transeu-daily
Opublikowane 10 sty, 2017

Ciężarówki z silnikami Euro 6 emitują dwa razy mniej szkodliwych substancji niż nowe auta osobowe

ciezarowka_osobowy

Hasła pokroju „stop tirom na naszych drogach” regularnie powstają pod sztandarem ekologii. Z racji swoich rozmiarów, a także potężnych silników, ciężarówki postrzega się bowiem jako jedno wielkie ekologiczne zagrożenie, trujące otoczenie śmiercionośnymi spalinami. Tymczasem faktem są takie, że silniki ciężarówek są ponad dwa razy bardziej ekologiczne niż jednostki stosowane w samochodach osobowych.

Takie wyniki opublikowało International Council on Clean Transportation, zajmujące się właśnie ekologią w transporcie. Specjaliści z branży porównali na drodze 24 różne samochody ciężarowe z 30 samochodami osobowymi wysokiej klasy. Każdy z branych pod uwagę pojazdów miał na pokładzie wysokoprężny silnik Euro 6, a jednocześnie badania prowadzono w Niemczech oraz w Finlandii, dla sprawdzenia wyników w rozmaitych warunkach. Już bez brania pod uwagę różnic w mocach, różnica w emisji najbardziej trujących tlenów azotu (NOx) była dwukrotna. Ciężarówki emitowały około 210 miligramów NOx na kilometr, natomiast w przypadku aut osobowych było to między 480 a 560 miligramów. Kiedy natomiast weźmiemy pod uwagę osiąganą przez silniki moc, różnica na korzyść ciężarówek robi się nawet czterokrotna, i to pomimo nieporównywalnie większej pojemności skokowej.

Eksperci podkreślają, że zjawisko to wynika między innymi z metod badań. Homologując samochody ciężarowe sprawdza się je w rzeczywistym ruchu, w związku z czym silniki Euro 6 rzeczywiście mieszczą się tutaj w normach. Tymczasem samochody osobowe sprawdzane są wyłącznie w laboratoriach i uzyskane w ten sposób wyniki nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Zmieni się to dopiero od września tego roku, kiedy również mniejsze auta będą badane na prawdziwych drogach. Świetnym przykładem na opisywane prawidłowości jest podobno Renault Captur 110 dCi, przetestowane przez niemieckie „Auto Motor und Sport”. W laboratoryjnych warunkach samochód ten mieści się emisją NOx w zaledwie 80 miligramów, natomiast w rzeczywistości potrafi wyemitować nawet 1300 miligramów, czyli 17 razy więcej.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 7 komentarzy

  1. Filip (autor 40ton.net) pisze:

    Oczywiście „Captur”, dzięki wszystkim za uwagi :)

  2. michal pisze:

    Niemcy szukają winy we francuskim aucie, jakie to typowe. Szkoda że nie sprawdzili tak dokładnie Tiguana albo Q3

  3. patyk pisze:

    Już niedługo powietrze wylatujące ze spalinami będzie czystsze niż to, które wpada do silnika 😀

  4. PiotrFr pisze:

    Ciekawe jak wygląda porównanie reszty składników spalin. Może być tak jak z dieslami do tej pory. Skąd taka popularność w Eu? Bo zostały uznane za ekologiczne bo mało co2 emitują. Nieważne,że masę innych trucizny przy okazji. Kupując auto benzynowe place kare a ten co diesla dopłatę od państwa bo jest eko.

  5. Maxys pisze:

    W Polsce mamy problem z niską emisją i spalania w piecach czego popadnie, tam norma Euro -3

  6. Mad mike pisze:

    W Kalifornii w usa nawet agregaty w chlodniach muszą być Euro5,w ogóle to te normy to ściema,człowiek ma mikro wpływ na klimat ziemski i tyle.

Odpowiedz