transfactor3665
Opublikowane 7 gru, 2017

Holenderski parlament zatwierdził kary za 45-godzinne odpoczynki w kabinach ciężarówek

holandia_inspekcja_pracy_parking

Powyżej: weekend na holenderskim parkingu, rok 2016

Holenderski odpowiednik sejmu zagłosował za wprowadzeniem kar za 45-godzinne odpoczynki w kabinach. Wczorajsza decyzja parlamentu jest odpowiedzią na propozycję, którą 30 listopada złożył jeden z członków Partii Pracy.

Wielu Holendrów popiera ten pomysł z bardzo prozaicznego powodu – skoro wszystkie kraje wokół mają taki zakaz, po prostu trzeba przygotować coś podobnego. Inaczej Holandia pozostanie schronieniem dla pojazdów uciekających z Niemiec, Belgii, a nawet Francji. To zaś oznacza jeszcze bardziej przepełnione place i jeszcze więcej problemów z porządkiem na parkingach.

Czy nowe kary wejdą w życie? Nie jest to jeszcze przesądzone. Nieoficjalnie mówi się bowiem, że obecny rząd jest przeciwny takiemu rozwiązaniu i nie będzie chciał dopuścić do jego realizacji.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 33 komentarzy

  1. tomek pisze:

    Szczerze ,wszystkich krajach UE powinno to wejść. Dla tego że pracodawcy traktują kierowców jak świnie.Zaczyna się już,już się zaczął sezon zimowy gdzie pogoda nie jest za fajna i jaja marzną .Znając życie i tak Polski geniusz obejście te przepisy.A w tv zaraz będzie temat ,,koniec Polskiego transportu ”jak to UE chce zniszczyć Polski transport .I tylko Polski dziad trans będzie się wypowiadać na ten temat .

  2. rs7 pisze:

    Te cale „przerzuty” to jest wogole jakas chora sytuacja… Za dawnych czasow (przed wejsciem do unii) transport odbywal sie w ta i z powrotem . Kazdy byl zadowolony, kasa byla ok, dom byl widziany praktycznie co tydzien itp… Pozniej nastapila era przerzutow i sie zaczelo eldorado 4/1 6/1 8/2 . . . Nie ukrywam sam tak jezdzilem ok.5 lat az w koncu powiedzialem dosc!!!! Nie jestem niewolnikiem kabiny. Zdrowie i rodzina najwazniejsza!!! Troche dlugo zajelo uzednikom aby stwierdzic to samo co ja!!! Przezuty i 45 w kabinach to dno i wyzysk w najczystszej postaci. Takie niewolnictwo 21 wieku…. Unia i transport miedzynarodowy schodzi na psy….

  3. przewoznik pisze:

    jak słucham opowieści typu „kiedys było lepiej” to mi się nóż w kieszeni otwiera.
    oczywiście, że było lepiej, ale trzeba zwrócić uwagę na fakt, że BYŁO lepiej i prawdopodobnie już tak nie będzie.
    nie znam się na stawkach, za jakie jeżdzą przewoznicy po zachodzie, ponieważ ja głównie obsługuję kraje skandynawskie.
    jako przykład mogę dać, że w przypadku, kiedy zrobię tzw. „kółko” PL-SE-PL to stawka za każdy kilometr będzie oscylowała między 70-75 centów za kilometr (litości, za takie pieniądze jeżdzą taksówki), jeżeli zmienie system i pojadę Export z Polski – 2-3 przerzuty po Szwecji – import do Polski, to stawka za każdy kilometr będzie wynosiła ok €1-1,2 za kilometr, to już różnica, prawda?

  4. Inkoguto pisze:

    Tyle szumu wkolo czegos, co funkcjonuje od dawna. W aetr jest cos napisane o 45h w kabinie, czytalem o tym juz 10lat temu.

  5. Linek pisze:

    Kolejny raz widzę AETR w wypowiedziach. Oj skromna jest wiedza piszących na forum. …

  6. Użytkownik* pisze:

    Po prostu nie brać fachowców za, 80centow jak by tak wszyscy się upadł to by w końcu podnieśli stawki ale jak to niektórzy aby na paliwo było na zjazd i po kosztach biorą i tak stawki poszły w dół sami przewoźnicy sobie nas.. Li w stawki

  7. przewoznik pisze:

    z całym szacunkiem do kierowców, oraz wykładowców Garbsen University.
    ja wiem, że wy wiecie najlepiej za jakie stawki jeżdzą Wasi szefowie i co się bardziej opłaca, a co mniej, oczywiście są tzw. „dziad transy”, które rzeczywiście nie szanują pracy kierowców.
    niestety, ale nie oszukujmy się, jesteśmy „tylko” kierowcami, nie jesteś prezesem banku i nie będzie miał siustki z pszodu, za prace 8-16 od poniedziałku do piątku.
    mam dziwne wrażenie, że zawód kierowcy pędzi w kierunku uzyskania jakiegoś tytułu „świetego zawodu”. ja rozumiem, rozłąka z rodziną, gotowanie w budzie i spanie po parkingach – jak się nie podoba, to możesz chwycić za łopate za 2,500pln.
    znam juz trochę transport, pracowałem 6 lat w dużej firmie spedycyjnej jako spedytor, potem kupiłem pierwszą ciężarówkę, którą prowadziłem sam przez 4 lata, dzisiaj mam ich pięć, więc nie chwaląc się – wiem co mówie…

  8. Jacek pisze:

    Pięć ciężarówek, czyli jaki z ciebie spedytor? I to pewnie ledwo ogarniasz.

