baner665x124_3 665
Opublikowane 29 maj, 2016

Ile zapłacę za używaną ciężarówkę, czyli z wirtualną wizytą w komisie z samochodami ciężarowymi – vol. 14

logo_getruck

Jeden wielki dylemat – oto hasło przewodnie kolejnego tekstu ze stałej serii „Ile zapłacę za używaną ciężarówkę”, sponsorowanej przez firmę Getruck.pl – największy w Polsce serwis internetowy zapewniający kompleksową obsługę i finansowanie przedsiębiorców zainteresowanych zakupem pojazdów użytkowych.

W ramach „Ile zapłacę za używaną ciężarówkę” przyglądamy się samochodom ciężarowym z określonej półki cenowej, tudzież spełniającym określone wymagania, za punkt wyjścia przyjmując fikcyjnego zazwyczaj klienta. Każda z propozycji opisywana jest pokrótce pod kątem potencjalnych zalet, pojawiają się najważniejsze informacje dotyczące danego pojazdu, natomiast założeniem tego wszystkiego jest przedstawienie pewnego przekroju rynku aut używanych. Dotychczasowe publikacje tego typu znajdziecie TUTAJ, natomiast poniżej startujemy z kolejnym zastawieniem.

Tym razem fikcyjnym klientem będzie Karol, który zabierając się do poszukiwań kolejnego ciągnika siodłowego na trasy prowadzące na Zachód myślał o czymś z 2013 roku, wycenianym na około 180 tys. złotych. Szybko okazało się jednak, że narzucając sobie takie wymagania, Karol stanie przed bardzo ciekawymi dylematami, często ostatnio dostrzeganymi przez handlowców wyspecjalizowanych w używanych samochodach ciężarowych. Zobaczycie to zresztą sami, na przykładzie ośmiu poniższych propozycji.


DAF XF105 Space Cab

2013, 272 tys. km, 188 tys. zł

http://www.getruck.pl/daf-xf105/pojazd/89570

ile_zaplace_14-3

Czy za 180 tys. złotych można kupić sensowny samochód ciężarowy o drogowym stażu w wysokości maksymalnie 4 lat? Jak najbardziej. Doskonałym przykładem jest ten DAF XF105, skompletowany w bardziej efektywnej wersji AT-e, wyposażony w sprawdzony silnik o mocy 460 KM i sprzedawany przez autoryzowanego dealera. Samochód ten ma na liczniku jedynie 272 tys. kilometrów, wyprodukowano go w 2013 roku, zaś pierwszym krajem eksploatacji była Francja.


MAN TGX 480 XXL

2013, 410 tys. km, 182 tys. zł

http://www.getruck.pl/man-tgx/pojazd/91624

ile_zaplace_14-4

Rozsądną ofertą wydaje się być także MAN TGX, który przez ostatnie cztery lata przyjechał około 410 tys. kilometrów. Samochód ten ma mocną, 480-konną jednostkę napędową, a także kabinę XXL, w której uwagę zwraca drążek manualnej zmiany biegów. Poza tym MAN sprzedawany jest wraz z sześciomiesięczną gwarancją na układ napędowy, a także z darmowym przeglądem olejowym.


Volvo FH 500, Globetrotter

2013, 280 tys. km, 219 tys. zł

http://www.getruck.pl/volvo-fh/pojazd/93324

ile_zaplace_14-5

Dobrze, przegląd MAN-ów i DAF-ów mamy już zrobiony. Niemniej Karol bardzo chętnie przyjrzałby się także Mercedesom oraz samochodom ze Szwecji, ceniąc sobie te droższe, ale w wieku kręgach też bardziej prestiżowe marki. I tutaj okazuje się, że 180 tys. złotych jest barierą, którą po prostu trzeba przekroczyć, o ile chce się kupić egzemplarz z sensownym przebiegiem, pochodzący z żądanego okresu. Dla przykładu, wyróżniające się kolorem Volvo FH wyceniono na 219 tys. złotych i za tę kwotę otrzymujemy bardzo mocny, 500-konny ciągnik, zgodny z normami EEV i mający jedynie 280 tys. kilometrów przebiegu. Na pokładzie nie brakuje bardzo chwalonej skrzyni biegów I-Shift, a poza tym jest to Volvo, czyli jeżdżąca gwarancja dobrego trzymania ceny.


