baner665x124_3 665
Opublikowane 20 lis, 2015

Chiński ciągnik siodłowy na irańskich tablicach spotkany w Niemczech, czyli historia Dongfenga Tianlong

Ciężarówki marki Dongfeng niczym prawdziwy bumerang wracają na łamy 40ton.net. Zapewne pamiętacie ubiegłoroczne poruszenie, kiedy okazało się, że ten chiński producent wykupił spore stoisko na prestiżowych targach w Hanowerze, dając tym samym do zrozumienia, że jest w pełni gotowy na europejską krytykę (TUTAJ). Pamiętacie pewnie też jak Volvo Trucks wykupiło 45 proc. udziałów w ciężarowym Dongfengu, wydając na to 587 milionów euro i zapowiadając silne wspieranie chińskiej marki na międzynarodowych rynkach (TUTAJ), z czasem także w Europie. A zresztą, Dongfenga można już w Europie spotkać, co udowadnia poniższe zdjęcie podesłane mi przez Karola (bardzo dziękuję!). Nie ukrywam, że fotografia ta niemalże zrzuciła mnie z krzesła. Ciąg dalszy tekstu oczywiście poniżej.

dongfeng_saipa_diesel_iran_niemcy

Oto Dongfeng Tianlong, czyli chińska ciężarówka do transportu na średnie dystanse. Ciągnik ten, będący bardzo zadbanym egzemplarzem po delikatnym tuningu, Karol spotkał w Niemczech, na kabinie odnajdując irańskie rejestracje. Pojawienie się tej maszyny w okolicach Krefeldu można zapewne tłumaczyć ostatnim otwarciem się Europy na handel z Iranem, w związku z czym irańscy przewoźnicy wysyłają na nasz kontynent wszystko co ma koła i naczepę, nie stroniąc przy tam także od typowo zachodnich kierunków.

Oczywiście w Europie taki Dongfeng to niesamowta ciekawostka. Na terenie Chin samochód ten spotkamy za to na każdym kroku, także w wersjach po po modernizacji, noszących nazwę Dongfeng KL (poniżej). Co więcej, Chińczycy mogą pochwalić się sporą ilością wyeksportowanych egzemplarzy, a do grona największych zagranicznych odbiorców tego modelu należały Rosja i Iran. Drugi z tych krajów najpierw zamawiał całe partie Tianlongów, liczone w setkach egzemplarzy, a następnie pewna irańska firma podjęła się wytwarzania tych ciężarówek na miejscu, produkując je do dzisiaj.

dongfeng_2014_galeria_10

Firma ta nazywa się Saipa Diesel i od lat produkuje zachodnie ciężarówki, dostarczając je lokalnym przewoźnikom, ograniczanym przez handlową izolację ich kraju. Od 2000 roku Saipa Diesel na bardzo szeroką skalę współpracuje z Volvo Trucks, produkując przede wszystkim bliskowschodnie warianty modeli FM oraz FH, a wcześniej także FH12 oraz NH12. To również Saipa Diesel w latach 60-tych i 70-tych wytwarzało irańskie ciężarówki marki Mack, do dzisiaj stanowiące popularny widok na tamtejszych drogach. Tymczasem od 2009 roku w portfolio Saipa Diesel znajdują się ciągniki siodłowe marki Dongfeng, właśnie typu Tianlong, znane w Iranie jako T375. Takie same, jak egzemplarz widoczny powyżej, który najprawdopodobniej wyjechał z irańskich zakładów.

Jak sama nazwa wskazuje, T375 to ciężarówka oferująca 375 KM. Moc tę generuje silnik marki Cummins, model ISLe375, który spełnia normy emisji spalin Euro 3 i ma zaledwie 8,9 litra pojemności. Oprócz tego motoru, pod kabiną pracuje także 12-biegowa skrzynia biegów. Zmiana przełożeń odbywa się ręcznie, natomiast pochodzenie tej przekładni pozostaje trudne do określenia. Gdyby jednak ktoś chciał otrzymać nieco pewniejszą technologię, to może zdecydować się na opcjonalną skrzynię biegów marki ZF. Niezależnie od przekładni sprzęgło dostarcza firma Sachs, natomiast zawieszenie to, a jakże by inaczej, klasyczne resory.

saipa_diesel_dongfeng_wnetrze_kabina_1

Jak taki Tianlong, tudzież T375 wygląda wewnątrz? Powyżej można zobaczyć „przedliftową” kabinę irańskiego ciągnika, wytwarzanego przez Saipa Diesel. Tymczasem poniżej czeka zdjęcie Dongfenga z najnowszej, „poliftowej” wersji KL. Ciężarówce tej na targach w Hanowerze przyjrzał się Mariusz Kościński z zaprzyjaźnionej grupy Truck-Spotters.eu, opisując swoje wrażenia następującymi słowami:

