rekrutuj 40ton665
Opublikowane 11 sty, 2018

Ford F-150 po raz pierwszy w historii otrzyma silnik diesla – będzie to słabsza oferta dla oszczędnych

ford_f150_2018_2

Najlepiej sprzedający się samochód na świecie (również według danych z 2017 roku), będący przy okazji półciężarówką, doczekał się historycznej zmiany. Ford F-150, czyli najlżejszy wariant słynnej serii F, po raz pierwszy w swojej kilkudziesięcioletniej historii będzie dostępny nie tylko z silnikami benzynowymi, ale także z dieslem.

Ford serii F otrzymuje diesle już od lat, lecz jedynie w cięższych wersjach Super Duty. Są to modele F-250, F-350, czy nawet F-450, o jednostkach napędowych niczym w całkiem sporych ciężarówkach. W zależności od generacji, mowa tutaj o pojemnościach skokowych od 6 do 7,3 litra, przy ogromnym momencie obrotowym. Jest to więc oferta typowo do pracy, bardzo często wykorzystywana do ciągnięcia wielotonowych  naczep lub przyczep.

Teraz jednak do gamy dołącza Ford F-150 z dieslem, czyli maszyna o zupełnie innym charakterze. W amerykańskich realiach będzie to samochód dla osób szukających oszczędnego pickupa do raczej prywatnego użytku. Zastosowano tutaj bowiem silnik, który można określić niewielkim. To zaledwie 3-litrowe V6, znane z Land Roverów, osiągające 250 KM i mające zaoferować spalanie około 8 l/100 km.

Ford F-150 z dieslem będzie miał małe możliwości holowania przyczep, raczej dysklasyfikujące go w Ameryce jako pickupa do pracy. Maksymalna masa przyczepy wyniesie 5,1 tony, czyli o około 100 kilogramów mniej niż w wersji benzynowej, mającej 5-litrowy silnik V8. Najlżejszy model z pełnowymiarowym, amerykańskim dieslem może natomiast ciągnąć 9,5-tonową przyczepę. Jest to 6,7-litrowe F-250 na pojedynczych tylnych kołach, takie jak poniżej.

ford_f250_2018

Dodam jeszcze, że główny konkurent Forda F-150, czyli Chevrolet Silverado 1500 oraz jego bliźniak GMC Sierra 1500, nadal wyposażany jest jedynie w silniki benzynowe. Chevrolety i GMC mają dieslowski napęd dopiero od wersji 2500 w górę i są to 6,6-litrowe jednostki Duramax, wywodzące się z ciężarówek Isuzu.

Inaczej sprawa wygląda z trzecim graczem amerykańskiego rynku, a więc Ramem – tutaj najlżejsza wersja 1500 ma ofercie diesla już od kilku lat. Jest to 3-litrowy silnik V6 włoskiej produkcji, wprowadzony do oferty po przejęciu Rama przez koncern Fiat. Od wersji 2500 w górę Ramy otrzymują natomiast diesle marki Cummins, o pojemności 6,7 litra.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 10 komentarzy

  1. Michał pisze:

    Ciekawe ile ten pick-up ma DMC bo w USA trochę inne przepisy mają i to co u nich jest zwykłym dostawczakiem na zwykłe prawo jazdy to u nas już ciężarówka ze wszystkimi tego konsekwencjami np hummer h1, choć na rynku europejskim były sprzedawane także z 3,5t DMC

    • Filip (autor 40ton.net) pisze:

      Wersje 150/1500 mają fabrycznie poniżej 3,5 tony, w zależności od roczników i wersji jest to koło 3,1-3,4 tony. Na przykład mój Chevrolet typu 1500 z 2002 roku ma nieco ponad 3,1 tony DMC. Wersje 250/2500 mają już powyżej 3,5 tony, zwykle koło 3,6-3,7 tony, coś takiego. 350/3500 to nawet 4 tony, zwłaszcza na bliźniakach.

      Hummer H1 to szczególny przypadek, który trudno umieścić w którejkolwiek z klas. Za to H2 było typowym 2500 (bazowało na Chevroletach 2500) i faktycznie rejestruje się je w Polsce na 3,5 tony. To przede wszystkim zasługa zmian DMC przeprowadzanych na niemieckich stacjach kontroli, przy imporcie.

      • Michał pisze:

        Dzięki za informację. Wynika z tego że autem o dmc 3,4t można ciągać przyczepy ponad 5 tonowe, ech Ameryka to Ameryka Zastanawia mnie też dlaczego amerykańskie kategorie prawa jazdy tak różnią się od Europy i reszty świata bo tam na podstawową kategorię to chyba do 7 ton można jeździć tak samo nie ma oddzielnej kategorii na autobusy tzn kierowca z uprawnieniami na ciężarówki może prowadzić także autobus liczy się tylko DMC a u nas kierowca z katC poprowadzi 32 tonową czteroośkę ale z autosanem już „se nie poradzi”. A tak nawiasem mówiąc to nasi mogliby „zapatrzeć się na Amerykę” i trochę podnieść DMC na kat b możnaby zrobić tak jak w przypadku motocykli do 125ccm dla kierowców z pewnym stażem albo ograniczenie wiekowe żeby uniknąć prowadzenia ciężkich pojazdów przez młodych niedoświadczonych kierowców.

      • Łukasz pisze:

        Michal, przyjacielu! Przeciez w Niemczech mieli pomysl zeby zezwolic bodajze 17latkom na prowadzenie ciezarowek! wszystko idzie w dobrym kierunku! 😀

        • Michał pisze:

          To raczej nie do końca dobry pomysł, z własnego doświadczenia wiem jakie siano i sieczkę ma się w tym wieku w głowie, może nie każdy nie chcę nikogo urazić ale wiadomo jak jest przynajmniej u niektórych.Chodzi mi raczej o to by dopuścić do prowadzenia pojazdów o dmc do 7 ton także kierowców kat b posiadających pewne doświadczenie staż za kółkiem a także o deregulację rynku transportu w zakresie tych pojazdów bez licencji kursu na świadectwo kwalifikacji itp, no tacho może już zostać z wyjątkiem użytku własnego niezarobkowego i rolniczego.Bo u nas pojazdy typu Daily 50c, 65c, Mascott czyli raczej duże dostawczaki niż pełnowymiarowe ciężrówki wrzucane są do jednego worka z kilkumasto- kilkudziesięcio-tonowymi ciężarówkami, takie samo prawko ,takie same kursy, licencja itd a otworzenie działalności w zakresie transportu dla przeciętnego niezbyt zamożnego obywatela graniczy z cudem, rynek regulowany wspierająca duże firmy korporacje „a kto nie ma miedzi to niech na czterech literach siedzi”-ot takie socjalistyczne podejście proszę braci.

        • Michał pisze:

          A i może wreszcie skończyły by się czasy wielkich dostawczaków z bardzo małą ładownością

  2. JacekKaszuby pisze:

    Ja gadalem z gosciem ci chcial sprzedac pikupa. Niepamietam modelu ale sciagniety z usa. A wiec tak, mialo dmc do 3,5t i ladownosci 120kg.i koles powiedzial ze cos tam kombinowane, benzyna v8, ale pikup mega wypas.stal na parkingu lidla. To na takim parkingu wieksze auto to tylko z dostawa przyjezdza

  3. Mariusz pisze:

    F350 dokładnie ma z kierowcą i paliwem 3750 kg czyli o 250 kg więcej niż DMC, dla tego jest rejestrowany w Polsce jako ciężarówka i należy zrobić kat C. Wiem, bo raz ważyłem taką F350 przypadkowo przy kupnie węgla.

Odpowiedz