Mercedes-Benz Actros 1845 StreamSpace

2012, 340 tys. km, 198 tys. zł

http://www.getruck.pl/mercedes-actros/pojazd/93549

ile_zaplace_14-2

Bardzo ciekawą ofertą jest także Mercedes-Benz Actros pochodzący z końca produkcji pojazdów Euro 5, a jednocześnie będący egzemplarzem najnowszej generacji. Samochód ten trafił na drogi w ostatnich dniach 2012 roku, legitymuje się przebiegiem 340 tys. kilometrów i oferuje 450 KM w połączeniu z szoferką typu StreamSpace. Z zewnątrz auto zwraca oczywiście uwagę niepolakierowanymi dołami, typowymi dla bardziej ubogich konfiguracji, lecz z drugiej strony, jakby nie patrzeć, jest to nowy model za dokładnie 198 tys. złotych, czyli rzecz naprawdę ciekawa.


Scania R440 Highline, Euro 6

2012, 545 tys. km, 219 tys. zł

http://www.getruck.pl/scania-r440/pojazd/91846

ile_zaplace_14-1

Z tymi droższymi egzemplarzami ostatnich euro-piątek jest jednak pewien problem. Patrząc na pojawiające się w naszym kraju oferty, szybko można dojść do wniosku, że samochody te porównywalne są cenami z najtańszymi egzemplarzami używanych pojazdów Euro 6. Doskonałym przykładem jest ta Scania, pochodząca z bardzo krótkiej serii pojazdów ze starym przodem, a jednocześnie już silnikiem Euro 6. Samochód ten nosi oznaczenie R440 i kosztuje jedynie 219 tys. złotych, legitymując się przy tym przebiegiem 545 tys. kilometrów. Liczba to oczywiście stosunkowo wysoka, a do tego również i ten samochód pochodzi z ostatnich dni roku 2012. Trudno jednak nie zauważyć, że to właśnie dzięki temu można przesiąść się na samochód zgodny z Euro 6, nie przepłacając wiele względem Euro 5.


Volvo FH 460 Globetrotter, Euro 6

2013, 629 tys. km, 219 tys. zł

http://www.getruck.pl/volvo-fh/pojazd/90726

ile_zaplace_14-6

Trudno nie zainteresować się także tym Volvem FH, będącym egzemplarzem najnowszej generacji tego modelu. Jest to kolejna oferta za 219 tys. złotych, mająca przebieg nieco ponad 600 tys. kilometrów i pochodząca od typowo flotowego użytkownika. Samochód ten oddaje do dyspozycji 460-konny silnik i kabinę typu Globetrotter, jest bezwypadkowy, a różnica w cenie względem egzemplarza fabrycznie nowego jest naprawdę spora.


DAF XF 460 Space Cab, Euro 6

2014, 231 tys. km, 239 tys. zł

http://www.getruck.pl/daf-xf/pojazd/94649

ile_zaplace_14-8

No i w ten oto sposób dochodzimy do dylematu ostatniego. Wiadomo bowiem jak to jest – apetyt rośnie w miarę jedzenia i kiedy Karol zdaje już sobie sprawę, że na dobrą sprawę stać go na spłacanie używanej ciężarówki Euro 6, to zaczyna rozglądać się za coraz ciekawszymi egzemplarzami. I tak oto trafia na DAF-a XF Euro 6, wyprodukowanego już w roku 2014 i mającego przebieg zaledwie 231 tys. kilometrów. Samochód ten ma na pokładzie 460-konny silnik, zaoferuje kierowcy dopracowane miejsce pracy, a przy tym powinien wyróżniać się atrakcyjnymi kosztami eksploatacji. Cena to natomiast 239 tys. złotych, czyli o te 60 tys. więcej niż zakładaliśmy na wstępie.


