baner665x124_3 665
Opublikowane 30 paź, 2017

Cuda i dziwy w brazylijskim tuningu – jazda na glebie, siedzenie na podłodze i szyby w naklejkach

Uwaga, bardzo duża ilość zdjęć z Instagrama oraz filmów z YouTube – wszystko może ładować się z pewnym opóźnieniem.

Brazylijski tuning samochodów ciężarowych jest naprawdę fascynujący. Zwłaszcza młodzi Brazylijczycy robią ze swoimi ciężarówkami rzeczy bardzo specyficzne, tworząc przy tym wręcz odrębną subkulturę. Nikogo nie dziwi tam weekendowe spotkanie na typowo osiedlowej uliczce, gdzie grupa młodych osób zjeżdża się pochylonymi wywrotkami i obniżonymi autami osobowymi. Do tego wszystko okraszone jest porcją brawury i beztroski, niczym w tuningu osobówek – kierowcy siedzą za miniaturowymi kierownicami, z głową jakieś 5 centymetrów powyżej linii okien, a naklejki z nazwą ich tuningowej „ekipy” potrafią zajmować całą wysokość przedniej szyby. A że dzisiaj rano spędziłem godzinę na przeglądaniu właśnie brazylijskich zdjęć, uznałem, że choć część z tych ciekawostek Wam zaprezentuję.

Kiedyś już o brazylijskim tuningu pisałem (zapraszam tutaj). Wyjaśniałem wówczas najbardziej charakterystyczne zjawisko z Brazylii, którym jest ustawianie ciężarówek pod kątem. Tylny kraniec zabudowy potrafi być nawet 2 metry nad ziemia, podczas gdy przedni zderzak niemalże szoruje po drodze. Nie jest to bezpieczne, ani już nawet legalne, choć trzeba przyznać, że samym wyglądem robi duże wrażenie. No to teraz mam dla Was przykład ekstremalny. Jest to zmodyfikowane w tym samym stylu… Iveco Daily. Tył jego zabudowy wyraźnie sterczy do góry, część przednich opon chowa się w nadkolach, a do tego dochodzą ogromne chlapacze. Podejrzewam też, że ten biały egzemplarz otrzyma wkrótce jakiś ciekawy lakier, połączony z chromowanymi bajerami.

Post udostępniony przez Grupo Baseados na Noite® (@gbn13am__)

Pomyśleliście, że przesadzam w kwestii wielkości naklejek? No to spójrzcie na tego Forda Cargo starszej generacji, który jest typowym przykładem zmodyfikowanej wywrotki. Swoją drogą trzeba dodać, że Ford Cargo jest w Brazylii pojazdem bardzo popularnym. Teraz wytwarza się tam także nową generację tego pojazdu, u nas znaną za sprawą przewoźników tureckich, a ostatnio też rumuńskich.

Post udostępniony przez Grupo Baseados na Noite® (@gbn13am__)

Gdyby sprzedawać w Brazylii słynne naklejki „Nie trąb po**bie, bo jadę na glebie”, na pewno zrobiłyby furorę. Z tą tylko różnicą, że nie kupowaliby ich miłośnicy Volkswagenów Golfów, a kierowcy Scanii serii 2 lub 3. Ten niebieski egzemplarz to doskonały przykład – kierowca przeciętnego amerykańskiego pickupa siedzi wyżej, niż kierowca tego ciągnika. A przy okazji uwagę zwraca lakier – niebieska Scania z silnikiem przed kabiną, z fioletowo-różowymi pasami, to w Brazylii prawdziwy obiekt kultu.

Post udostępniony przez Grupo Baseados na Noite® (@gbn13am__)

Choć największym szpanem jest jazda zmodyfikowaną Scanią serii 1 lub nawet serii 0. Również i takie pojazdy można bowiem spotkać na brazylijskich drogach, otoczone kultem, a przy tym dalej ciężko pracujące.

Post udostępniony przez 🚛CARRETA E 🚚CAMINHAO OFICIAL® (@trucks_freestyle)

Na europejskich zlotach lekkie solówki, na przykład 8-tonowe, pojawiają się niezmiernie rzadko. Tymczasem w brazylijskim tuningu królują właśnie podwozia z zabudowami, także te bardzo lekkie. Poniższe dwa Fordy to doskonałe przykłady, zwracające uwagę bardzo spójnym stylem i ciekawymi dodatkami.

Post udostępniony przez Grupo Baseados na Noite® (@gbn13am__)

A przy okazji można swojego malutkiego Forda pochylać 😉

  Post udostępniony przez Grupo Baseados na Noite® (@gbn13am__)

 U góry wspominałem o spotkaniach tuningowanych ciężarówek i obniżonych aut osobowych. Poniższe zdjęcie to doskonały przykład, prezentujący mnóstwo brazylijskich smaczków. Mamy tutaj delikatnie pochylonego Forda Cargo najnowszej generacji, a także typowego dla Ameryki Południowej pickupa na bazie Volkswagena Polo. No i ta naklejka na szybie…

Post udostępniony przez Grupo Baseados na Noite® (@gbn13am__)

Skoro już o Volkswagenach mowa, to te chętnie tuninguje się także w wydaniu ciężarowym. Volkswagen jest bowiem liderem brazylijskiego rynku ciężarówek o średnim tonażu, więc naprawdę jest co modyfikować. Poniżej macie bardzo ciekawy przykład, który połączy mocno pochylone nadwozie z podwieszoną drugą oraz czwartą osią.  

