baner665x124_3 665
Opublikowane 18 lip, 2017

Cztery 7,7-litrowe Actros 1830 vs. cztery 10,7-litrowe Actrosy 1833 – Marathon robi wewnętrzny test

marathon_actros_1830_1832_1

Amerykanie mają takie powiedzenie „no replacement for displacement”, czyli coś w stylu „nic nie zastąpi pojemności”. Czy jednak przy obecnych technologiach, w firmie eksploatującej pojazdy jedynie przez okres leasingu, warto płacić znacznie więcej za dodatkowe trzy litry pojemności skokowej? Poznańska firma Marathon postanowiła to sprawdzić. I dlatego też do jej floty trafiają teraz cztery Actrosy 1830 oraz cztery Actrosy 1833.

W przypadku modelu 1830 mamy do czynienia z silnikiem OM 936, mającym zaledwie 7,7 litra pojemności. Moc maksymalna to tutaj 299 KM, maksymalny moment obrotowy wynosi 1200 Nm, a do tego dochodzi 8-biegowa wersja skrzynia Powershift oraz przełożenie tylnej osi 1:3,308. Actros 1833 wyposażony jest natomiast w najsłabszą wersję silnika OM 470. Moc nie jest znacznie większa, wynosząc 326 KM, ale za to pojemność 10,7 litra zapewnia już 1700 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Do tego dochodzi też fakt, że 1833 ma na pokładzie skrzynię 12-biegową oraz tylny most 1:2,533. Z drugiej zaś strony 1833 jest oczywiście cięższe.

actros_1830_charakterystyka_1 actros_1832_charakterystyka

Czy więc inwestycja w większy silnik odwdzięczy się bardziej atrakcyjnymi parametrami eksploatacji? Czy kierowcy będą z 1833 znacznie bardziej zadowoleni? Odpowiedzi na te pytania na pewno zadecydują o przyszłych firmowych zakupach. Można tym samym powiedzieć, że będzie to test w prawdziwych warunkach dużej, dalekobieżnej floty.

Poza wymienionymi silnikami, wszystkie samochody mają zabudowy typu Gniotpol, połączone z bardzo ostatnio modnymi, jednoosiowymi przyczepami. Do tego mamy niżej zawieszone kabiny typu Streamspace, klimatyzację postojową, komfortowe fotele kierowców, tempomaty przewidujące topografię terenu, czy też lepsze warianty dolnych łóżek. Jeśli zaś chodzi o wartości eksploatacyjne, to warto jeszcze zwrócić uwagę na opony Michelin Energy, urządzenia mierzące nacisk na osie i zbiorniki 1390 litrów.

marathon_actros_1830_1832_2

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 14 komentarzy

  1. Gustav pisze:

    1200 Nm vs 1700 Nm toz to przepasc!!!!!! i do tego 8 biegow vs 12 biegow. nie wiem jaka jest roznica w cenie ale roznice sa gigantyczne ,co więcej w 10 litrowce prawie 250KW już mamy przy 1200 obr w 8 dopiero przy 2400 się zbliza i przebieg nie jest plaski .

    • Filip (autor 40ton.net) pisze:

      Przepaść, a mimo to Mercedes promuje z takimi zabudowami przede wszystkim silniki 7,7-litrowe. Sam kiedyś otrzymałem taką testówkę.

      • Gustav pisze:

        wolal by jezdzic 10 litrowka .-spokojniesza praca silnika dużo większy moment,napewno wieksza zywotnosc i komfort prowadzenia. choć mamy doczynienia z pojazdem o dmc tylko ~24t . trzeba sprobowac wszystko zależy od roznicy w cenie ile zyskamy na ladownosci z mnieszym silnikiem i skrzynia,bo przypuszczam ze zużycie paliwa będzie porównywalne,i zależy tez jakie kierunki obsługujemy czy pagórkowate czy plaskie jak stol z lekkim ladunkiem

  2. Hubert pisze:

    Jeszcze troche i dojdą do 1.9 tdi

  3. kierooooo pisze:

    MARATHON to ta firma gdzie podpisuje sie lojalnosciowke jest sie naliczanym za wiele roznych rzeczy pokrywa sie koszty ewentualnych uszkodzen, tankuje sie tyle paliwa na ile pozwoli spedytor i nie wolno za czesto stawac na serwisach ani autohofach?

  4. konrad pisze:

    Ciekawe jakie przełożenia dobrali to tych sliników i skrzyń…. bo to jest ważniejsze niż sam moment…

  5. Michał pisze:

    Najwazniejszym pytaniem jest to czy po pierwsze potrzebuja pelna moc jaka te auta oferuja, czy tez nawet w tym slabszym wariancie moc nie bedzie w pelni wykorzystana. Z reguly im wieksza moc, im wiekszy moment tym w tych samych warunkach, z tym samym ladunkiem wieksze spalanie. Co innego gdy potrzeba wiecej mocy, wtedy moze sie okazac ze ten wiekszy i mocniejszy silnik okaze sie bardziej oszczedny.

    Dla przykladu w firmie gdzie pracuje mamy podzial na kilka oddzialow rozniacych sie miejscem pracy i warunkami, dla przykladu DAFY 490KM i Mercedesy 460KM jezdzace w tych samych warunkach w chociazby Holandii, czy Belgii zuzywaja srednio 2-3litry paliwa wiecej od Mietków, bo ich moc nie jest w pelni wykorzystana, natomiast w UK gdzie ladunki sa ciezsze, a trasy bardziej wymagajace to ta roznica wynosi juz tylko niecale 0,5l/100km.

    Co do elastycznosci silnika i komfortu jazdy to nie ma co sie rozpisywać, wiadomo ze wieksza moc i wiekszy moment daje wiekszy komfort pracy i wiekszy zapas energii do wykorzystania.

  6. Mateusz pisze:

    1830 są do 30 ton nie 24 a co do 1830 ojciec dostał i jest zadowolony na meble wystarcza ale jak zaladuje 14 ton to zastanawia sie czy nie wyjść i popchac pod gorke

Odpowiedz