baner665x124 665

Opublikowane 8 sie, 2017

Dlaczego włoscy kierowcy ciężarówki siedzieli po prawej, a w Szwecji i na Samoa zmieniono stronę ruchu?

fiat_640_wlochy

Powyżej: włoski Fiat 640 z lat 50-tych

Jazda samochodem po prawej stronie wydaje się nam dzisiaj zupełnie naturalna. Jedynie ci ekscentrycy z Wysp Brytyjskich nie zdecydowali na zmianę, a do tego dochodzi lewostronny w raczej bardzo dalekich krajach. Korzystając z wakacyjnego niedoboru aktualności chciałbym Wam jednak pokazać, że uporządkowanie kwestii ruchu wcale nie było takie oczywiste. A dokonam tego na przykładzie trzech krajów – Szwecji, Włoch oraz, w ramach zupełnej ciekawostki, Samoa.

Szwecja

Większość europejskich krajów przeszła na ruch prawostronny w latach 20-tych i 30-tych. Wyjątkiem była jednak Szwecja, która dokonała zmiany bardzo późno, w momencie, gdy ruch na ulicach panował już całkiem spory ruch. Aż do 1967 roku w kraju tym jeździło się po lewej stronie, podobnie jak w Wielkiej Brytanii. 3 września tego roku wszyscy szwedzcy kierowcy musieli jednak przejechać na prawo. Dlaczego?

W momencie zmiany, we wszystkich otaczających Szwecję krajach funkcjonował już ruch prawostronny. Wyróżnianie się na tym tle komplikowało więc transport międzynarodowy. Ponadto Szwedzi masowo kupowali samochody przystosowane do ruchu kontynentalnego, jako że dostępność wersji lewostronnych była bardzo ograniczona. Dotyczyło to nawet samochodów produkcji krajowej, w tym ciężarówek marki Volvo oraz Scania. Łącznie szacowano, że w latach 60-tych aż 90 proc. szwedzkich samochodów miała kierownicę po lewej stronie, co w lewostronnym ruchu wiązało się licznymi zderzeniami czołowymi. Pamiętać trzeba też o oświetleniu – choć Szwedzi nie narzucali swoim obywatelom jednego umiejscowienia kierownicy, lewostronne ustawienie świateł było już wymagane. Do lat 60-tych nie był to wielki problem, jako że w motoryzacji dominowały bardzo tanie, okrągłe reflektory o uniwersalnych rozmiarach. Już w połowie lat 60-tych producenci zaczęli jednak sięgać po bardziej skomplikowane kształty i dostosowywanie aut do szwedzkich norm robiło się kosztowne. Dlatego też, pomimo licznych protestów oraz sprzeciwu wyrażonego w referendum (83 proc. było kraju nie chciało zmiany!), Szwedzi przejechali na prawo.

Cała operacja była bardzo skomplikowana. Przede wszystkim drogowcy musieli przygotować nowe oznakowanie, do 3 września 1967 roku ukrywając je pod folią, a następnie masowo tę folię zrywając. Dotychczasowe znaki drogowe oraz sygnalizatory musiały zostać zdemontowane, a do tego doszła masowa wymiana pojazdów komunikacji miejskiej. Z uwagi na umiejscowienie przednich drzwi, autobusy były bowiem nielicznymi w Szwecji samochodami, które kupowano z kierownicami po prawej. Jednocześnie trudno było oczekiwać, że przewoźnicy sami dostosują swoją flotę. Dlatego też państwo wyłożyło całą górkę pieniędzy na zakup nowych autobusów lub też – w sporadycznych przypadkach – wstawienie dodatkowych zestawów drzwi, po drugiej stronie. Ba, na ulicach jednokierunkowych trzeba było też postawić nowe przystanki, znajdującej się po nowej stronie drogi. A co stało się z dotychczasowymi autobusami? Te masowo wyeksportowano do Afryki, gdzie bardzo okazyjnie kupiły je dawne brytyjskie kolonie. Swoją drogą jest to też powód, dla którego na przykład w Ghanie stosunkowo popularne są dzisiaj autobusy marki Scania.

