banner2
Opublikowane 26 lut, 2015

DAF 2800, 3300 i 3600 na kartach historii, czyli jak pierwsze kabiny Space Cab wyjechały na drogi

Wczoraj pisałem, że z fabryki w Eindhoven wyjechała milionowa wyprodukowana tam ciężarówka marki DAF (info TUTAJ). Wyjątkowy pojazd trafił do węgierskiej firmy transportowej Révész Group i był to model XF Euro 6 wyposażony w kabinę sypialną typu Space Cab. I właśnie do tej kabiny Space Cab chciałbym teraz nawiązać, bo skoro holenderska firma świętuje jubileusz to chyba wypadałoby napisać coś o jej historii.

daf_2600_1962

Na początku proponowałbym cofnąć się tutaj do roku 1973, kiedy oficjalnie zadebiutowała nowa seria ciężarówek 2800, która miała być następcą popularnego modelu 2600 (powyżej) – swego czasu określanego pierwszą nowoczesną ciężarówką długodystansową w Europie, lecz w połowie lat 70-tych już wyraźnie przestarzałego, sięgającego swoją premierą aż do roku 1962. Tymczasem typ 2800 był bardzo nowoczesny, a na pewno zgodny z panującą w jego czasach modą – wyposażono go w szeroką na aż 241 cm, odchylaną kabinę sypialną,wyróżniającą się kanciastym designem oraz całkiem sporych rozmiarów częścią sypialną z dwoma łóżkami. Nie była to co prawda konstrukcja całkowicie nowa, a jedynie poszerzona szoferka z produkowanych już od jakiegoś czasu modeli z lżejszej klasy wagowej, co jednak nie zmieniało faktu, że w momencie jej premiery mówiło się, że była to najprzestronniejsza konstrukcja na rynku. Można to sobie zresztą dokładnie obejrzeć w folderze reklamowym z początku lat 80-tych, który czeka TUTAJ. Co zaś zamontowano pod kabiną? Tam pracował silnik o mocy 11,6 litra, generujący dzięki turbosprężarce i intercoolerowi 256 lub 310 KM i mający oferować całkowicie wystarczającą dynamikę na trasach nie tylko międzynarodowych, ale także międzykontynentalnych.

daf_2800_1973

Odnośnie przewozów międzykontynentalnych trzeba tutaj bowiem zaznaczyć, że lata 70-te były przecież okresem bardzo szybkiego rozwoju transportu drogowego na Bliski Wschód, o którym więcej wspomniałem niedawno TUTAJ. Co więcej, w 1975 roku gama modelu 2800 została nawet wzbogacona o specjalny wariant kabiny przygotowany właśnie z myślą o takich wielotygodniowych wyjazdach na Bliski Wschód. Nazywał się on Supercontinental, dostępny był wyłącznie w połączeniu z 310-konnym silnikiem i przewidywał wyposażenie jednoosobowego pojazdu w specjalne schowki na jedzenie, niemal 100-litrowy zbiornik na świeżą wodę, lodówkę, czy nawet wbudowaną kuchenkę z kilkoma normalnymi palnikami.

daf_2800_supercontinental_kabina

Kolejna długodystansowa nowość pojawiła się w gamie marki DAF w roku 1982, kilkanaście miesięcy po wprowadzeniu do produkcji z modelu 2800 z nową atrapą chłodnicy i nieco inaczej wykończonym, lepiej wyciszonym wnętrzem. Zmiany zaplanowane na rok 1982 przewidywały po prostu mocniejszy silnik, w który zaczęto wyposażać model o nowym oznaczeniu 3300. Jak można się domyślić po nazwie pojazdu, była to maszyna 330-konna, wyposażona we wzmocniony wariant 11,6-litrowego diesla. I właśnie taki wzmocniony diesel pracował też pod kabiną nowego okrętu flagowego marki DAF, który zadebiutował w październiku 1984 roku na targach w Paryżu. Okrętem tym był model 3300 z ogromną, a jednocześnie bardzo kanciastą kabiną, która zapowiadała naprawdę sporo przestrzeni życiowej dla kierowców. Kabina ta nosiła nazwę Space Cab i była odpowiedzią producenta z Eindhoven na konstrukcję Globetrotter od Volvo Trucks, zaprezentowaną w ostatnim roku lat 70-tych (więcej na ten temat TUTAJ). Główną zaletą wersji Space Cab miał być podwyższony dach, dzięki któremu przed miejscem pasażera można było się bez problemu wyprostować, a do tego nad przednią szybą pojawiły się dwa spore, zamykane schowki. Wolną przestrzeń wygospodarowano też pod dolnym łóżkiem, które mogło być teraz zamontowane nieco wyżej niż w standardowej wersji, a jednocześnie kierowca śpiący na górnej leżance nadal miał sporo miejsca.

