baner665x124_3 665
Opublikowane 25 maj, 2017

Auto osobowe z kabiną amerykańskiego ciągnika siodłowego z lat 60-tych, w pełni sprawne i jeżdżące

auto_osobowe_polaczone_z_ciezarowka

Wielu kierowców zawodowych ma ten problem, że wracając z trasy i wsiadając do samochodu osobowego, zupełnie nie potrafi się odnaleźć. W osobówkach wszystko jest w końcu jakieś takie małe, ciasne i niewygodne, a do tego trzeba siedzieć tuż przy ziemi, bez większego widoku na drogę. Jak więc ten problem rozwiązać? Pewien Amerykanin miał na to pomysł, a nawet swój projekt zrealizował. Gorzej, że efekt końcowy może przyprawiać o mdłości… 😉

Co to w ogóle jest? Auto osobowe z elementami ciężarówki, czy też ciężarówka z elementami auta osobowego? Aby na to pytanie odpowiedzieć, trzeba cofnąć się do roku 2012 roku, kiedy widoczny na zdjęciu wynalazek został wystawiony na sprzedaż. Samochód był wówczas wyceniany na 3000 dolarów i towarzyszył mu wyjaśniający wszystko opis oraz poniższe zdjęcia:

auto_osobowe_polaczone_z_ciezarowka_4 auto_osobowe_polaczone_z_ciezarowka_3 auto_osobowe_polaczone_z_ciezarowka_2

I tak okazuje się, że jest to Oldsmobile Alero z końca lat 90-tych, do którego dołożono elementy tył bliźniaczego Pontiaca Grand Am, a także kabinę ciężarówki International R-Series, rocznik 1962. Z technicznego punktu widzenia mamy tutaj typowe auto osobowe, z przednim napędem, samonośnym nadwoziem, poduszkami powietrznymi oraz tarczowymi hamulcami wszystkich kół. Z auta osobowego jest także wnętrze tej ciężarowej kabiny, a konkretnie mamy tutaj zmodyfikowaną deskę rozdzielczą oraz kierownicę ze wspomnianego Alero. Z Alero pochodzi także przedni pas z reflektorami, a tylna część nadwozia to już czysty Pontiac Grand Am. Jak natomiast to wszystko trzymało się w kupie, zwłaszcza biorąc pod uwagę brak ramy? Naprawdę trudno mi to sobie wyobrazić. W każdym razie samochód był podobno w pełni sprawny, jeżdżący i zarejestrowany.

Dawca kabiny, International R200 z 1962, musiał wyglądać mniej więcej tak:

1962 International R200 prime mover (5987130166)

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 5 komentarzy

  1. Hrumol pisze:

    Jak to mówią: co się zobaczyło, nie da się odzobaczyć.

  2. pete379 pisze:

    Podobno produkcja amerykańskiego kuzyna Tadka z Tczewa… „Ze samiuskiej Alabamy”…

  3. Dawid pisze:

    Kogoś ładnie opentało.

  4. Siemion pisze:

    Na Hooniverse.com mają cotygodniową zabawę „Craiglist crapshoot”. Polegają ona na znalezieniu „najciekawszego” ogłoszenia motoryzacyjnego związanego z aktualnym tematem przewodnim, i umieszczeniu go w komentarzu. Zdjęciem tytułowym artykułu jest zwykle fotka nr 2 :)
    Przykład: http://hooniverse.com/2017/05/24/craigslist-crapshoot-222/

  5. fdd pisze:

    ktos ma ewidentnie zbyt duzo wolnego czasu :)

Odpowiedz