Poniżej: Volvo L495 z lat 50-tych, wyprodukowane i zarejestrowane w Szwecji. Jak widać, samochód ten miał kierownicę z lewej strony, choć pochodził jeszcze sprzed zmiany układu ruchu. W tamtych czasach była to zupełna norma.

volvo_titan_l495

A jak wyglądał sam moment zmiany? Po masowej kampanii w mediach i na drogach, przygotowaniu ogromnej ilości policjantów oraz zatrudnieniu tysięcy osób przy zmianie oznakowania, 3 września 1967 roku szwedzki ruch został po prostu wstrzymany. Na prowincji samochody nie mogły jeździć do godziny 6 rano, natomiast w większych miastach, jak Malmo oraz Sztokholm, ruch przerwano już dzień wcześniej, utrzymując ograniczenie przez 20 godzin. Poruszać mogli się jedynie kierowcy ze specjalnymi pozwoleniami, wydanymi między innymi dla samochodów użytku publicznego. Co więcej, kierowcy ci musieli zachować szczególną ostrożność, jako że w międzyczasie na drogach m.in. demontowano znaki i zrywano folię z nowych linii i strzałek. Kierowcy musieli też pamiętać o dostosowaniu swoich reflektorów.

Warto też wspomnieć o efektach zmiany, które nieco zaskakują. Początkowo mówiono o wielkim sukcesie, jako że ilość wypadków znacznie zmalała. Ubezpieczyciele mówili o nawet 40 proc. mniejszej ilości szkód, a i ilość ofiar uległa zmniejszeniu. Wystarczyło jednak sześć tygodni, aby ilość zgłaszanych szkód była taka sama, jak przed zmianą, natomiast już dwa lata później na dawny poziom wróciły statystyki wypadków. Można więc powiedzieć, że początkowa poprawa bezpieczeństwa była związana bardziej z ostrożną jazdą kierowcą, niepewnie czujących się w nowych warunkach, niż z samą poprawą widoczności z samochodów.

Włochy

Szwedzi argumentowali, że dostosowanie strony jazdy do dominujących na drodze samochodów poprawi bezpieczeństwo. Tymczasem aż do lat 80-tych we Włoszech panowało przeświadczenie zupełnie odwrotne – kierowcy samochodów ciężarowych, autobusów oraz aut sportowych chętnie wybierali pojazdy z kierownicą po niewłaściwej stronie. Choć więc we Włoszech już od lat 20-tych panował ruch prawostronny, na drogach nie brakowało samochodów pozornie przystosowanych do ruchu lewostronnego.

Trend ten był szczególnie widoczny w samochodach ciężarowych. Zwłaszcza użytkownicy największych pojazdów, ważących co najmniej kilkanaście ton, zamawiali samochody z kierownicą po prawej stronie. Dla przykładu, jeśli przejrzycie fotografie większych ciężarówek marki Fiat, jeszcze sprzed popularyzacji marki Iveco (powstałej w 1975 roku), egzemplarze pochodzące z Włoch będą miały kierowcę po prawej stronie. Kiedy natomiast zobaczycie egzemplarze wysłane na eksport, jak chociażby Fiaty pracujące w Pekaes Warszawa, będą to samochody o układzie kontynentalnym, z kierownicą po lewej. Dlaczego więc Włosi dokonywali tak nietypowego wyboru?

Poniżej: Fiaty 100 oraz 180 NC z drugiej połowy lat 70-tych

fiat_180_ncfiat_100_nc

Wszystko tłumaczy włoska infrastruktura, w której do lat 70-tych dominowały bardzo wąskie drogi, często o krętym, górskim charakterze. Na takich trasach kierowca musiał stale obserwować krawędź jezdni, nierzadko znajdującą się nad przepaścią. Wiadomo zaś, że łatwiej robić to siedząc po prawej stronie. Podobne zalety ujawniały się też w czasie przejazdu przez małe miejscowości, gdzie pojazd przejeżdżał bardzo blisko budynków, czy też w miastach, gdzie łatwiej było obserwować zachowanie pieszych. Dopóki więc we Włoszech nie poprawiono jakości dróg, czyli właśnie do końca lat 70-tych, wybór umiejscowienia kierownicy był dla włoskich kierowców ciężarówek oczywisty.

Co ciekawe, kierowcy autobusów mieli podobne argumenty, też wybierając kierownicę po prawej stronie. Ci jednak musieli zmienić swoje przyzwyczajenia już w latach 60-tych, masowo przesiadając się na lewo. Dlaczego? Wynikało to ze zmiany kształtu autobusów, coraz częściej mających silniki z tyłu, a nie obok kierowcy. Zamiast więc montować drzwi dla pasażerów za kierowcą, chciano je teraz ustawiać na samym przodzie, właśnie po prawej.

