baner665x124_3 665
Opublikowane 16 cze, 2017

Dwupokładowe naczepy jako alternatywa dla dłuższych zestawów – Emons zamawia kolejne egzemplarze

2win_naczepy_nowe_emons

Z racji postępujących zmian w przepisach, coraz większa liczba europejskich przewoźników ma możliwość korzystania z 25-metrowych zestawów. Nie wszystkie firmy są jednak zdania, że wydłużanie ciężarówek ma sens, zwłaszcza w przypadku lekkich ładunków.

Firma Emons Cargo już od lat stosuje naczepy z dwoma pokładami. Teraz przedsiębiorstwo odebrało kolejne dziesięć takich egzemplarzy, wytworzonych przez Burger Carrosserie, a jeszcze jedna dziesiątka jest już podobno w produkcji. Oczywiście naczepy tego typu nie są tanie, jako że dolny pokład znajduje się tutaj między kołami, wymuszając specjalistyczną konstrukcję zawieszenia. Emons Cargo twierdzi jednak, że eksploatacja takich pojazdów jest wyjątkowo opłacalna.

Pod względem powierzchni załadunkowej naczepy typu „2WIN” o aż 64 proc. przewyższają naczepy standardowe. O ile więc w grę wchodzą lekkie ładunki, niewymagające dużej ładowności, możliwości przewozowe są tutaj podobne, jak we 25-metrowych zestawach. Z drugiej zaś strony, dwupokładowy zestaw o długości 16,5 metra zużyje mniej paliwa, a jednocześnie nie będzie podlegał aż tak dużej ilości prawnych ograniczeń. Dla przykładu, ciężarówkę tego typu można wysłać także w trasę międzynarodową, a przy tym nie trzeba trzymać się wyznaczonych dróg.

W parze z nowymi naczepami Emons Cargo zamawia także nowe Mercedesy Actrosy. Są to ciągniki skonfigurowane specjalnie z myślą o niskiej masie własnej, ale mimo to wyposażone w kabiny o szerokości 2,5 metra.

Tak „2WIN” wygląda od środka:

emons_2win_naczepa

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 17 komentarzy

  1. zelkozord pisze:

    Takie naczepy od Emonsa jeżdżą dla nas na dwóch trasach i muszę przyznać, że naprawdę jest to fajna sprawa. Problem może być jedynie w miejscach gdzie każda rampa załadowcza się liczy, bo taki załadunek trwa dłużej niż standardowy (trzeba jeździć góra-dół tą windą), ale co ciekawe kierowca sam ładuje palety do auta, tak więc wystarczy, że będą stały przy rampie i nikogo z magazynu nie trzeba.

    • pete379 pisze:

      Taa a potem przyjdzie nowy idiota logistyk chcący zabłysnąć i wymyśli skoro zabierają na raz 66 palet towaru czyli robią robotę 2 naczep urznijmy stawkę o połowę… Z 25,25m można robić fajne milkruny w ogóle jak zastosuje się zestaw solowka + 2 przyczepy centralnoosiowe i wtedy robi się robotę bez psucia stawki.
      Bo potem Emons zdechnie i klient zostanie z przyzwyczajeniem „płacę 1000 eur za 66palet na tej trasie bo za tyle zabierał mi je Emons”, przewoźnik na to „Panie chory Pan jest? Przecież to stawka na standarta 33epal”, a klient „ale Emons to kiedyś takie naczepy dwupietrowe mial, a ja muszę aż 132 palety na miesiąc wywieźć”… I weź tu potem bądź mądry…

    • carrera369 pisze:

      Co wozicie takimi naczepami ?

  2. Klopot pisze:

    Pytanie mam takie czy taka naczepa od Emmonsa wyklucza długi zestaw?
    Gdyby tak to nie wydaje mi sie by tacy Duńczycy czy Szwedzi byli tymi „wynalazkami” bardziej zainteresowani. Mam doświadczenie z Frode Laursena nie wiem jak to wygląda u innych przewoźników ale nie wiem czemu miało by być inaczej. Regularnie (czytaj codziennie rzynajmniej

  3. Klopot pisze:

    [telefon rodzielil wpis przepraszam]
    (…) kilka linków jedzie do Szwecji z Danii i z powrotem (nie licząc naczep na wózkach dolly). Gdy i mi przypadło takie zadanie bylem niebotycznie zdziwiony ze „auto nie jedzie” no i nie pasowała mi ilość lądunku (cos za dużo bylo dokumentów. Po podstawieniu sie do rampy mym oczom pokazało sie 2x33pal 2×18 proszku do prania. Gdy próbowałem policzyć RMC zestawu to wychodziło mi cirka 75ton.
    Wracając do tematu glownego to palety byly zakasowane na 2 poziomach za pomocą poprzeczek do ścian izotermy. Z zewnątrz wyglądającej na normalna. Załadunek i rozładunek odbywa sie za pomocą wózka z możliwością unoszenia ponad 1m zwykle 2palet jednocześnie.
    Podsumowując nie widzę sensu dla tych naczep w rejonie skandynawii (zwłaszcza) gdzie i tak jest umożliwiony ruch międzynarodowy 25 metrowców (i mogą byc odpowiednio cięższe). Mydle ze te naczepy 2win mogą byc jakimś rozwiązaniem tymczasowym (bo sie zaloże ze ich eksploatacja jest troche droższa w porównaniu do „tradycyjnej” naczepy) dla krajów jak polska czy niemcy gdzie wciąż obowiązuje 40t dmc i/lub nie ma dopuszczenia linków do eksploatacji.

