baner665x124_3 665
Opublikowane 14 gru, 2015

Cztery kraje Europy chcą w 2050 roku ostatecznie zabronić rejestrowania samochodów spalinowych

nissan_env200_08

Osiem północno-wschodnich stanów USA, kanadyjska prowincja Quebec oraz Holandia, Norwegia, Niemcy i Wielka Brytania zapowiadają, że w 2050 roku zarejestrowanie nowego samochodu z silnikiem spalinowym będzie na ich terenie nielegalne. Na rynku dostępne mają być wówczas tylko pojazdy bezemisyjne, czyli przede wszystkim konstrukcje elektryczne, mając się w ten sposób ograniczyć ilość gazów wydalanych do atmosfery o około 40 proc. Wszystko zostało oficjalnie zapowiedziane na konferencji klimatycznej w Paryżu i nic nie wskazuje na to, żeby politycy żartowali. I choć nie wiadomo, czy plany te obejmą także pojazdy użytkowe, śmiało można przyznać, że przed nami gigantyczne zmiany.

Opis Scanii z pantografem czeka TUTAJ, a test Nissana e-NV200 znajdziecie TUTAJ.

scania_pantograf_szwecja_2016Dzięki Michał!

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 5 komentarzy

  1. Dorge pisze:

    Czyli ekoterroryzmu ciąg dalszy.

  2. maciej pisze:

    Ciekawe, czy politycy zdają sobie sprawę z tego, jakim obciążeniem dla środowiska jest wydobywanie i przetwarzanie tzw. metali ziem rzadkich. Metale te są niezbędne przy produkowaniu ogniw elektrycznych, a bez ogniw elektrycznych nie ma samochodów elektrycznych.
    Przemysł wydobycia i rafinacji ropy rozwijał się przez ponad sto lat. Przez cały ten czas rozwijały się techniki pozwalające maksymalizować wydajność i minimalizować szkody dla środowiska.
    Dodatkowo w trakcie ostatniej dekady ogromną uwagę przykłada się do minimalizowania emisji szkodliwych substancji w trakcie wykorzystywania przetworzonej ropy naftowej. Przejście w 2050 roku na samochody elektryczne będzie jak cofnięcie się o sto lat w rozwijaniu ochrony środowiska. Chyba że przyjmiemy iż baterie do samochodów biorą się z magazynu, a prąd z gniazdka, zapominając skąd się tak naprawdę biorą.
    Tyle w temacie elektrycznych samochodów i hybryd :).

    • pete379 pisze:

      Politycy to populiści i udają troskę o nas i środowisko… Europa ogranicza isę normami, a Indie i Chiny mają to w poważaniu. W Kalifornii są restrykcyjne przepisy, a niestety zanieczyszczenie dociera przez ocean z Azji… Jaki w tym sens żeby ograniczać sie w Europie, skoro Ziemia ma jedną atmosferę dla wszystkich ludzi? Lepiej naciskać na Azję, żeby zrobiła porządek w tej kwestii.

  3. janusz pisze:

    Kolejny genialny pomysł jak zarobić na „ekologii” , mały popyt na elektryczne auta ? żaden problem ! :) , zakażemy rejestracji aut spalinowych…

  4. andrzej pisze:

    Mysle ze UE pojdzie w rozsypke jeszcze przed 2050 rokiem wiec niech sobie wprowadxaja smialo te zmiany :)

Odpowiedz