Samoa

A na koniec mamy nietypową historię z wysp na Pacyfiku. Samoa – bo o tym państwie mowa – było oficjalnie ostatnim państwo, które zdecydowało się na zmianę umiejscowienia ruchu. Aż do 2009 roku w tym około 200-tysięcznym kraju jeździło się po prawej stronie, niczym w Europie. 7 września 2009 roku rząd podjął jednak decyzję, że Samoańczycy przestawią się na ruch „angielski”, czyli zaczną jeździć po lewej.

Przyznacie, że zmiana w tym kierunku może dziwić. Jak więc ją tłumaczono? We wszystkim chodziło o masowy import samochodów używanych z Australii oraz Nowej Zelandii, czyli od najbliższych sąsiadów oraz partnerów gospodarczych. Samoańczycy masowo ściągają samochody właśnie stamtąd, jako że jest to najtańsza opcja, znacznie bardziej korzystna niż na przykład import z USA. To zaś sprawiło, że krajobraz drogowy szybko zaczął przypominać ten znany ze wschodu Rosji – choć ruch odbywał się po prawej stronie, autobusy były typu prawostronnego i w salonach sprzedawało się nowe samochody prawostronne, na ulicach dominowały używane auta z układem lewostronnym. Z tą tylko różnicą, że Rosjanie na przykład z Władywostoku sprowadzają samochody z Japonii, a nie z Nowej Zelandii, czy Australii.

Jak wspomniałem, Samoa liczy zaledwie 200 tys. mieszkańców. Można by się więc spodziewać, że zmiana nie będzie szczególnie trudna. W rzeczywistości napotkano jednak mnóstwo problemów, a także ogromny sprzeciw społeczności. Dlaczego? W przeciwieństwie do zmiany ze Szwecji, zmiana na Samoa pociągnęła za sobą bardzo duże wydatki, dotyczące zwłaszcza firmowych flot. Dla przykładu rząd nie zapłacił za modyfikację autobusów. Przewoźnicy musieli więc dokonać modyfikacji we własnym zakresie, co w przypadku małych firm oznaczało po prostu amatorskie wycięcie otworu drzwiowego po lewej stronie. Ucierpiały też wypożyczalnie samochodów, obsługujące bardzo licznych turystów. Te do 2009 roku kupowały samochody prawostronne, jako że turyści oczekiwali aut w pełni dostosowanych do lokalnego ruchu. Kiedy zaś przyszła zmiana układu ruchu, trzeba było wymienić całe floty pojazdów. Większego problemu nie było za to z ciężarówkami. W końcu te i tak masowo ściągano z krajów o ruchu lewostronnym.

Bazujące na ciężarówkach autobusy z Samoa, z wyciętymi „drzwiami”:

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 15 komentarzy

  1. VelS pisze:

    W latach sześćdziesiątych jako mały chłopiec spędzając wakacje w Zakopanem pamiętam, że PKS Zakopane miał autobusy FIAT’a z kierownicą po prawej. Ta włoska filozofa przystosowania samochodów do górskich przepaścistych dróg to nie tylko kierownica po prawej ale i dwie osie skrętne jako zabezpieczenie na wypadek awarii ogumienia na takich drogach. Prezentowany powyżej na fotce FIAT 100 nie z uwagi na naciski ma podwójny przód.
    Ps FIAT tylko wielkimi literami. To jest skrót.

    • Kkkkkkkk pisze:

      Tylko tak gwoli ścisłości – ten 4 osiowy FIAT to 180NC, 100 to ten 2 osiowy niżej.

    • JAnek pisze:

      „Fabbrica Italiana Automobili Torino” :)

    • Gustav pisze:

      spojrzałem do fachowej literatury nt. wielkich ,małych liter i podpieram sie publikację Zygmunta Saloni «O użyciu skrótów w tekstach polskich»
      gdzie pisze:
      W innych rodzajach skrótowców (grupowych, mieszanych, nietypowych) albo wszystkie litery są wielkie, albo wielka jest tylko pierwsza litera; zależy to od przyjętego zwyczaju, narzuconego przez właściciela nazwy:
      TORKAT, TORWAR, GASPOL;
      Pafawag, Desa, Hortex a. HORTEX, Investbank.
      firma Fiat nigdzie nie podpisuje się FIAT .
      a wiec należy chyba przyjąć ,iż Fiat jest jak najbardziej prawidłową forma zapisu,i raczej należy się nią posługiwać.

      • Gustav pisze:

        oczywiście można przytoczyć ze kiedyś posługiwano się zapisem F.I.A.T. potem FIAT ,ale aktualnie firma posluguje się zapisem Fiat. Zreszta możemy rozszerzac dysputy na więcej przykladow pirwszy z brzegu ktory mi sie napatoczył ,nie piszemy Volks Wagen ani VolksWagen tylko Volkswagen. Przyklady można mnozyc,przyjmujemy za prawidłowe to jaki firma narzuca nam rodzaj zapisu nazwy własnej.

