baner665x124_3 665
Opublikowane 26 cze, 2015

Przypomnienie: Francja wprowadza mandaty za rozmowę przez telefon z klasycznymi słuchawkami

francuska_żandarmeria_drogowa

Poniższą informację po raz pierwszy opublikowałem 15 kwietnia, teraz podciągam ją w górę, dla przypomnienia. Jednocześnie chciałbym dodać, że zamiast pierwotnie planowanych 200 euro, mandat będzie wynosił 135 euro, a do tego niedozwolone będzie nawet używanie słuchawek bazujących na Bluetooth.

Otrzymanie mandatu we Francji będzie teraz jeszcze łatwiejsze. Mieszkańcy tego kraju postanowili bowiem rozszerzyć listę rzeczy zabronionych, dodając do niej rozmawianie przez telefon za pośrednictwem klasycznych, przewodowych słuchawek. Od 1 lipca będzie można wykorzystywać jedynie zestawy bezprzewodowe wbudowane w samochód lub słuchawki bazujące na łączności Bluetooth, zaś jazda z klasycznymi słuchawkami będzie kosztowała 200 euro. I tak oto Francja wyeliminuje ze swoich dróg kolejne śmiercionośne zagrożenie

Źródło informacji: Truckstar


WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 10 komentarzy

  1. raptowny pisze:

    Co to za róźnica przez co rozmawiam czy przez przewodowy zestaw czy nie.Wazne bym nie uzywal do tego trzymając w ręku aparatu.Chory kraj.

  2. Bez urazy, ale widać że nie używałeś zestawu przewodowego. Zanim kupiłem BT dość długo rozmawiałem przez słuchawki na kablu i nie raz kręcąc fajerą wyrwałem słuchawkę z ucha lub z telefonu zaplątując się w kabel. Szczególnie gdy telefon zamocowany był w uchwycie na szybie przedniej.

  3. olek pisze:

    Brytole mogą wlepić mandat nawet za gadanie przez głośnomówiący, Bluetooth, czy CB-radio, jeśli uznają, że „niewystarczająco panujesz nad pojazdem”, dlatego kierowcom zawodowym nie zalecają tu rozmawiać w ogóle. Mało tego, za rozmawianie przez telefon trzymany przy uchu kierowca z kategorią B może dostać mandat i punkty, a kierowca z kategoriami C lub D może stracić prawko, nawet jak go złapią w osobówce.

  4. Bob pisze:

    Czy świat oszalał? Wydaje się, że nie natomiast UE na pewno zbaraniałą a w dążeniu do wprowadzania coraz to nowszych głupot przebija chyba osły.
    Tu nie chodzi o to czy trzymasz telefon w ręku czy w kieszeni czy gadasz przez słuchawkę z kablem bez,bluetooth czy wbudowany zestaw głośnomówiący. Każdy wie, że to sama rozmowa telefoniczna dekoncentruje i sprawia, że człowiek jedzie jak duch. Budzi się dopiero wtedy jak dogoni jakiegoś zawalidrogę albo ktoś się zapyta go przez telefon gdzie jest. Nie mówię tu o krótkich kilkominutowych pogawędkach tylko o długiej bajerze kilku dziesięciominutowej. Bo co tu można robić przez 4,5h zwłaszcza nocą? Radia, muzyki słychać. Bo godzinie audiobooków ja osobiście zaczynam zasypiać.

    • andrzej pisze:

      Dobrze prawisz, Wielka Brytania i Francja chyba sa w czolowce krajow Europejskich gdzie panstwo „mysli” za obywatela, szkoda slow…

      • Bob pisze:

        Ahahaha właśnie przeczytałem to co wczoraj napisałem – masakra: poprzekręcane wyrazy brak liter :-) Ale taka praca kierowcy. Śpi się kilka godzin na bobę to i myśli się czasem kilka godzin na dobę. A i podkreślam wszystko na legalu. I tak ma się prawo do rzeczywistości.

  5. will pisze:

    Oni sami w sobie sa zagrozeniem

Odpowiedz