    • przewoznik pisze:

      nie rozumiem aluzji.
      według Ciebie dobry spedytor/przewoźnik ma 20 samochodów, czy jak?
      mi te 5 w zupełności wystarcza, więcej nie potrzebuję

      • El trans pisze:

        Nie stać cie na wiecej bo ci bank wiecej kredytu nie da łgarzu i przestań tu obrastać w piórka bo widac po tobie ze naprawde nie ma kto u cb jezdzic.Z percepcji dobierania słow przez twoja osobowość śmiec stwierdzić ze masz duze klopoty finansowe i próbujesz tu znalesc pocieszenie ale doradze ci cos– weż sie robote a nie za zgrywanie biznesmena bo i tak komornika masz na plecach

        • speditoro pisze:

          El trans – jakiś sfrustrowany garbesniarz przemówił. Po jednym wpisie wywnioskował w jakiej sytuacji materialnej jest „przewoznik” xDDDDDD
          Kojarzysz taką małpę „nosacz sundajski”. Nawet mi ciebie nie jest żal

        • przewoznik pisze:

          odwracam się i żaden komornik za mną nie stoi, w Twojej wypowiedzi nie ma ani grama prawdy.
          ale jeżeli po Twojej wypowiedzi zeszło Ci ciśnienie – cieszę się!
          możesz mi powiedzieć na jakiej podstawie wnioskujesz po „percepcji dobierania słów” jak wyglądam finansowo? jest to bardzo interesujące, może się czegoś naucze

        • rafa pisze:

          El trans, dlaczego tak piszesz. Może wręcz przeciwnie chłopak ma głowe na karku i powoli systematycznie rozwija firmę a nie na siłe dobiera kredyty bo jak to niektórzy twierdzą „pójdzie na ilość”. Można mieć 5 aut, dobrych kierowców i bardzo spokojnie żyć na poziomie. W temacie 45h – moim zdaniem powinny być regulacje określające maksymalny czas spędzany w delegacji (trasie) a nie to jak ktoś sobie to planuje. Bo ja jadąc do Portugalii też muszę stać weekend na powrocie i często jest tak że robię 45 bo brakuje godzin lub złapią jakieś zakazy. Wszyscy chcą wszystkich uszczęśliwiać ale sądzę że ludzie myślący powinni mieć prawo decydowania o sobie w takich kwestiach (wiem że myślących mało ale… )

          • przewoznik pisze:

            żeby była jasność, ja również uważam, że kiedyś były lepsze czasy. jako dzieciak jeździłem z ojcem na początku lat 90tych i pamiętam jak to było. przykładowo ładowaliśmy się w Katowicach, towar do Trójmiasta, towar rozładowany i zjazd na PUSTO na Śląsk.
            uważam, że taki czasy nie wrócą, chociażby dlatego, że tak bardzo rozwinęła się technologia. dzisiaj każdy ma internet i komórkę. myślicie, że przewoźnicy nie chcieliby mieć zapłacone za trasę w kółku? myślę, że nie ma takiego, który by nie chciał…
            niestety, to wszystko idzie w taką stronę, a nie inną i tego pewnie cofnąć się nie da. poczekajmy jeszcze, aż ciężarówki będą same jeździły, to już w ogole będzie płacz (wiem, że juz jeżdzą, mam na myśli wzdrożenie tego na dużą skalę).
            wracają do poprzedniego, dość kłopotliwego tematu – nie miałem wcale na myśli „chwalenia” się. chciałem to pokazać od strony spedytora/kierowcy, który już trochę liznął tego transportu (chociaż alfą i omegą nie jestem).

      • Jak to Ferdynand Kiepski mówił mam pomysła. Drogi Jacku żeby twój kierowca nie wracał to domu na weekend ,dogadaj się z innym złodziejem u którego twój szofer się ładuje czy by nie mógł by weekend spędzić u niego na jego placu.I masz oszczędności !!

    • marfi pisze:

      ja pamietam frachty za 3euro za km ale takie dziady jak ty to zniszczyły, !!!a teraz kwiczą !1

  9. stef pisze:

    kiedys bylo lepiej….
    pamietam jak stalismy po 2noce w kolejkach na granicach.
    potem uzeranie sie z celnikami.. urzedy celne i odprawy po zaladunkach.. kontrole
    i mowilsmy . jak juz nie bedzie granic to bedziemy jezdzic i pracowac jak ludzie…
    ja niechcialbym wtocic do granic..
    to byly inne problemy..
    malo kto z was to zasmakowal

  10. Rycho pisze:

    Kiedyś było lepiej.Ja jestem stary i pamiętam to lepiej.
    Firm było mało, i kierowców było mniej. Parkingi, może nie puste, ale…A każdy szef mówił że ma na moje(i każdego) miejsce całą szufladę podań. No i nie było ITD więc sami sobie pomyślcie czy tak fajnie było. Acha. i jeżdziło się PL-Europa-PL.
    Ale PL jest dość dużą.

