baner665x124_3 665
Opublikowane 20 wrz, 2017

Bosch dostarczy silniki dla ciężarówek marki Nikola – będzie to elektryczny napęd zintegrowany z osiami

nikola_one

Powyżej: prototypowa Nikola One, pokazana w 2016 roku.

Kiedy czytasz o ciężarówkach marki Nikola, masz wrażenie, że to wszystko mrzonka, która skończy się na małej serii prototypów? W takim razie mam informację, która może pomóc Ci zmienić zdanie.

Firmy Nikola oraz Bosch poinformowały dzisiaj o nawiązaniu długofalowej współpracy. W jej ramach Bosch będzie dostarczał Nikoli elektryczne silniki, znane pod nazwą eAxle. Będą to układy typowe dla pojazdów elektrycznych, łączące w sobie silnik, przekładnię oraz oś. Kiedy więc zamówimy ciągnik o układzie 6×4, w tylnej części pojazdu pojawią się właśnie dwa takie układy eAxle.

Każda z osi wygeneruje i przekaże na koła moc maksymalnie 372 kW. Można to więc przeliczyć na 505 KM, podczas gdy zamontowanie dwóch takich osi pozwoli na przekroczenie magicznej granicy 1000 KM. Co też istotne, oba silniki elektryczne będą połączone z układem wodorowym. Ciężarówka będzie więc wyposażona w ogniwa wodorowe, które wygenerują prąd i pozwolą osiągnąć nawet 1200 mil, czyli 1900 kilometrów zasięgu.

To układ eAxle od firmy Bosch:

bosch_eaxle

Na tym nowości nadal się nie kończą. Nikola poinformowała bowiem, że gotowy jest tymczasowy obiekt produkcyjny. Będą to zakłady należące do firmy Fitzgerald Gliders, w 2021 roku mające wyprodukować pierwsze 5 tys. egzemplarzy. Samochody te trafią do firm transportowych, które złożyły już na nową ciężarówkę przedpłaty. Następnie zaś Nikola przygotuje nową fabrykę, w której wystartuje produkcja w pełni seryjna.

Trzecia informacja dotyczy natomiast wnętrza oraz wyglądu kabiny. Tutaj Nikola pokazała kolejne grafiki, pokazujące nowy projekt pulpitu kierowcy, a także planowany wygląd krótszego modelu Nikola Two, przeznaczonego do ruchu regionalnego.

Nowy projekt deski rozdzielczej:

nikola_one_nowe_wnetrze

Tak ma wyglądać Nikola Two:

nikola_one_nowy_wyglad_2017

A na koniec podam jeszcze mały skrót informacji dla niewtajemniczonych. Firma Nikola zamierza wprowadzić do sprzedaży wodorowo-elektryczne ciągniki siodłowe, w wersji do transportu długodystansowego (Nikola One) oraz lokalnego (Nikola Two). Każda firma, który kupi taki pojazd, w komplecie otrzyma zapas wodoru potrzebny do przejechania 1 miliona kilometrów. Ponadto Nikola planuje też wybudowanie 300 stacji benzynowych z wodorem na terenie całych Stanów Zjednoczonych. Co natomiast najciekawsze, to fakt, że bardzo duża liczba firm transportowych złożyła już na te pojazdy przedpłaty. Wśród nich są nawet firmy z Europy, czy też polsko-amerykańska firma z Chicago.

Starsze teksty na temat Nikola One przeczytacie tutaj.

A tak ma wyglądać kabina sypialna Nikola One:

nikola_one_wnetrze_1 nikola_one_wnetrze_2

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 9 komentarzy

  1. Marek pisze:

    Tylko po co ten wodór… Ciężko go się przechowuje, jest skrajnie wybuchowy, trzeba go wytworzyć… Tu się wszystko komplikuje…
    Ale przyda się taki stylistyczny powiew świeżości w branży:-)

    • 13579-24680 pisze:

      Masz wybór, wodór, którego tankowanie zajmie ci mniej więcej tyle ile zajmuje obecnie tankowanie diesla , lub elektryka którego trzeba ładować kilka godzin, z bateriami których degradacja o 30-50% przy samochodzie użytkowym nastąpi w ciągu 5 lat, a to i tak nie jest pewne bo baterie ulegają degradacji w sposób nielinearny, czyli może działać przez 2 lata. A wymiana tania nie będzie, nie wspominając o tym że baterie są bardzo toksyczne, i trzeba je profesjonalnie utylizować.

      I na to wszystko nałóż sobie fakt że obecnie produkcja energii elektrycznej balansuje w okolicach zapotrzebowania, i nie ma szans na szybkie zwiększenie wolumenu. Wystarczy jedno suche lato w Polsce a produkcja przemysłowa musi być wstrzymywana, bo część elektrowni musi ograniczyć pracę ze względu na problemy z chłodzeniem przez niski poziom wód. Obecnie USA ma deficyt w produkcji prądu i musi go importować, a w planach jest wygaszanie kolejnych najstarszych reaktorów w elektrowniach jądrowych.

  2. Muszu pisze:

    Ciekawe czy wzięli pod uwagę fakt, iż po imprezce weekendowej, z tego centrum dowodzenia w postaci ogromnego wyświetlacza dotykowego ,zostanie tylko schrot elektroniczny i nici z dalszej jazdy , he he

  3. Stefan pisze:

    To jednorazówki po wypadku tego nikt nie naprawi ?? Kilka lat temu do firmy kurirerskij UPS trafiły auta na gaz bo cena za disel dochodziła do $4 za galon ale szybko się okazało ze to jakieś stłuczone auto wędrowało na złom bo nikt nie chciał tego naprawić ze względu na rozszczelniena sami kierowcy gdy zrozumieli ze siedzą na bombie w razie wypadku zaczęli wykupować dodatkowe ubezpieczenia podobnie będzie i z tym działem sprzedadzą określona liczbę ale do serivisu będzie bardzo długa i kosztowna kolejka !

  4. Tomek pisze:

    Nikola Two przypomina ciężarówki, które podobno mają się pojawić w Europie w 2022 roku.

  5. Maciek5k pisze:

    Co to za mikroskopijne lustereczka w wersji Nikola Two?

  6. dono pisze:

    Te lusterka w formie wyswietlaczy sa super. Jesli dodac noktowizje bedzie jeszcze lepiej.

Odpowiedz