rekrutuj 40ton665
Opublikowane 12 lis, 2014

95-tonowy Ginaf z kabiną z tureckiego Forda Cargo już jeździ, czyli 16-kołowy potwór przyłapany na zdjęciu

Na początku listopada (TUTAJ) informowałem, że już wkrótce na europejskie drogi, a raczej na europejskie bezdroża, wyjedzie nowa ciężarówka z kabiną rodem z Forda Cargo. Miał być to nowy Ginaf HD5395TS z 95-tonowym DMC, napędem 10×6 i silnikiem marki Cummins QSX15 o pojemności 14,9 litra i mocy 610 KM. I wiecie co? Holenderski kolos z turecką kabiną jest już gotowy, a nawet można zobaczyć go na pierwszej nieoficjalnej fotografii. Została ona wykonana prawdopodobnie w czasie jazd testowych, zaś opublikował ją na swoim blogu dziennikarz Iep van der Meer. Trzeba przyznać, że całość wygląda naprawdę potężnie, co idealnie komponuje się z kabiną z tureckiego Forda. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz – jak do tej ciężarówki się wsiada, bo pierwszy stopień czeka gdzieś na wysokości brzucha, a ponadto na nadwoziu nie widać żadnych dodatkowych uchwytów dla kierowcy?

Jeszcze jedna uwaga – wszystko wskazuje na to, że widoczna na fotografii zabudowa jest produktem polskiej firmy KH-Kipper. Ginaf już wcześniej kupował produkty z Kielecczyzny, a ponadto za zbiornikiem paliwa widać logo producenta ze słowem „Kipper”.

Zdjęcie można zobaczyć w dużej rozdzielczości na wspominanym blogu. Przekierowanie do niego nastąpi po kliknięciu na poniższą miniaturkę.

ford_cargo_ginaf_wywrotka_testy

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 6 komentarzy

  1. qweerry pisze:

    Taka ciezarowka mozna jezdzic po drogach publicznych? Bo cos mam wrazenie, ze jest troche szersza ta zabudowa, wiec czy nie lepiej i taniej stosowac tzw wywrotki wozidla?

    • Filip (autor 40ton.net) pisze:

      Tak, to jest ciężarówka do pracy poza drogami publicznymi, stąd też aż 95-tonowe DMC. Czy lepiej stosować wozidła? To już inne, znacznie bardziej skomplikowane pytanie. Niemniej ciężarówki marki Ginaf to naprawdę specjalistyczny sprzęt, który bez problemu odnajdzie się na terenie na przykład kopalni odkrywkowej.

    • pete379 pisze:

      Wozidła są opłacalne przy naprawdę olbrzymich projektach, poza tym może Chińczycy mają już flotę ciężarówek i tną koszty hurtowymi zamówieniami części i materiałów eksploatacyjnych? Bo jednak myślę, że GINAF z uwagi na wykorzystanie podzespołów bardzo powszechnych w ciężarówkach będzie pod względem cen części tańszy niż np. wozidło VOLVO BM, lub BELL-a.

      • Hrumol pisze:

        Poza tym pete, właśnie sprawdziłem z ciekawości i te wozidła przegubowe od Volvo i Bella są mniejsze i słabsze od tego Ginafa! Najmocniejszy i największy BELL ma 503KM i 80t DMC – sporo mniej niż ten Ginaf.

        • pete379 pisze:

          Tak, poza tym też mają ograniczoną objętość „kipra” przy danej wielkości pojazdu. Bell z kiprem o objętości zbliżonej do w.w. GINAFA jest dłuższy i zapewne szerszy od takiego holendersko-tureckiego podwozia.
          Oczywiście można używać też nośników pokroju Biełaza, Terexa czy Komatsu, lub Caterpillarów wielkości domów, ale… opłacalność wyrobiska i czas eksploatacji musi być odpowiednio długi, żeby pojazd się spłacił i zarobił. Poza tym myślę, że GINAF będzie poręczniejszy i lepiej sobie poradzi na kiepskich drogach- mastodonty potrzebują ciągłych napraw i utwardzania dróg zjazdowych w głąb wyrobiska, odpowiednich profili zakrętów i w czasie deszczu ślizgają się.

  2. qweerry pisze:

    Moze i macie racje i taki ginaf lepiej sprawdzi do jakis szczegolnych warunkow – mi sie jednak wydaje ze przy zwyklych kopalniach czy budowach np drog autostrad lepiej spawdzaja sie wspomniane wozidla. Pojazdy 2 czy 3 osiowe sa po prostu prostsze i bardziej niezawodne niz taki 5 osiowiec na dodatek z tyloma kolami skretnymi. Poza tym taki ginaf to produkcja jednostkowa i na zamowienie wiec niewiele czesci pochodzi od seryjnych ciezarowek – ta wspomniana kabina, silnik moze dodatkowo rama ktora jest dodatkowo wzmacniana

Odpowiedz