daf_3600_ati_space_cab_3

Co ciekawe, produkcję Space Cabów zlecono osobnemu zakładowi firmy DAF, który zajmował się wytwarzaniem pojazdów specjalistycznych. Ten sam obiekt przygotowywał więc podwozia z rozmaitymi zabudowami, doposażał o wyspecjalizowany osprzęt ciężarówki zamawiane przez wojsko, zabudowywał autobusy, a także właśnie produkował kabiny Space Cab. Powstały one na bazie klasycznych szoferek z niskim dachem, które były jednak pozbawione zwykłego, metalowego dachu, a za to dostawały wykonane z tworzywa nadbudówki. Również w tej fabryce pojazdów specjalistycznych kabiny otrzymywały tapicerkę i całe dodatkowe wyposażenie. Warto tutaj jeszcze zaznaczyć, że rozpoczęcie produkcji kabiny Space Cab nie było dla załogi tego specjalistycznego zakładu niczym trudnym, gdyż miała ona już doświadczenie w montażu „kurników”, czyli sypialni montowanych na dachach ciężarówek z przestrzennymi zabudowami.

daf_3600_ati_space_cab_1

W momencie premiery kabina Space była prezentowana jako opcja zarówno dla modelu 2800, jak i dla mocniejszej wersji 3300. Już pod koniec 1985 roku gamę wzbogaciła jednak także flagowa wersja 3600, którą oczywiście również od razu zaczęto produkować z wysoką kabiną. Co więcej, trzeba tutaj wspomnieć, że model 3600 był pierwszym DAF-em, który nosił na atrapie chłodnicy litery ATi, później przez wiele lat pozostające stałym elementem holenderskich atrap chłodnicy. Co jednak oznaczało to ATi? Był to skrót od „Advanced Turbo Intercooling”, co zapowiadało obecność na pokładzie odpowiednio dużej turbosprężarki oraz intercoolera. I faktycznie oba te elementy znalazły się na liście osprzętu silnika, który generował dzięki nim aż 364 KM z jedynie 11,6 litra pojemności.

daf_3600_ati_space_cab_2

Dzisiaj taki model 3600 ATi z kabiną Space Cab to prawdziwy „rodzynek” poszukiwany przez kolekcjonerów starych ciężarówek. Co więcej, to samo można powiedzieć nawet o bardziej przyziemnych egzemplarzach 2800 lub 3300 Space Cab. Powód ku temu jest bardzo prozaiczny – pierwsza podwyższona konstrukcja tej marki była w produkcji wyjątkowo krótko. W momencie rozpoczęcia wydawania klientom pierwszych Space Cabów, w 1985 roku, seria 2800/3300/3600 była już konstrukcją aż dwunastoletnią. To natomiast oznaczało, że kanciaste ciężarówki powoli prosiły się już o następcę, który faktycznie pojawił się już dwa lata później, w roku 1987. Był to oczywiście model 95, który wyposażono w opracowaną wraz z hiszpańskim Pegaso kabinę Cabtec, produkowaną tak naprawdę do dzisiaj. Jeśli tylko chcecie poczytać sobie o tej kabinie trochę więcej to zapraszam serdecznie do mojego artykułu dostępnego TUTAJ.