MAN TGX 440 XXL, Euro 6

2013, 101 tys. km, 269 tys. zł

http://www.getruck.pl/man-tgx/pojazd/92229

ile_zaplace_14-7

Kiedy natomiast rozciągniemy budżet do aż 269 tys. złotych, trafimy na oferty pokroju tego MAN-a TGX, który jest praktycznie nowy. Samochód ten ma ledwie 101 tys. kilometrów przebiegu i w 2013 roku wyjechał z fabryki z 440-konnym silnikiem oraz kabiną XXL. Na pokładzie obecny jest także retarder, a poprzedni właściciel, będący długoterminową wypożyczalnią samochodów ciężarowych, obsługiwał tę niemiecką konstrukcję w autoryzowanym serwisie. I choć samochód ten bezsprzecznie nie jest już ofertą na przysłowiową „każdą kieszeń”, to i tutaj różnica względem samochodu nowego jest po prostu spora.

A co Wy byście doradzili Karolowi?

Warto za wszelką cenę szukać samochodu zgodnego z Euro 6? Warto pokusić się na egzemplarze z pierwszych serii produkcyjnych danych modeli, czy może lepiej skupić się na modelach starszych, ale najbardziej dopracowanych? A może jeszcze lepiej zastosować przede wszystkim zdrowy rozsądek i wybrać Euro 5 z końca produkcji, z sensownymi parametrami i znaczkiem umiarkowanej cenowo marki? No i sprawa ostatnia – czy lekko używany ciągnik siodłowy byłby wyborem lepszym niż samochód nowy?

Uwaga: wiemy, że TGX Euro 6 to low deck, lecz tekst ma charakter typowo poglądowy, więc postanowiliśmy dla tej bardzo ciekawej oferty zrobić mały wyjątek.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 5 komentarzy

  1. rafa pisze:

    Zdecydowanie lepiej wybrać ostatnie egzemplarze euro 5. Sprawdzone konstrukcje, rozsądne pieniądze a i koszt eksploatacji porównywalny. Oczywiście zależy od wymagań klienta z którym współpracujemy… Są spedycja które preferują te bardziej „ekologiczne „. Karol bierz Volvo tyle że szukaj XL lub Scanie R420 Topline 😉 to najlepszy wybór

  2. klopot pisze:

    Heh.
    az jestem zaskoczony. Tym TGX eur6 jezdilem na poczatku 2014r. Z pemy wziete 3 sztuki o kolejnych numerach. 2 sztuki lataly z lile do mediolanu via montblanc wozac zwykle jakies max15ton. zalogi byly podwojne ale w kabinie spedzalismy tylko co 2 noc i raczej nie gotowalismy. Zleceniodawca (francuz) zmienil zdanie i po pol roku auta wrocily do poznania (przebieg circa 100kkm). Ale uwaga jeden ciagnik jezdzil przez 2 lata na trasie zachodnia granica niemiec- paryz (bez noclegow). a jeden z medióanskich przez jakis czas jezdzil po niemczech ale nie wiem nic o przebiegu ani jego historii.
    tak wiec drogi Karol masz niby najdrozszy ciagnik ale z pewna czescia jego historii i wiesz o nim ciut wiecej.

  3. Łukasz pisze:

    Co do cen eksploatacji euro 5 i euro 6 to niby sa podobne, jednak na dluzsza mete euro6 jest rozsadniejszym wyborem. Mniej pali, mniejsze oplaty drogowe, za pare lat bedzie to nadal euro 6 a nie przestarzale juz euro5. Z tego co znamy UE to co raz beda dodawac kolejne restrykcje dla ciezarowek, wiec dobrze miec w miare nowe, porzadne auto. Co do marki to kazdy ma swoje ulubione. Ja kierowca nie jestem, jednak o DAFie moge powiedziec, ze stosunek ceny do jakosci jest bardzo dobry, kierowcy tez go chwala. Mercedesy maja najmniejszy apetyt na paliwo no i jest to po prostu mercedes. Scania ma bardzo drogi serwis, i jak sie przekonalem na przykladzie silownika kabiny (teleskop do podnoszenia kabiny) sa to trudno dostepne czesci, nawet w serwisach… Pozdrawiam

  4. LOLO pisze:

    dlaczego w zestawieniu nie ma żadnej renóweczki ?

    • Filip (autor 40ton.net) pisze:

      Tak akurat wyszło :) Niemniej w poprzednich odcinkach nierzadko pojawiało się i Magnum, i Premium.

Odpowiedz