  11. 13*60 pisze:

    Apeluje do mlodych ludzi aby walczyli o lepsze warunki pracy kierowcy bo te ktore ma Polski Kierowca są PONIŻAJĄCE!!!!!Zabraknie kierowców to firmy zrozumią że przestaną byc konkurencyjne na zachodzie bo nie bedzie mial kto towaru wywiesc.To oni są dla nas a nie My(kierowcy) dla nich!!!!Młodzi ludzie powinni omijać ten zawód szerokim łukiem bo stracą życie w kabinie a życie szybko leci

    • Kiziu pisze:

      13.60 ty jako pierwszy daj przykład i się zwolnij. No twoje miejsce i tak nikt przyjdzie bo przecież brakuje kierowców i wtedy twój szef zbankrutuje i będzie musiał iść za kierowcę do innego dziada. Będziesz miał podwójną satysfakcję Ciebie nikt nie będzie będzie okradał a twojego szefa sięgnie ręka sprawiedliwości. Weź się dogadaj z drugim mądrym Eltransem i zróbcie to razem we dwóch

  12. tomek pisze:

    13*60 ma rację trzeba walczyć o swoje .Ale też zauważmy jaki biznes będą mieli np.Holandia , Niemcy itp.po budują hotele i co za tym idzie będzie kasa .Szczerze jestem za tym żeby kierowcy nie nocowali w autach ,przede wszystkim chodzi o bezpieczeństwo którego nie ma na parkingach .Np.u francuza(jak ja nienawidzę tych ku..)

  13. Lider trans pisze:

    El trans weź się za swój transport i będziesz wiedział na czym polega biznes albo już masz z 30 aut i kredytowe kupę . Przewoźnik może ma pięć aut ale spłacone i z głową prowadzone . 5splaconych zarobi tyle co 15 w kredycie albo i lepiej . Dobieranie aut wcale nie idzie zawsze ku dobremu ponieważ potrzeba ludzi spedytorów itp i kierowców których nie ma . Jak pracujesz u gościa co ma pięć aut to możesz z szefem porozmawiać warunki ustalić a jest tyle kierowców w dużych firmach co szefa na oczy nie widzieli .wole pracować u małego właściciela gdzie rotacji nie ma nikt nie odchodzi z pracy od poczatku niż w jakimś kalchozie jak girteka czy inne badziewie

  14. Donat.pl pisze:

    Mi drodzy, to jest bardzo proste. Ja wyjechales do Irlandi,a muj szef zatrudnil w moje miejsce Ukrainca. Mysle cie ze jestescie nie zastapieni? Niestety nie prawda.

  15. bakun pisze:

    Panowie kierowcy. Powiem wam jak w latach przed Unią było lepiej. Ano było tak lepiej że mieliście gówno do gadania czy i kiedy chcecie jechać i ile być w domu. Jeśli się nie podobało to był aut z roboty natychmiastowy bo na jedno auto było wtedy 4-5 chętnych. I to wszystko za 2 Maxx 4 tysiące na miesiąc. Jeździło się starymi trupami po nocach żeby bag nie wlepilo mandatu za stan techniczny. Tak było lepiej. A co do weekendów to ja już naprawdę nie rozumiem oburzenia. Większość zapomniała jaką pracę wykonuje. Jesteście kierowcami międzynarodowymi i TAKIE SĄ UROKI TEJ PRACY. Czy wam to się podoba czy nie!

  16. Dawid pisze:

    Jacy biedni ludzie się tu wypowiadają. Roszczeniowcy, chcieli by każdy weekend w domu, auto rozładowane i załadowane, zatankowane, umyte, rozładunek z rampy, auto oczywiście nowe. Banda dzieciaków jak ja chciałem zostać kierowcą, to po pierwsze nie miałem na to kasy, a po drugie nie miałem nikogo kto wkręcił by mnie do jakiejś firmy. Bo paru na jedno miejsce było. I bez pleców nie było szans się dostać do pracy. Ps. Czekam na kolejny „kryzys” i zobaczymy co takie typki jak 13*60 będzie miało do powiedzenia, jak nie będzie roboty. A kredyty trzeba będzie płacić, chociaż wątpię żeby akurat ten osobnik miał jakiekolwiek zobowiązania. Wielki obrońca się znalazł, kto cię o to prosił?

  17. Kierowca pisze:

    A ja jako kierowca wole spedzic 45 godz w kabinie gdzie mam wszustkie potrzebne rzeczy na normalnym parkingu z dostepem do toalety i prysznica najlepiej odplatnego gdyz jest to gwarancja przyzwoitych warunków. A nie w jakims brudnym hotelu typu premier clas.

Odpowiedz