baner665x124_3 665
Opublikowane 6 sie, 2017

35-letni kierowca ciężarówki zmarł na zawał, wcześniej rozbiwszy ciągnik z naczepą na autostradzie A1

W nawiązaniu do tekstu:

„Dominik Skowroński, 27 lat, kierowca zawodowy, przeżył 2 zawały serca” – wywiad z kolegą po fachu

Zaledwie 35-letni kierowca ciężarówki zmarł w miniony poniedziałek w rybnickim szpitalu. Jak podał „TVN24”, przyczyną jego śmierci był zawał serca.

35-latek z Warszawy kierował Iveco Stralis z naczepą, jadąc autostradą A1 w kierunku Czech. Nieopodal węzła Mszana, około godziny 13:30, ciężarówka zjechała na prawy pas ruchu, odbiła się od barier energochłonnych i wpadła na pas rozdzielający jezdnie. Tam pojazd się zatrzymał, a świadkowie wezwali służby ratunkowe.

Medycy z pogotowia ratunkowego stwierdzili u kierowcy brak oddechu. Mężczyzna został więc przetransportowany do szpitala w Rybniku, gdzie próbowano uratować mu życie. Niestety, jak okazało się pół dnia później, na ratunek było niestety za późno. Około godziny 19 mężczyzna bowiem zmarł.

Co ciekawe, do wypadku wezwano także helikopter ratunkowy. Ostatecznie jednak zadecydowano, że bardziej odpowiedni będzie transport przy pomocy karetki.

Nagranie z miejsca zdarzenia, opublikowane przez „Nowiny.pl”:

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 6 komentarzy

  1. mobilek702 pisze:

    35 lat…..Aż się coś w człowieku łamie jak to czyta. Jeszcze sporo życia było przed nim. Niech odpoczywa w pokoju (*)

  2. Marley pisze:

    Spoczywaj w pokoju…..wlasnie wrocilem na 45 do zony i coreczek…

  3. Gustav pisze:

    przykre ,z drugiej strony dziwi mnie dlaczego karetka pojechala do rybnika skoro szpital wojewódzki w jastrzebiu zdroju był rzut kamieniem…..

  4. no tak pisze:

    Gdy masz dziwny ból w klatce piersiowej, zimny pot na czole, to należy natychmiast żarzyć coś na rozrzedzenie krwi, najlepiej ASPIRYNĘ. To pozwoli krwi ominąć zakrzep w sercu i da ci do 3h życia akurat żeby zaleźć się w szpitalu na operację przepchania zatkanej żyły. Jeśli jesteś w grupie ryzyka zawału, miej zawsze aspiryne w kabinie. To uratowało mi życie!

  5. Drivet pisze:

    Wychodz spanie w klamocie na sile przy 40 st.i co ciekawe zwierze dostanie udaru dziecko wiadomo bo dziecko a kierowca to co.ma walczyc sam ze soba w upal a pozniej jechac nie wyspany?i dziwia sie ze ciezarowki leza.w weekend nie powinno byc zakazow.ponadto powinni w polsce wprowadzic zakaz spania w kabinie w dzien w okresie wakacji.pod kara grzywny dla pracodawcy.kierowca ma byc wyspany.a nie wymeczony proba snu.klima w samochodzie niczego nie zalatwia bo dosc szybko rozladowuje akumulatory.

    • 13*60 pisze:

      Masz kolego racje ale to my mamy te zmiany weekendowe powprowadzac a nie „prezesi”.to My mamy ostateczny glos i to my decydujemy czy pojade czy nie czy zostane czy nie a jesli nie to autko puste na baze zjezdza i czesc ide do nastepnego na testy i moge co tydz zmieniac pracodawce ale bede co tydz w domu

Odpowiedz