baner665x124_3 665
Opublikowane 23 mar, 2017

5 lat więzienia za najechanie na tył na autostradzie A4 – skazany to doświadczony kierowca ciężarówki

Powyżej: nagranie z miejsca zdarzenia

W czerwcu 2015 roku na autostradzie A4 doszło do makabrycznego wypadku. Rozpędzone Volvo FH z naczepą najechało na tył dwóch samochodów osobowych oraz autobusu. Jedna z osobówek w ostatniej chwili zdołała jeszcze uciec na lewo, natomiast ta będąca bliżej „Polskiego Busa” została zupełnie zmiażdżona. Jej kierowca nie przeżył zdarzenia, pomimo bardzo szybko zorganizowanej akcji ratunkowej. Kierowca ciężarówki przeżył tylko dlatego, że udało mu się wybić boczną szybę przetwornicą i wyskoczyć z płonącego wraku. Do tego doszło jeszcze ponad 20 osób rannych, z pasażerami autobusu na czele, a także fakt, że w końcu wszystkie pojazdy stanęły w płomieniach.

Dlaczego doszło do wypadku? Kierowca miał zbyt późno zareagować na tworzący się przed nim zator. Początkowo prokuratura uznała to za nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, choć sąd zarzuty te szybko odrzucił. Ustalono bowiem, że przebieg zdarzeń mógłby wyglądać nieco inaczej, gdyby nie zachowanie kierowcy jednego z samochodów osobowych. Miał on w ostatniej chwili wjechać tuż przed ciężarówkę i nagle zahamować, w czasie gdy Volvo też już gwałtownie hamowało. Z drugiej strony nie zmienia to faktu faktu, że Ryszard B. miał dopuścić się bardzo nieodpowiedzialnego zachowania. Dowody wskazały, że przez co najmniej kilkanaście sekund nie obserwował on sytuacji na drodze i dlatego też zbyt późno zareagował na hamowanie innych pojazdów, a zwłaszcza wyraźnie widocznego autobusu. Przeciwko niemu przemawiał też fakt, że mężczyzna miał uprawnienia instruktora jazdy oraz kilkadziesiąt lat doświadczenia za kierownicą, a więc – zdaniem sądu – powinien stawić na drodze wzór zachowania. Co więcej, sąd zauważył, że kierowca ciężarówki nie wyraził żadnej skruchy odnośnie zaistniałego wypadku, nie próbował przeprosić rodziny ofiary i doszukiwał się błędów w zachowaniu innych osób

Skąd też wyrok wydany przez Sąd Okręgowy w Opolu – aż 5 lat więzienia oraz 10 lat zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Choć na tym sprawa się nie skończy, jako że sprawa trafi także do drugiej instancji, do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 12 komentarzy

  1. TED pisze:

    Czyli wynika z tego , że kierowca z samochodu też w ostatniej chwili dostrzegł korek.
    Ciekawe jak śledczy ustalili ,że kierowca nie patrzał na drogę przez kilkanaście sekund …
    Może osobówka jadąca blisko za autobusem zasłoniła jego światła stopu ?

  2. chochlik pisze:

    Ja tam nie zaluje tych baranow co w ostatniej chwili pakuja sie przed maske ciezarowki a pozniej robiona z nich jest harmonijka.no coz na wlasne zyczenie wpakowal sie pomiedzy mlot a kowadlo.zycze wszystkim milego dnia

  3. dfghj pisze:

    sąd niech jździe non stop przez kilka godzin po autostradzie to nawet patrząc non stop na droge może w pore nie zareagować na tworzący się korek. Po prostu monotonia. Powinni w końcu opracować systemu które samoczynnie wychomowują auto w takich przypadkach.

  4. Tk pisze:

    To jest prosty zawod. Siedzisz i tylko krecisz kolkiem. Zajedzie ci drogę jakis idiota, a drugi powie, ze powinieneś tego żałować i wszystkich za to przeprosic i na starosc do więzienia. Tak wynika z artykułu.

  5. Adi pisze:

    mojm zdaniem światła stop są zbyt mało widoczne w autach .. w wielu nie ma „trzeciego” stopu co często staje się przyczyną nie zauważenia że ktoś hamuje… czy nie można by jakoś usprawnić czy wzmocnić tych świateł?? dać wytyczne producentom żeby były silniejsze odizolowane od świateł pozycyjnych ( żeby ich nie mylić) .. może w czasie mocniejszego hamowania mogły by jakoś dodatkowo się włączać mrugając ?? w wielu autach włączają się awaryjki ale trzeba konkretnie zahamować żeby to zaistniało .. wiele jest drobnych rzeczy które można by poprawić dla naszego bezpieczeństwa ale jakoś się nie chce…

  6. Damian pisze:

    Potraficie czytać ze zrozumieniem i wyciągać wnioski? To, że jakiś idiota wpakował się przed ciężarówkę to jedno. Ale kierowca dużego dopchnął go do autobusu. Tego też nie widział??

    • Grzechu pisze:

      No dopchnął, bo mała osobówka hamuje na dużo krótszym odcinku, a ciężarówka była do tego załadowana. Sam wypadek to jedna sprawa, druga że trzeba mieć trochę wyobraźni. W jakim celu pchał się między samochody i kto trzeźwo myślący tak robi.

  7. Lubuszanin pisze:

    Jak można przez kilkanaście sekund nie obserwować drogi. Kto i jak to ustalił? To jakiś fake.

  8. Artur pisze:

    I dobrze. Powinni mu dolozyc drugie 5 lat. Takie sa skutki patrzenia w telefony i inne reczy podczas jazdy. A szmaty powinien miec zabrane dożywotnio… Baran z kierowcy ciezarowki i tyle.

  9. Niewiadow pisze:

    A wedlug mnie doswiadczenie go zgubilo, mogl czuc sie zbyt pewnie co wplynelo na jego obserwacje drogi.

  10. Marco pisze:

    Nie zauważyć zatoru na autostradzie, na prostej kierowca osobówki miał prawo, kierowca ciężarówki nie miał prawa, wykluczając zawał itp. Bierzmy z takich przypadków przykład, jeździjmy ostrożnie.

Odpowiedz