baner665x124_3 665
Opublikowane 19 maj, 2016

Co bezzałogowe ciężarówki zmienią do 2040 roku, czyli o 10 proc. mniej pracy i o 90 proc. mniej wypadków

freightliner_ciezarowka_z_autopilotem_prototyp_12

Co zmieni się w branży transportowej, kiedy w sprzedaży masowo pojawią się ciężarówki z autopilotami? Kiedyś już prezentowałem badanie na ten temat, TUTAJ rozpisując potencjalne oszczędności dotyczące zarówno zużycia paliwa, jak i zmniejszenia ilości zatrudnianych kierowców. Teraz natomiast pojawiła się kolejna publikacja w tym samym temacie, opublikowana przez firmę badawczą Roland Berger i przedstawiająca potencjalne oszczędności w bardziej globalnym ujęciu, dodatkowo z amerykańskiego punktu widzenia.

Zacznijmy od faktu, że Roland Berger mówi w swoim badaniu o roku 2040, dając tym samym do zrozumienia, że pełna popularyzacja autopilotów zajmie w branży transportowej jeszcze ćwierć wieku. Kiedy już jednak dojdziemy do tego okresu, najbardziej zauważalne mają być trzy liczby. Po pierwsze, średnie zużycie paliwa samochodów ciężarowych spadnie w związku z autopilotami o 10 proc., w związku ze zmniejszaniem odstępów między poszczególnymi pojazdami. O średnio 10 proc. spadnie też w związku z tą sprawą zapotrzebowanie na kierowców, jako że w pewnych warunkach samochody ciężarowe będą mogły radzić sobie same. Po trzecie zaś, liczba wypadków drogowych z udziałem ciężarówek spadnie o 90 proc., w związku ze znacznie mniejszą omylnością komputerów niż ludzi.

Jeśli połączymy mniejsze wydatki na paliwo z mniejszym zapotrzebowaniem na kierowców, otrzymamy naturalnie niższe TCO, czyli słynny współczynnik „całkowitych kosztów eksploatacji”, i to pomimo faktu, że samochody ciężarowe prawdopodobnie będą coraz droższe. A skąd ten ostatni wniosek? Wylicza się tutaj, że producenci ciężarówek będą z czasem wydawali na nowoczesne technologie ponad 4 razy większe środki niż obecnie.

Pełen raport, w języku angielskim, znajdziecie poniżej lub pobierzecie TUTAJ:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 7 komentarzy

  1. antyK pisze:

    Czy na pewno chodzi 1,67 dolara na milę oszczędności? To jakie mają stawki w tej Hameryce, 5 – 7 USD za milę? Paliwo mają przecież dużo tansze jak w Europie. To jaki to jest procent oszczędności w stosunku do dzisiejszych kosztów?

    • Bob pisze:

      Już to widzę jak samochody z autopilotem stoją na parkingu i czekają na rozładunek. Albo jak dojeżdżają do celu gdzie normalnie człowiek mając mapę GPS telefon do odbiorcy i ludzi za oknem niejednokrotnie ma problemy

  2. antyK pisze:

    Myślę, że źle zinterpretowałeś dane z tego raportu. Znalazłem streszczenie tego raportu tutaj: https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=4&ved=0ahUKEwj914zsi-fMAhWlLsAKHYZIBg0QFgg3MAM&url=http%3A%2F%2Fwww.rolandberger.us%2Fmedia%2Fpdf%2FRoland_Berger_AutomatedTruckStudy_20160405.pdf&usg=AFQjCNEkwKwiRArZ9QqeCRrs7Miousoquw&bvm=bv.122448493,d.ZGg&cad=rja

    i ta liczba 1,67 USD/milę to nie jest skala oszczędności!!! To średni koszt 1 mili obecnie gdzie jak napisano można zaoszczędzić na paliwie, płacach i ewentualnie kosztach ubezpieczeń. Artykuł do poprawki.

    • Filip (autor 40ton.net) pisze:

      Wykres ma podpis „WPŁYW zautomatyzowanych pojazdów na koszty operowania”, a nie „struktura obecnych kosztów operowania”. Artykuł jest więc zgodny ze streszczeniem raportu.

      • antyK pisze:

        No nie bardzo bo popatrz na wykres. Wpisali tam 0,56 USD/mile to koszt paliwa. Jeżeli według Ciebie jest to skala oszczędności no to policzmy. Te 0,56 to 10% z całych kosztów paliwa, zgadza się? No to 100% kosztów paliwa to będzie 0,56/10% czyli 5,6 USD na milę to przeliczmy to teraz na litry na 100km. 5,6 USD/mile to 3,5 USD na 1 kilometr czyli 350 USD/ 100km. Średnia cena ropy w USA to jak znalazłem to teraz 2,30 USD za 1 galon czyli jakieś 0,60 centów za litr czyli zużycie paliwa to by było około 580 litrów/100 km przy takim założeniu. Ja wiem ze w Ameryce wszystko jest duże ale mimo wszystko ciężarówki chyba tyle tam nie palą. Dlatego mówię że źle zinterpretowałeś ten wykres

        • Filip (autor 40ton.net) pisze:

          Masz rację z obliczeniami, cyfry nie mają sensu. Z drugiej strony wykres podpisano tak, jak podpisano i nie mogę podać tego inaczej. Dlatego też po prostu usunę fragment o TCO.

  3. Szymański pisze:

    Jeszcze niższe koszty byłyby, gdyby podpiąć 3 naczepy, jak w Australii. Dałoby ten sam efekt tańszym kosztem i w prostszy sposób. Po co każdą ma ciągnąć osobny ciągnik? W Europie na taką skalę jak w Australii niemożliwe, bo ciasne ronda i skrzyżowania, ale na długich trasach, które wiodą autostradami jest to możliwe jak najbardziej. Ale w Europie zawsze od strony zada zwykło się podchodzić to wszystkiego.

Odpowiedz