Skoro już przy „rodzynkach” jesteśmy, chciałbym jeszcze wspomnieć o wyjątkowych DAF-ach typu 2800 oraz 3300, które powstawały na specjalne zamówienie holenderskiej firmy transportowej Van Swieten, zajmującej się transportem ładunków lotniczych, przewożonych w specjalnych kontenerach. Były to samochody wyjątkowo zwrotne, dzięki przesunięciu ich pierwszych osi w kierunku tyłu pojazdu, a także wyjątkowo praktyczne, dzięki zastosowaniu wspomnianych już sypialni montowanych na dachach dziennych kabin, w tym przypadku jeszcze dodatkowo skróconych do 133 centymetrów i pozbawionych amortyzacji. Kabiny te były tak krótkie, że nie zmieściłby się pod nimi klasyczny silnik, dlatego też wykorzystano tutaj konstrukcję montowaną pod podłogą zabudowy – 252-konny silnik rodem z autobusów. Maksymalnie skrócony był tutaj także odstęp między przyczepą a ciężarówką (56 cm), co było możliwe dzięki wykorzystaniu wyjątkowo długiego dyszla. Pojazdy takie, jak ten widoczny na poniższym zdjęciu, powstały w trzech egzemplarzach, a za ich budowę odpowiedzialna była firma Ginaf, opisywana szerzej TUTAJ.

daf_2800_ginaf_van_swieten_silnik_pod_podloga_lotniczy

Źródło zdjęcia: transport-online.nl

Jedne z raczej nielicznych egzemplarzy modelu 2800, które trafiły do Polski. Zdjęcie wykonał w 1997 roku Sylwester Trudziński i pochodzi ono ze zbioru fascynujących fotografii ciężarówek z lat 1995-2008, opublikowanych przeze mnie TUTAJ.

historia_ciezarowki_polska_1997_1

Na koniec proponuję jeszcze motyw filmowy – poniżej czeka fragment niemieckiego serialu „Auf Achse”, na którym widzimy DAF-a 3300 Space Cab ściganego przez Iveco 19-420:


Galeria zdjęć w chronologicznym układzie:

daf_2600_1962 daf_2800_1973 daf_2800_supercontinental_kabina daf_2800_kabina_dachowa_kurnikdaf_2800_ginaf_van_swieten_silnik_pod_podloga_lotniczydaf_3300_premiera_1982 daf_3600_ati_space_cab_3 daf_3600_ati_space_cab_4 daf_3600_ati_space_cab_1 daf_3600_ati_space_cab_2

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 5 komentarzy

  1. pete379 pisze:

    Świetne auto. Wbrew pozorom 2200/2800/3300 i 3600 trafiło do Polski w dość dużej ilości, ale zazwyczaj obsługiwały rynek lokalny i boczne drogi. Pamiętam, że znajomy miał 2 sztuki 3300 ATi- jeden 6×2 drugi 6×4 i oba ciągały naczepy niskopodwoziowe i wywrotki (wcześniej miał 1 sztukę 2800).
    Inni znajomi z kolei mieli od najmniejszych i najkrótszych ciągników 1900 do dużych z kabinami z leżankami 3300 i ciągały wywrotki i silosy paszowe. Mieli wersje przedliftingowe i poliftingowe (inna atrapa z poziomymi 3 pasami zamiast dużej kraty i kierunkowskazy umieszczone na wysokości reflektorów, a nie osobne „kopułki” nad reflektorami), później zastąpił je typoszereg 95ATi/XF i 85ATi/CF.

  2. ASP3 pisze:

    Jedne z piękniejszych ciężarówek.Świetny groźny i śliny wygląd.

  3. m.k pisze:

    i co słusznie w tekście napisał autor obecnie produkowana kabina (którą daf chwali jako największą w europie ) jest z roku 1987 i najpierw była montowana w PEGASO TRONER a dopiero póżniej w DAFIE 95. a o Pegaso niestety świat już zapomniał.

  4. Rafał pisze:

    Witam,
    DAF 3600 nie był pierwszym modelem w wersji ATI. Zarówno 3300, jak i 3600 były produkowane w jednym czasie. Sam posiadałem dwa takie w latach ’90, a teraz nabyłem takie auto tylko w wersji 2800 ATi z ’89
    Pozdrawiam

  5. Użytkownik* pisze:

    Zjeździłem ze swoim św. pamięci tatą pół europy w takim właśnie 3300 z niską kabiną…Wrażenia niezapomniane do dzisiaj…A mineło juz 20 lat ponad od pierwszego wyjazdu do holandii..

Odpowiedz