rekrutuj 40ton665
Opublikowane 8 paź, 2017

Ciężarówka przyszłości według General Motors, czyli napęd na cztery koła, autopilot i brak kabiny

general_motors_surus_08

General Motors zaczyna przygotowywać się na nową epokę w transporcie. Amerykański gigant stworzył więc prototypową ciężarówkę, która jeździ bez wydawania dźwięków, nie emituje żadnych spalin, a do tego nie potrzebuje kierowcy. Jednocześnie jest to też samochód terenowy, a jego zawieszenie wykorzystuje elementy już dzisiaj stosowane w ciężarówkach.

Omawiany pojazd nosi nazwę Silent Utility Rover Universal Superstructure, czyli w skrócie SURUS. Samochód napędzany jest przez dwa silniki elektryczne, które czerpią prąd z ogniw wodorowych. Dzięki temu można więc przejechać około 640 kilometrów bez zatrzymania. Ponadto samochód ma terenowy napęd na obie osie i dysponuje autopilotem, pozwalającym na podążanie wcześniej wyznaczoną trasą. Co więcej, zauważcie, że w większości proponowanych zastosowań SURUS nie ma nawet żadnej kabiny.

Kto miałby coś takiego kupować? Przede wszystkim SURUS zostanie zaprezentowany amerykańskim wojskowym. Oczywistym bowiem jest, że terenowa ciężarówka bez załogi może im się bardzo przydać. Ponadto samochód mógłby sprawdzić się przy pracy w dużych portach morskich, czy też jako jeżdżący generator prądu.

Kilka proponowanych zastosowań zobaczycie poniżej:

general_motors_surus_09 general_motors_surus_10 general_motors_surus_07 general_motors_surus_01 general_motors_surus_12 general_motors_surus_03 general_motors_surus_05 general_motors_surus_06 general_motors_surus_04 general_motors_surus_02

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 15 komentarzy

  1. MAJKEL pisze:

    Ci producenci tych aut to są chyba yemięci albo mi się zdaje, nie nie zdaje się oni są yeb… ta technologia to kiedyś nas zgubi . Pozdro

    • Karol pisze:

      Tak mówił mój dziadek, woźnica, kiedy wygryzł go konkurent Starem 20.

      • de pisze:

        Co ma do rzeczy wygryzienie człowieka z urządzeniem, innym człowiekiem, do zastąpienia człowieka kompletnie? Po co w ogóle piszesz w takim temacie, o czymś tak odbiegającego od tematu?

        • tigga pisze:

          Bo jeden konkurent Starem 20 wygryzł dziadka i jego dziewięciu kolegów?

          • de pisze:

            Nadal nie ma to nic do rzeczy. Star 20 wygryzł dziewięciu innych, gdy zapotrzebowania nie było. Dzisiaj zapotrzebowanie jest maksymalne, nie ma ludzi, którzy zejdą z pola. Doucz się, jak wyglądała gospodarka za czasów rewolucji przemysłowej, a jak wygląda dzisiaj.

            Nie było kiedyś problemem zastąpić dwudziestu ludzi, jedną osobą z maszyną, bo zapotrzebowanie wzrosło ponad 50x. 20 ludzi robiło za 500 ludzi, tylko tych 500 ludzi, zamiast klepać zboże, by mieć cokolwiek do żarcia, zmieniło się w klasę średnią. Luksus stał się normą i podstawą. Produkcja wystrzeliła, poziom życia wystrzelił i rośnie w dokładnie tym modelu finansowo-gospodarczym do dnia dzisiejszego.

            Dzisiaj nie ma 90% ludzi nie mających kompletnie nic, tyrających na siebie we własnym kawałku polu, by mieć co żreć. Nie ma miejsca na kilkunastokrotne zwiększenie zapotrzebowania.

            Star, a dokładniej przedwojenne ciężarówki przejęły bryczki, a dzięki temu, że zapotrzebowanie wzrosło 50x, jeździło więcej ciężarówek, jak bryczek. Kierowcy bryczek mieli jeszcze więcej miejsc pracy.

            Teraz koleżko kierowca nie przesiądzie się z bryczki. Teraz straci pracę jak dziesiątki innych zawodów i nie znajdzie już innej pracy, bo będą tej pracy szukać dziesiątki milionów.

