baner665x124_3 665
Opublikowane 15 gru, 2013

Freightliner wprowadził do oferty skrzynię Powershift – kolejny krok na długiej drodze ku nowoczesności

freightliner_cascadia_01

Kilka tygodni temu pisałem artykuł o Holendrze, który wybrał się na zwiedzanie Kanady i Stanów Zjednoczonych Scanią 144 460 sprzężoną z mieszkalną naczepą. Jego europejski zestaw wzbudzał wśród Amerykanów oczywiście ogromne zdziwienie, rodząc niekończące się pytania na temat spalania, mocy i komfortu jazdy. Prawdziwego szoku Amerykanie doznali jednak, kiedy sympatyczny Holender pokazał im skrętną oś w naczepie. Ten pozornie prosty wynalazek, od wielu lat powszechnie wykorzystywany w Europie, okazał się dla kierowców Kenworthów i Peterbiltów czymś wręcz szalonym. Ich szok był jeszcze większy, kiedy właściciel Scanii opowiedział im o unoszonych osiach, będących standardowym wyposażeniem większości europejskich naczep. Wielu Amerykanów po prostu nie mogło uwierzyć, że skrętne lub unoszone osie mogą być lepsze, niż archaiczny, przesuwny wózek z bliźniaczymi kołami.

Właśnie tak w dużej mierze wygląda amerykańska ciężka motoryzacja – wszelkie zmiany przyjmowane są tam z niechęcią, w większości ciężarówek napęd cały czas przenoszą niezsynchronizowane skrzynie biegów, a trzeszczące plastiki pozostają fabrycznym wyposażeniem nawet najnowszych modeli. Amerykańska prostota zaczyna jednak powoli ulegać w kwestii układ napędowych – Peterbilty oraz Kenwothy z powodzeniem wykorzystują silniki Paccar MX rodem z DAF-a, a wyposażone w szwedzkie silniki Volva VN świetnie się sprzedają.

Kolejny krok na drodze do nowoczesności uczynił teraz natomiast Freightliner, będący własnością koncernu Daimler. Klienci na Freightlinery mogą od niedawna zdecydować się na automatyczną skrzynię biegów Powershift, znaną w Europie przede wszystkim z Mercedesów Actrosów. Europejski automat nazywa się w USA Detroit DT12 Automated Manual Transmission i dostępny jest modelu Cascadia Evolution, wyróżniającym się m.in. świetną aerodynamiką. Co ciekawe, obsługa DT12 jest identyczna jak w przypadku Powershifta, za sprawą dopasowania do Cascadii manetki rodem z Actrosa. Jest jednak jedno ważne pytanie – czy Amerykanie będą w ogóle chcieli tym jeździć?

freightliner_cascadia_02

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 2 komentarzy

  1. kiermaniek pisze:

    Skrzynia powershit się powinna nazywać jeżdże actrosem i ta skrzynia to totalna porażka ”przeciąga” pod czerwone, zapomina zredukować i rusza z11 albo 9 ze świateł albo jak na przejściu pieszych staniesz. Dno i 2 metry mułu.

  2. Komdzio pisze:

    Cóż się dziwić niemiecki wynalazek. Niemcy nie potrafią nic zrobić dobrze. Dlatego Marne Auto Niemieckie nagle ma skrzynie biegów od scani.

Odpowiedz