozostawienia instalacji otwartej. Widok jak na zdjęciach.

Odpowiedz