  2. krcr pisze:

    Filip dlaczego uważasz, że ruch lewostronny jest tym „niewłaściwym”? Chyba tylko na podstawie tego, że w naszym kraju jest inny?
    Akurat ruch lewostronny był stosowany o wiele wiele wcześniej

    • Filip (autor 40ton.net) pisze:

      Potocznie tak to się określa, stąd cudzysłów.

    • Gustav pisze:

      jako ciekawostka podam ,iż w Polsce w części należącej do Austro-Wegier ruch lewostronny obowiazywal do czasu rozpadu monarchii. w czechach ,wegrzech ,austrii do czasu aneksji przez Niemcy hitlerowskie obowiazywal ruch lewostronny .Dlatego tez w muzeum tatry w kopriwnicach przedwojenne pojazdy maja kierownice po prawej stronie.inna ciekawostka -Szacuje się, że ok. 1/3 ludności świata mieszka w krajach, gdzie obowiązuje ruch lewostronny, i że ponad 1/4 pojazdów na świecie porusza się po lewej stronie drogi.
      W europejskich krajach, w których obowiązuje ruch lewostronny, wbrew nasuwającej się analogii, zasada pierwszeństwa na skrzyżowaniach wcale nie jest odwrotna, niż w krajach z ruchem prawostronnym. Tam także obowiązuje reguła pierwszeństwa z prawej strony. Inaczej jednak jest w Japonii.

      • zrx pisze:

        „W europejskich krajach, w których obowiązuje ruch lewostronny, wbrew nasuwającej się analogii, zasada pierwszeństwa na skrzyżowaniach wcale nie jest odwrotna, niż w krajach z ruchem prawostronnym. Tam także obowiązuje reguła pierwszeństwa z prawej strony. Inaczej jednak jest w Japonii.” – A spotkaliście się z regułą mówiącą, że w Anglii nie ma równorzędnych skrzyżowań i zawsze któraś z dróg jest główna? Tak mi powiedział stary kurier/dyspozytor w czasie gdy tam pracowałem na kurierce. Rzeczywiście nigdy nie spotkałem skrzyżowania równorzędnego(co nie znaczy, że nie było, bo mogłem po prostu nie zakodować w wirze pracy).

  3. ndv pisze:

    W sumie stosując dawna etykietę Europa jeździ po złej stronie. Ponoc rycerze jeśli mijali sie prawymi stronami (czyli przemieszczali sie po lewej) to znaczyło, ze sie pozdrawiają, mijanie lewymi zaś oznaczało walkę (co ma sens biorąc pod uwagę, ze większość ludzi właśnie w lewej ręce trzyma tarcze)

  4. xx pisze:

    >>> Szacuje się, że ok. 1/3 ludności świata mieszka w krajach, gdzie obowiązuje ruch lewostronny, i że ponad 1/4 pojazdów na świecie porusza się po lewej stronie drogi.

    Jak każda statystyka – tak i ta jest myląca. W tej 1/3 ludności – uwzględniono Indie (byłą kolonię brytyjską). Z powodu 1 kraju – wychodzi aż tak duża proporcja. A Indie powinny w tej statystyce ważyć mało – motoryzacja indywidualna jest tam dość ograniczona, przeważa transport publiczny i ciężarowy.

  5. Bbbb pisze:

    W PKS Warszawa też mieli fiaty z kierownicą poprawek stronie i bodajże z biegami w kierownicy i nieogrzewanymi kabinami. Dziadek mi mówił że takim jeździł w latach powojennych.

    Co do ruchu – rycerze mijali się prawą stroną bo w prawej dłoni mieli broń i byli lepiej przygotowani na odparcie ataku. Czyli to ruch lewostronny jest właściwy.

    I jeszcze – we Włoszech i Szwajcarii kolej nadal jeździ w ruchu lewostronnym więc trzeba być czujnym na przejazdach.

  6. Dawid pisze:

    Gustav jak już filozofujesz to, nie pisze tylko jest napisane. Pozdrawiam.

  7. Lutek pisze:

    Fiat 640 to był ciągnik rolniczy ! Myśle ale nie jestem pewien ze na zdjęciu jest Fiat 682 !

  8. Fiat pisze:

    Fiat 180 NC jest super! I ma dzielone felgi :)

Odpowiedz