rekrutuj 40ton665
Opublikowane 19 lip, 2016

Automatyzacja ciężarówek może zwiększyć ilość korków, a wszystko przez „samolubność” komputerów

mercedes_autopilot_2025_prototyp_11

Mówi się, że już za mniej niż 10 lat po europejskich autostradach masowo będą jeździły samochody, a w tym też ciężarówki, wyposażone w funkcję autopilota. Tymczasem firmy HERE oraz SBD, specjalizujące się między innymi w układach nawigacyjnych, już teraz postanowiły zwrócić uwagę na pewien istotny problem – jeśli ruch drogowy zostanie zdominowany przez pojazdy sterowane komputerowo, pojęcie drogowych korków wkroczy na nowy, niestety bardzo niekorzystny poziom.

Problem ma polegać na tym, że systemy automatycznego sterowania konfiguruje się z myślą o możliwie efektywnym przejechaniu z punktu A do punktu B. Ujmując to więc w kolokwialny sposób, można powiedzieć, że każda maszyna z takim systemem dba wyłącznie o swój własny interes, w przeciwieństwie do człowieka kompletnie nie zdając sobie sprawy z tego, że może poważnie utrudniać ruch komuś innemu. I właśnie coś takiego może bardzo negatywnie wpłynąć na przepustowość dróg.

Eksperci podkreślają, że problem ten da się rozwiązać, lecz wymaga to odpowiedniego działania ze strony producentów samochodów. Dzisiaj skupiają się oni przede wszystkim na przygotowaniu systemów, które bezpiecznie i efektywnie doprowadzą ciężarówkę do celu. Powinno się jednak pomyśleć także o funkcji bezprzewodowego łączenia wszystkich pojazdów w swoistą siatkę, analizującą swoją wspólną sytuację i potrafiącą doprowadzić do sytuacji, w której samochód z autopilotem nieznacznie zmieni prędkość lub też wykona jakiś manewr, aby umożliwić sprawniejszą jazdę innemu pojazdowi.

W temacie polecam także tekst sprzed kilku miesięcy:

Stosunkowo niedrogi autopilot do montażu w używanych ciężarówkach rozpoczął testy na drogach

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 4 komentarzy

  1. Damian_NO pisze:

    Będą tak spektakularne dzwony jakich do tej pory nie widzieliście. „Nieomylny” komputer i czynnik ludzki na jednej szosie. Strach z domu będzie wychodzić.

  2. Sinecod pisze:

    A skoro mowa o samolubności- wyobraźmy sobie sytuację że na ulicy w korku stoją samochody sterowane przez komputer, nie ważne czy ciężarowe czy osobowe. I za nimi słychać nadciągającą karetkę. Co w takiej sytuacji ma zrobić system? Czynnik ludzki zgodnie z tym czego się nauczył w szkole jazdy (no załóżmy że wie co ma robić) zjedzie na bok, a komputer? Ustąpi miejsca czy będzie stał jak wół? Choć niestety czasem bywa i tak że czynnik ludzki stoi jak wół a kierowca karetki musi kombinować jak przejechać. Jednak pojawia się pytanie czy te systemy mają coś takiego że z automatu ustępują miejsca pojazdowi uprzywilejowanego i to z wyprzedzeniem bo wiedzą że za nimi jedzie? No i teraz taka kwestia techniczna- czy pojazd zdalnie sterowany twardo trzyma się toru jazdy czy potrafi w trudnej sytuacji (zwężenie jezdni, pojazd ponadgabarytowy i konieczność zjazdu na pobocze) zrobić miejsce?

    • Filip (autor 40ton.net) pisze:

      W przypadku projektów Mercedesa jest funkcja ustępowania miejsca karetkom, możesz to zobaczyć na tym filmie, oglądając jakoś od 9:10: https://youtu.be/kjd5WTNzTvI

      Inna sprawa, co stałoby się w sytuacji, kiedy obok siebie znajdowało się kilka pojazdów z autopilotem. Ich komputery musiałyby uzgodnić między sobą kto gdzie i w jakiej kolejności zjedzie.

      • Sinecod pisze:

        Dziękuje za odpowiedź. Z tego wynika że system nie może być zamknięty i wręcz musi komunikować się z innymi pojazdami, tudzież pojazdy uprzywilejowane miały by przypisany priorytet w systemie, który niwelowałby skutek samolubności. Tak czy siak, może być ciekawie i dopóki mądre głowy nie przewidzą wszystkich, ale dosłownie wszystkich problemów i zagadnień z dróg, których jest niemało, może minąć trochę czasu aż system będzie stu procentowo pewny w działaniu.

Odpowiedz