transeu-daily
Opublikowane 19 maj, 2017

Czeska amfibia, czyli Mercedes Sprinter 313 CDI, który może zanurzyć się na nawet 85 centymetrów


Powyżej widzicie opisywany pojazd w akcji.

Czechy wydają się być ostatnim krajem, który może odnieść sukces w budowaniu pojazdów pływających. A jednak to właśnie w Czechach zaprezentowano właśnie pływającą wersję Mercedesa Sprintera, noszącą nazwę Enjoy Sprinter.

Firma Enjoy Tech Limited stworzyła ten pojazd na bazie Mercedesa Sprintera 313 CDI z 7,2-metrowym nadwoziem. Z punktu widzenia przepisów samochód jest autobusem, mieszczącym maksymalnie 12 osób. Mamy tutaj więc wygodne, pojedyncze fotele, do tego dochodzi szosowa prędkość maksymalna 90 k/h, a także nieznacznie zmodyfikowane miejsce pracy kierowcy. Z tym jednak zastrzeżeniem, że autobus ten może pływać, będąc do tego doskonale przygotowanym.

Zmodyfikowane nadwozie, mające między innymi panele z niezatapialnego tworzywa, obudowę kompletnego układu wydechowego oraz klimatyzator ukryty nad miejscem pracy kierowcy, pozwala na osiągnięcie nawet 85-centymetrowego zanurzenia. Wewnątrz pojazdu nie brakuje kamizelek oraz kół odblaskowych, a do tego mamy kotwicę oraz wydajną pompę odpowiedzialną za usunięcie wody w kryzysowej sytuacji. Wspomniana nieznaczna modyfikacja wnętrza też jest bardzo ciekawa. Polegała ona bowiem na zainstalowaniu przy drzwiach niewielkiego joysticka, pozwalającego sterować pojazdem w wodzie. Oczywiście towarzyszy mu też typowo wodny zestaw wskaźników, ułatwiający obranie kursu.

Wody napęd zapewniają tutaj dwa silniki hydrauliczne, mające łączny ciąg 8,4 kN. Na drodze korzystamy natomiast z fabrycznego,129-konnego turbodiesla o pojemności 2,1 litra. Co ciekawe, ten ostatni otoczony jest aż jedenastoma wodoszczelnymi pokrywami, które znajdziemy swoją drogą także przy układzie przeniesienia napędu, czy też układzie kierowniczym.

Kto natomiast miałby kupić ten pojazd? Czesi tłumacza, że głównymi odbiorcami ich pojazdu będą bogate osoby z Rosji, Chin, czy też Arabii Saudyjskiej (którym najwyraźniej kończą się pomysły na wydawanie pieniędzy). Enjoy Sprinter nie będzie bowiem pojazdem tanim, z uwagi na ekskluzywne wykończenie wnętrza oraz proces produkcyjny liczący około 8 tys. godzin.

Kilka zdjęć:

plywajacy_mercedes_sprinter_1 plywajacy_mercedes_sprinter_2 plywajacy_mercedes_sprinter_3

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 4 komentarzy

  1. pete379 pisze:

    Powinniśmy się bać…Czesi dorobili się Marynarki Wojennej… W końcu mogą użyć we właściwym kontekście swojego „ahoj” 😉 hah

  2. Arkus pisze:

    Czesi po raz kolejny udowadniają, że mają fantastycznych inżynierów.

  3. Tomasz Mocny pisze:

    Rozwaliły mnie te odbijacze zamocowane w środku po bokach. Tak jakby sprinter mógł cumowac gdzieś przy kei lub podczepic się bokiem do innej łodzi tudzież drugiego takiego sprintera. Tylko zapomnieli zamocować knag 😀

  4. 13*60 pisze:

    Akurat sprintera to strach zanurzać w wodzie. On i tak sam w sobie gnije błyskawicznie stojąc na suchym :-)

Odpowiedz