            Doucz się.

          • Rafał pisze:

            nie życzę nikomu utraty pracy, ale kiedy mój ojciec w latach ’90 zaczynał przygodę z transportem to byli kierowcy z prawdziwego zdarzenia nie marudził, że przy aucie coś zrobić trzeba byli i tacy którzy sami przychodzili w soboty podłubać coś, a teraz to są Panowie kierowcy tacy którzy tydzień temu odebrali prawko inwestuje w teczkę i jest gotów zarabiać najlepiej 10tys. zł dostać nowe auto oczywiście automat bo te inne to mają jakiś dziwny trzeci pedał z lewej strony chu… wie po co no i najlepiej chłodnia bo rozplandeczać nie będzie, a ostatnio to jeden mi powiedział, że klucz do kuł to mu nie potrzebny bo po co tylko miejsce zajmuje… nie twierdze, że wszyscy są tacy bo na stu znajdzie się jeden no ale właśnie tym stu przydałoby się skuć troszkę rogi i myślę, że niedługo to się stanie… pożyjemy zobaczymy.

  2. Szymański pisze:

    Automatyczne wozidła jak to, nie są zagrożeniem. Zagrożenie to technologia kontroli, namierzania, monitoring i podsłuchy wszechobecne dziś.

  3. Intruz pisze:

    Nazwę wzięli żywcem od URSUSA :-)

  4. j23 pisze:

    Nie lękajcie – sadownicy i rolnicy sezonowi już czekają na tłumy chętnych i głodnych.

  5. pete379 pisze:

    @Rafał Ja znam takiego gościa co jest kierowcą i nie będzie robił dostaw do: sklepów, magazynów marketów, rolników, odbiorców indywidualnych, nie będzie otwierał obu boków naczepy („bo na chłodni my tego nie mieliśmy” i byłem świadkiem jak zobaczył magię – otwierany dach w firance to pokrecil głową i stwierdził „czego to ludzie nie wymyślą…obym nie musiał tego otwierać”.
    Facet około 30 kilku lat… „wyznawca chłodni, na stajlu i latania nocą”.

  6. ais pisze:

    jeśli cyber terrorystki mogą zaatakować bank i zablokować kilka tysięcy kont to tym bardziej mogą zablokować kilka tysięcy takich ciężarówek

    • pete379 pisze:

      A co im to da? Terroryzm to biznes – islamskich ekstremistow sponsoruja bogaci wyznawcy, a tylko ułamek kwot idzie na sprzęt i organizację akcji. Nawet terroryści tną koszty i robią zamach rozjezdzajac ludzi bo inny typ jest zbyt kosztowny. Zatrzymanie pojazdów i okup? Żeby ktoś wpadł przy przejmowaniu kasy?
      Rzekomi terroryści atakujący banki nie kradną miliona dolarów od jednego człowieka tylko po 100 dolarów od miliona ludzi. Nikt tego ścigał nie będzie i policja zawsze tak niskie kwoty umarza.
      A z wojny z terrorem każdy jest happy – radykalowie wspierają pustynnych biedaków łudząc ich bogactwami dla nielicznych, organizacja kupuje broń często z demobilu, handlarze zarabiają skupujac od armii walczących z terrorem zużyty i wycofany sprzęt. Potem testują nowy w czasie walki z terrorem, a jedynym wygranym jest zbrojeniowka i ciężki przemysł. Bo tam splywa kasa od koalicji, od handlarzy i od ekstremistow z prawa i z lewa i różnych wyznań.

      • Rafał pisze:

        Dokładnie, masz racje. Przy dzisiejszej technice jaką dysponują bogate Państwa gdzie Trump może mi przeczytać gazetę którą czytam siedząc na kiblu to i z ISIS i z uchodźcami poradzili by sobie w parę godzin… gdyby tylko chcieli, ale tak jak pisze kolega to niestety jest biznes!

      • Ais pisze:

        Jak myślisz co większe wrażenie zrobi na ludziach jak zginie 10 osób od wybuchu czy jak zabraknie jedzenia w sklepach i paliwa na stacjach przez kilka dni bo autonomiczne ciężarówki zostaną zawirusowane

Odpowiedz