Dakar 2014: Polska Tatra odpadła, Mardiejew dachował Kamazem, De Rooy prowadzi

Pisząc przedwczoraj na temat pierwszego etapu rajdu Dakar 2014, stwierdziłem, że „żadnych problemów nie miała załoga Kamaza z Ajratem Mardiejewem za kierownicą, któremu udało się doprowadzić pojazd do mety na pierwszej pozycji.” Szczęście rosyjskiego kierowcy nie trwało jednak długo, gdyż kolejnego dnia Mardiejew zakończył swój udział w wyścigu, przewracając potężnego Kamaza na dach i poważnie naruszając jego konstrukcję.

Z walki o zwycięstwo wycofać musiała się także jedna z polskich ciężarówek. Biała Tatra, kierowana przez Jarosława Kazberuka miała poważną awarię elektroniki, a będący na miejscu mechanicy niestety nie potrafili w porę znaleźć jej przyczyny. Pewnym pocieszeniem jest jednak fakt, że maszyna pojedzie ostatecznie dalej jako wóz serwisowy zespołu LOTTO Team.

Żadnych nieprzyjemnych przygód nie miał natomiast Gerard De Rooy, który zasiada za kierownicą Iveco. Właściciel floty pomarańczowych lawet radzi sobie naprawdę świetnie i zdołał objąć prowadzenie w klasie ciężarówek. Jest to dobra wiadomość nie tylko dla Holendrów, lecz w pewnym sensie także dla nas. Obok pana De Rooya, na środkowym fotelu jego ciężarówki, zasiada bowiem Darek Rodewald – mechanik polskiego pochodzenia.

DAKAR 2014: ARGENTINA-BOLIVIA-CHILE
źródło: dakar-derooy.com