rekrutuj 40ton665
Opublikowane 20 kwi, 2017

36-tonowa ciężarówka z fabrycznym zasilaniem wodorowym, pochodzącym z osobowej Toyoty Mirai

toyota_mirai

Toyota Mirai to pierwszy w historii samochód z napędem elektryczno-wodorowym, który trafił do masowej produkcji. W Japonii samochód ten można kupić już od końca 2014 roku, a rok później firma wprowadziła go do sprzedaży także między innymi w Niemczech. Kosztuje on tam 79 tys. euro i po około 3 minutach tankowania wodoru pozwala przejechać nawet 500 kilometrów. Teraz natomiast część jego układu napędowego, bezpośrednio z modelu Mirai, postanowiono wstawić do 36-tonowej ciężarówki.

W ramach projektu o nazwie Project Portal zmodyfikowano Kenwortha T660, będącego typowym amerykańskim ciągnikiem siodłowym. Ciężarówka ta ma wkrótce rozpocząć pracę w porcie miasta Los Angeles, oferując przy tym bardzo ciekawe właściwości użytkowe. Przede wszystkim uwagę zwraca imponująca moc silnika elektrycznego, generującego aż 670 KM. Do tego dochodzi też 1800 Nm momentu obrotowego – niby niewielkiego, ale za to dostępnego już od zerowych obrotów, a nie tylko w niewielkim, wyższym zakresie obrotów, jak ma to miejsce w silnikach spalinowych. Co natomiast z Toyotą Mirai? Z tej będą tutaj dwa zestawy ogniw wodorowych, odpowiedzialne za wytwarzanie prądu. To właśnie one zasilą baterię o pojemności 12 kWh, która natomiast pozwoli na pracę silnika elektrycznego. Zapas wodoru będzie musiał być przy tym uzupełniany co 320 kilometrów, korzystając z punktu tankowania przygotowanego na terenie portu. Biorąc zaś pod uwagę transport typowo lokalny, taki zasięg w zupełności powinien wystarczyć.

Przypomnę jeszcze, że na podobnej zasadzie ma działać słynna ciężarówka Nikola One, o której więcej pisałem tutaj oraz tutaj. Trudno więc nie zauważyć, że wodór zdobywa w amerykańskiej branży transportowej coraz większe zainteresowanie. Trudno się zresztą dziwić, wszak wodór jest paliwem o ogromnym potencjalne. Można go bowiem wytworzyć chociażby z odpadów, a jego użytek pozwala zmniejszać pojemność baterii, kosztownych i trudnych w produkcji. Pozostaje jednak pytanie, kiedy sieć stacji tankowania tego paliwa będzie na tyle rozbudowana, aby umożliwić masowy użytek takich pojazdów.

kenworth_t660_naped_toyota_mirai_1 kenworth_t660_naped_toyota_mirai_2

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 3 komentarzy

  1. Gustav pisze:

    nie koniecznie zgadzam się ze toyota mirai jest pierwszym masowo produkowanym samochodem z napedem opartym na ogniwach wodorowych.Pomine produkowane w krótkich seriach Honde FCX czy pojazdy Mercedesa. Ale gdy prezentowano Mirai nawet w Polsce oferowano już od jakiegoś czasu Hyundaia ix35 FCEV . Samochod można było zamowic w Polsce w salonie Hyudaia samochod majacy zasilanie oparte na ogniwach wodorowych. Co prawda ix35 FCEV jest prawie 2 krotnie droższy od zwykłego ix35 ale i tak był tanszy od mirai. Wiec toyota trochę strzelila kula w plot rozglaszajac iż jako 1 rozpoczela produkcje masowa pojazdu z napedem wodorowym

  2. Piotr pisze:

    Nie zebym sie czepial ale wodor to nie paliwo

Odpowiedz