  Post udostępniony przez Verdureiros Freestyle (@verdureirosfreestyle)

 Transport drewna po bezdrożach? Jak pokazuje ten Volkswagen Worker, nawet i w tej branży jest miejsce na typowo brazylijski tuning.

Post udostępniony przez 🚛CARRETA E 🚚CAMINHAO OFICIAL® (@trucks_freestyle)

Brazylijska miłość do tuningu jest tak duża, że lokalni kierowcy potrafią zmodyfikować nawet Mercedesa T2. Spójrzcie na ten egzemplarz – pomarańczowy lakier, , fantazyjnie poprowadzony wydech i ciemna przednia szyba – nieco przypomina to polski tuning aut osobowych sprzed 20 lat. Z tą tylko różnicą, że w Brazylii ta ciężarówka nadal na siebie zarabia.

Post udostępniony przez FLØGÃØ_MG (@flogao_mg)

Fakt, że jakiś ciągnik siodłowy pracuje jako autotransporter, również nie wyklucza tuningu. Poniższy samochód jest doskonałym przykładem. Trzeba też zaznaczyć, że jak już Brazylijczycy biorą się za tuning pełnowymiarowego ciągnika, to zazwyczaj jest to właśnie Scania lub Volvo.

Post udostępniony przez FLØGÃØ_MG (@flogao_mg)

Choć są też pewne wyjątki, jak ten Volkswagen Constellation.

Post udostępniony przez 🚛CARRETA E 🚚CAMINHAO OFICIAL® (@trucks_freestyle)

Skoro na drogach jeździ mnóstwo przerobionych „solówek”, brazylijskie wariacje powstają także na bazie licznych Mercedesów Atego. Oto całkiem ładny przykład.

  Post udostępniony przez 🚛CARRETA E 🚚CAMINHAO OFICIAL® (@trucks_freestyle)

Usuwanie znaczków z atrap chłodnicy, demontaż oznaczeń modelowych i utrzymywanie samochodu w jednej konkretnej barwie – to kolejne podobieństwo między brazylijskim tuningiem ciężarówek oraz aut osobowych. Ten Volkswagen Constellation to doskonały przykład, a przy okazji wróćcie uwagę na ogromną antenę, pochyloną do przodu – to kolejny stały bajer z tamtejszych dróg.

Post udostępniony przez FLØGÃØ_MG (@flogao_mg)

Jeżdżąc klasycznym Mercedesem „Kurzhauber”, w wersji z kwadratowymi lampami, a więc z przełomu lat 80-tych i 90-tych, też można brać się za tuning. Przyznacie, że kabina wywodząca się jeszcze z lat 60-tych ciekawie wygląda z białym lakierem i plastikowym zderzakiem niczym z osobówki.

Post udostępniony przez FLØGÃØ_MG (@flogao_mg)

Ciężarówki z silnikiem pod kabiną szczególnie dobrze pasują się pochylania. Dlatego też brazylijscy maniacy ciężarówek cenią sobie Volvo NH12. Warto też dodać, że model NH12 jest konstrukcją typowo brazylijską. Najpierw pojawił się on właśnie na tamtejszym rynku, a dopiero potem trafił do Europy.

Post udostępniony przez FLØGÃØ_MG (@flogao_mg)

Głowa niżej niż zabudowa? W Brazylii ten efekt mogą osiągnąć nawet dorośli mężczyźni, i to będąc wyprostowanym.

Post udostępniony przez FLØGÃØ_MG (@flogao_mg)

Oklejanie nadwozia milionami kolorowych naklejek, czyli kolejny motyw znany z aut osobowych, w Brazylii spotyka się także w ciężarówkach. Oto przykład w kabinie Volva FH.

Post udostępniony przez CLA DA BR 🙏🏻 #OFICIAL (@cla_da_br)

Oczywiście zdarza się i spokojniejszy tuning, bez szczególnie wielu dodatków, a nawet bez nadmiernego pochylania. Przykładem będzie tutaj kolejne Volvo FH, tym razem najnowszej generacji.

Post udostępniony przez 🚛CARRETA E 🚚CAMINHAO OFICIAL® (@trucks_freestyle)

Na koniec części zdjęciowej mam nieczęsty widok, w postaci zmodyfikowanego przez Brazylijczyków Iveco Stralis. Ten konkretny egzemplarz pełen jest typowych dla tego kraju elementów.