Muszę przyznać, że ciężarówka z zewnątrz prezentowała się niepozornie ale wnętrze mnie zaskoczyło. Jeśli chodzi o design to trochę gryzą się te panele LCD ze zwykłymi przyciskami i „pokrętłami” regulacji nawiewu rodem z lat 90-ych ubiegłego wieku. Ale jakość materiałów nie była najgorsza a pomijając schowki i konsolę pomiędzy siedzeniami kabina była przestronna. No i ta leżanka, naprawdę szeroka. Nie dziwi mnie, dlaczego to auto tak dobrze się sprzedaje, bo oprócz ceny auta przestronność kabiny jest na pewno atutem.

dongfeng_kl_kabina_truck_spotters

Więcej zdjęć Dongfengów Tianlong oraz KL, w tym kilku egzemplarzy użytkowanych w Rosji, znajdziecie na forum Truck-Spotters.eu. Tymczasem na zakończenie chciałbym wrzucić wyjątkowe zdjęcie znalezione w jednym z ogłoszeń, czyli rosyjskiego Dongfenga Tianlong z naczepą marki Wielton. Fotografię tę dodałem kiedyś do tekstu traktującego o cenach Dongfengów w Rosji – TUTAJ.

dongfeng_ciagnik_naczepa_wielton

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 12 komentarzy

  1. krzys pisze:

    Fajnie bedzie spotykac egzotyczne ciezarowki z egzotycznych krajow

  2. cmldn pisze:

    W zeszłym miesiącu pod Dortmundem, widziałem na parkingu najnowsze Volvo FH z oznaczeniem Euro 4, też z Iranu.

  3. W któryś poniedziałek koło godziny 5:30 widziałem ciezarowego Forda Cargo na tureckich rejestracjach zjezdzajacego z S5 w stronę Leszna. Ciekawy to był przypadek. Kiedyś też widzialem tą ciężarówkę we Wrocławiu. Pozdrawiam :)

    • pete379 pisze:

      Sporo ich pojawia się w sezonie arbuzowym na Franowie w Poznaniu. Ostatnio widziałem jednego nawet pod Piłą. W okolice Piły często też zjeżdżają Hilale Premiumkami z naczepami TIRSAN. Czyli Turcy to nie taka egzotyka na naszych drogach… Irańczycy co innego.
      Ciekawe czy skoro handel z Iranem ruszył, to czy powrócą słynne ASTRANy na zakurzone drogi Bliskiego Wschodu.

    • Igor pisze:

      Fordy jeżdżą w Polsce głównie z naczepami Ekola, w bardzo dużych ilościach. Rzadziej pojawiają się też w innych barwach.

    • pete379 pisze:

      Dzisiaj koło 9:00 widziałem Mercedesa Axora (czy jakiegoś tego z wąską kabiną) na turckich blachach w Pile.

  4. krzys pisze:

    Ciekawe wrazenie robia tez bialoruskie mazy z naczepami niewiadomych marek,piekny widok i swietnie sobie radza na drogach

  5. kris pisze:

    w środę jadąc w kierunku Korczowej jechał przedemną FH12 na iranskich numerach miał tablice po arabsku a drugą same numery jak na zdjęciu rzuciło się w oczy odrazu

    • krcr pisze:

      Te irańskie FH12 dosyć regularnie można spotkać na naszej A4. Tureckie zestawy z Ekol to nic dziwnego. Mnie bardziej dziwi polski oddział Ekola :)
      Auta z IR nie są tak egzotyczne jak trucki z KG lub AZ. Ci z Iranu tylko wpadną do TR a dalej to już nowoczesny świat. Ci z odległych dawnych republik radzieckich mają co dymać z/do domu…

  6. egon pisze:

    kiedyś jezdząc bardzo czesto na kaukaz lub do republik południowych np azerbejdzan jeżdziłem przez ukraine na połtawe dniepropietrovsk donieck i mała granica w polu ambriozevka i potem 50 km do rostova n donem -tam czesto spotykałem kierowców z iranu z firmy irtrans pomykali amerykanskimi mackami młosi rozmawiali po rosyjsku do europy wozili zazwyczaj rodzynki i jakies ziarna

    • pete379 pisze:

      Kolego podrzuć p. Filipowi jakieś zdjęcia z tych tras, ciekawe historie… W końcu nie wszyscy odwiedzali tak egzotyczne okolice jak republiki kaukaskie i okolice basenu Morza Kaspijskiego.

Odpowiedz