    Klopot

  4. Piotr pisze:

    Jeśli chodzi o ładunki bardzo lekkie (styropian i inne takie) to chyba zestaw 25m i tak bbędzie lepszy

  5. Sylwek pisze:

    Przyjmijmy że na taki zestaw 25M mieści się 50 EP więc chciał bym zobaczyć jak ładują do takiej naczepy opakowania plastikowe gdzie paleta ma 120x80x250 mówiąc oczywiście o ładunku lekkim bo 33eu to waga 3 do 3,5t

  6. DJ Waclav pisze:

    Naczepy dwupokladowe są rzadkością tylko na kontynencie.
    W UK meczet dwupokladowe są stosowane na co dzień w większości firm.

  7. Gustav pisze:

    noo fajnie niech teraz zaladuja się bokiem :)naczepy dwupokładowe nie sa rzadkością nawet na kontynencie . tylko ze kto wykorzystuje dwa pokłady , automotiv odpada bo oni korzystają z koszy a te sa pietrowalne wiec taki bajer jest zbędny ,taki przytoczony styropian jest również pietrowany . mase ladunkow można zpietrowac . a jak widziałem te typowe double decki to załadunek ciężkich palet odpada na gorny pokład ,same poprzeczki i klonice wydaja się liche ,a ufac palecie ze utrzyma ladunek opierając się na dwu belkach to trochę za dużo-jak spadnie może zniszczyć towar na sobie i palecie/tach ponizej. poza tym stabilność auta z wysoko załadowanym towarem.jedyny towar gdzie widziałem wykorzystywane doluble decki to kwiaty cięte. a i tutaj sto razy wolał bym korzystać z koszy i typowe można na medze z podnosznym dachem zpietrowac trzy na sobie wiec taki podwojny pokład tez wymięka. poza tym cena tej naczepy przypuszczam kilku krotnie drozsza od zwyklej,wielokrotnie droższy servis i obsluga,odpadaja ladunki ladowane gora i bokiem a wiec wiekszosc. wiec nic nie wnoszaca innowacja bardzo droga i żadna konkurencja dla 25 metrowych zestawow

    • pete379 pisze:

      Ja widziałem takie cosie do wozenia aut klasy wyższej do dealerów oraz jako naczepy teamów wyścigowych, które ładują 3-4 auta na 2 podkłady a z przodu jest warsztat lub część mieszkalna.

  8. Gustav pisze:

    aha i co jest dziwne sama naczepa ma maly prześwit . wiec w trudniejszy teren nie wiedzie. A wiec naturalne wydaje się zestawienie z ciągnikiem mega , a tu nie standard na kolach 70 . chyba ze…… gorny pokład jest na poziomie podłogi standardowej naczepy ,a dolny ma wykorzstac miejsce gdzie w normalnej naczepie jest rama i powiedzmy paleciara

  9. kalafior pisze:

    Z prześwitem i innymi ograniczeniami macie rację, jednak to nie jest firma krzak, gdzie 90% ładunków jest brane z giełdy. Obsługują konkretnych klientów, którzy mają zapotrzebowanie na takie transporty budując sieć w całej Europie. Więc co poniektórym takie podejście do biznesu może wydawać się ‚obce’ 😉

  10. Gustav pisze:

    tak tylko ,ze klienci patrza w 1 kolejności na cene.A na przetargach do dużych solidnych firm startuje cale stada firm i zaczyna się tasowanie kto taniej. A przypuszczam ,ze w takich molochach zatrudnili jakiegoś pseudoanalityka. który wymyslil ze można zejść z ceny i będą ladowac więcej jak wezma takie wymyślne naczepy. i nie szkodzi ze już można jezdzic za jeszcze bardzie psie stawki za jakie nie pojedzie żaden oglądacz zlotowki z 5 stron. skoro można kupic naczepy w których palety można upchac tam gdzie normalnie znajduje się paleciara i sprzegnoac z z actrosem który wg opowiesci handlowcow spala 22-24 l/100 z 24t.

    • kalafior pisze:

      Trochę nie rozumiem, to oczywiste, że takie rozwiązanie jest tańsze niż 2x 13,6m i logiczne, że stawka kilometrowa takiej naczepy wyjdzie wyższa niż standardowej, ale niższa niż 2 zestawów.

  11. Miałem…. przyjemność tam pracować po 3 latach powiem jedno tony czuje ci w dupe

Odpowiedz