baner665x124_3 665
Opublikowane 27 cze, 2017

Fotorelacja z czeskiego zlotu Truck Arena – dobra atmosfera i ciekawe atrakcje, ale trochę mało tuningu

Co ciekawego słychać w czeskim oraz słowackim tuningu samochodów ciężarowych? Czy u naszych południowych przybywa pojazdów po kompleksowych modyfikacjach, wykonanych naprawdę z pomysłem? Aby to sprawdzić przyjrzymy się teraz zdjęciom z tegorocznej edycji zlotu Truck Arena. Fotografie te nadesłał Czytelnik Damian, którym w ubiegłym roku relacjonował słowacką edycję tej imprezy (tutaj), natomiast w tym roku wybrał się na wydarzenie czeskie, zorganizowane w miniony weekend w miejscowości Zvole.

Co typowe dla imprez w Czechach i na Słowacji, tegoroczna Truck Arena nie było pozbawiona dodatkowych atrakcji. Były więc aż trzy pokazy „myjni bikini”, zorganizowano zapasy w błocie, a także przywieziono wyczynową Tatrę, która przewoziła wszystkich chętnych po terenowym torze. Nie brakowało też firm, które zabrały na imprezę większe grupy pojazdów, tworząc coś w rodzaju firmowych pikników. Inna sprawa, że niestety wystawiane ciężarówki w większości miały fabryczny wygląd lub też prezentowały niewielkie modyfikacje. Samochodów po tuningu naprawdę ciekawym było zaś niewiele, a wielką nieobecną okazała się słowacka firma Martin Pakos, słynąca z ciekawego tuningu ciężarówek marki Scania.

Jeszcze odnośnie poniższym zdjęć, polecam zwrócić uwagę na żółtą ciężarówkę z silnikiem przed kabiną. Jest to prawdziwa legenda na kołach, mianowicie Mack serii B z lat 1953-1966, który w wielu krajach uchodzi za pojazd kultowy . Dla przykładu, w latach 50-tych Mack serii B odniósł ogromny sukces sprzedażowy w USA, a do tego miał swoją montownię w Holandii, będąc sprzedawanym na europejskim rynku (więcej na ten temat tutaj). Do tego wiele tych pojazdów do dzisiaj pracuje w Iranie, wykazując przy tym niesamowitą wytrzymałość, a amerykańscy kolekcjonerzy klasyków wprost kochają serię B. Czego to natomiast zasługa? Co nietypowe dla pojazdu z USA, Mack zawdzięcza ten sukces nowoczesnej konstrukcji, z aerodynamicznym nadwoziem oraz własnymi silnikami z serii Thermodyne, wyposażonymi w bezpośredni wtrysk paliwa. Przy jedynie sześciu cylindrach i jedenastu litrach pojemności uchodziły one za bezawaryjne, mocne i oszczędne.

truck_arena_czechy_01 truck_arena_czechy_02 truck_arena_czechy_03 truck_arena_czechy_04 truck_arena_czechy_05 truck_arena_czechy_06 truck_arena_czechy_07 truck_arena_czechy_08 truck_arena_czechy_09 truck_arena_czechy_10 truck_arena_czechy_11 truck_arena_czechy_12 truck_arena_czechy_13 truck_arena_czechy_14 truck_arena_czechy_15 truck_arena_czechy_16 truck_arena_czechy_17 truck_arena_czechy_18 truck_arena_czechy_19 truck_arena_czechy_20 truck_arena_czechy_21 truck_arena_czechy_22 truck_arena_czechy_23 truck_arena_czechy_24 truck_arena_czechy_25 truck_arena_czechy_26 truck_arena_czechy_27 truck_arena_czechy_28 truck_arena_czechy_29 truck_arena_czechy_30 truck_arena_czechy_31 truck_arena_czechy_32 truck_arena_czechy_33 truck_arena_czechy_34

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 3 komentarzy

  1. Johnny pisze:

    Czemu mało tuningu? Tuning jest tu zrobiony z gustem i wyczuciem, a nie agrotuning po Polsku – nawalone wszystkiego co możliwe – lampeczek, malunków i świecidełek.

  2. rafa pisze:

    Filip, proces mycia mogłeś przedstawić na większej ilości fotografii :) Piękne widoki, te kształty… fantastyczna ciężarówka 😀

  3. Iveco pisze:

    Czeszki,fajne dupy:P

Odpowiedz