Post udostępniony przez FLØGÃØ_MG (@flogao_mg)

A oto kwintesencja wszystkiego, czyli nagrania z kabin. Pokazują one styl jazdy lokalnych miłośników tuningu, mogący przyprawić o zawał. Zwróćcie uwagę zwłaszcza na klasycznego Mercedesa T2, w którym siedzi się praktycznie na ziemi, a także na Volvo NH12 z kierownicą niczym w malutkim aucie sportowym.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 22 komentarzy

  1. Szymański pisze:

    Przypominają się tuningowane golfy w latach 90. Ale mi się ten ich styl podoba, zwłaszcza styl tego stralisa, niby nic, a kozak. No i brak obciachowych halogenów na rurach jak u nas to modne. Ciekawoatką są bardzo stare ciężarówki w pięknym stanie, niektóre unowocześnione i poprzerabiane. A jazda? U nas polecisz 92km/h i już w koło płacz i lament, a tam robią „quebra de asa” przy 120km/h. Luzaki.

  2. romko pisze:

    To taka sama moda jak halloween. Niby fajne, modne, a w istocie brzydkie, nudne i głupie pajacowanie …

  3. de pisze:

    Ogólnie dzicz i zacofanie. Im biedniejszy i głupszy kraj tym „tuning” robi się przerażająco ten sam. ZA KAŻDYM RAZEM.

  4. siwyx52 pisze:

    Jakie luzaki porobieńcy jacyś nawciągali się wapna czy budaprenu i ich poniosła fantazja.Co Ci się tam podoba(jakiś Stralis)dupy nie urywa czy może ze koleś wyrzucił fotel kierowcy pod tyłkiem ma jaśka,łep mu ledwie wystaje znad kierownicy,ledwo widzi cokolwiek .A te dupy podniesione żenada,jak bym obcioł to na trasie to bym wypadł z kabiny RUMUNIA jak ch..j.Nasze halogeny są obciachowe powiadasz ja podejrzewam że jak był byś w posiadaniu takiego Monster-Trucka z podniesionym tyłem jak np.Mercedes Atego mógłbyś podwiesić na ramie bańke z wodą i zrobić prysznic koło tego małego chlapacza w rozmiarze dywanu dopiero był by kozak.Ale to jest tylko moje zdanie nie obrażając nikogo (pompa) na zdjęciach jest kilka zestawów które mi się podobają.Chciałbym tylko zobaczyć komentarz rapera TEDE który prowadził kiedyś program na Tvn-Turbo na temat tuningu.

  5. Kier pisze:

    Czy czasami w tytule nie mialo byc „naklejki na szybach” zamiast „szyby w naklejkach”?

  6. Tołdi pisze:

    Dziki kraj, dzikie zwyczaje. Szkoda słów komentarza bo już od samego patrzenia zbiera się na wymioty…

  7. Hrumol pisze:

    Zastanawia mnie jedno: jak oni to z boku ładują? Mają takie specjalne skośne wózki widłowe?

  8. Robert pisze:

    Fajny ich tuning. Coś innego niżeli ten wszędobylski w Europie NL Style. Jedynie co mi się nie podoba to siedzenie nisko – mało się widzi. Chociaż patrząc na naszych szoferów i ich półki rodem z mojej babci kredensów i naklejonych na kilogramy urządzeń w stylu tabletu 9 cali jako nawi, boksów od poboru opłat – bo ściąganie ich po wyjeździe z danego kraju ich przerasta – to też sądze że nie wiele widzą.

  9. Hotelik pisze:

    Niby pięknie niby ładnie ale zapomnieli o najważniejszym Samochody mają być przedewszystkim bezpieczne dla kierowcy i innych użytkowników drogi A nie wydaje mi się że naklejka na połowie szyby czy też zderzak 3 cm nad asfaltem jest bezpieczny raczej stanowią zagrożenie

  10. Człowiek pisze:

    Jestem ciekaw czy ktoś zauważył jedną ciekawą rzecz, każdy z kierowców ma garba lub celowo się garbi, w samochodzie to może wygląda „super”, ale jak wyjdzie taki gremlin z gruza to wygląda śmiesznie. Wszystko całkowicie nastawione na szpan.

  11. Robert pisze:

    Prawie jak w Łukowie

  12. zet90 pisze:

    ładne czy udziwione? dla mnie te samochody wyglądają dziwnie (głupio)…

  13. Dawid pisze:

    A wszystko to po to żeby wyrwać jakiegoś lachona.

  14. Martinez pisze:

    Przecież niemieckie BAG i Polizei to by się zagotowało na widok takich aut…

  15. BAngladesz pisze:

    mnie zdziwila cysterna na gasienicy w jednym z filmikow. jak cYms takim jezdzic?

  16. Trakeiro pisze:

    Ford Cargo, perełka. Wszyscy stralisiarze i premiumkarze marzą o tym fordzie. A tak naprawdę to lepszy nowy ford jak jakiś skanisław co to jeździ od serwisu do serwisu.

  17. Michał pisze:

    Kłody drewniane zabezpieczone drutem od pastucha – strach się bać

  18. Michał pisze:

    Ford to ma chyba po 5 piór resorowych z jednej strony dołożone

Odpowiedz