rekrutuj 40ton665
Opublikowane 5 maj, 2015

31,5-metrowe ciężarówki to zbawienie dla środowiska naturalnego, czyli interesujący wniosek z testów Scanii

scania_31,5_metra_dwie_naczepy

Główne trzy zarzuty wobec dłuższych i cięższych ciężarówek są wszystkim świetnie znane – przeciętny Kowalski nie chce ich na drogach, gdyż większe zestawy są niebezpieczne, niszczą drogi i zatruwają środowisko naturalne. Co więcej, nie brakuje „przeciętnych Kowalskich”, według których ciężarówki jakiejkolwiek wielkości, nawet te 40-tonowe, powinny całkowicie zniknąć z dróg, również z uwagi na trzy powyższe problemy. Jak wszystko miałoby być dowożone do sklepów? Oczywiście pociągami, a następnie przeładowywane na niewielkie samochody dostawcze, które są przecież, zgodnie z „wiedzą” przeciętnego Kowalskiego”, bezpieczne, lekkie i ekologiczne. Czy aby na pewno?

Od pewnego czasu Scania testuje w Szwecji zestawy o długości aż 31,5 metra, wyposażone w dwie naczepy i ważące wraz z ładunkiem nawet 78 ton. Każdy z takich zestawów porusza się z prędkością do 80 km/h i można spotkać go na 500-kilometrowej trasie między miejscowościami Södertälje a Helsingborg. A że cały test zaczął się już niemal rok temu, konkretnie 1 lipca 2014 roku, to Scania dysponuje już pewnymi liczbami. Czy tak ogromne zestawy są więc naprawdę zagrożeniem dla środowiska naturalnego? Nic bardziej mylnego – przelicznik masy przewiezionego towaru do ilości wyemitowanego CO2 pokazuje tutaj coś zupełnie odwrotnego. W pełni załadowania Scania z dwiema naczepami emituje średnio 20 gram na tonokilometr, co jest wynikiem mniej więcej dwa razy lepszym niż wynik możliwy do osiągnięcia całkowicie załadowanym zestawem o długości 16,5 metra i DMC na poziomie 40-44 ton. Co więcej, warto też wspomnieć o samochodach dostawczych – emisja bardzo oszczędnego i ekologicznego furgonu o około tonowej ładowności, na przykład Renault Trafic 140 DCi, to 170 gram CO2 na kilometr. Pokazuje to więc, że dla środowiska naturalnego każde zwiększanie samochodów ciężarowych, oczywiście robione z głową, może przynieść tylko korzyści, i to korzyści naprawdę imponujące. Co więcej, emisja CO2 jest generalnie wprost proporcjonalna zużyciu paliwa, więc wszystko przekłada się tutaj też na zmniejszenie kosztów transportu.


Powyższe obalenie mitu idzie w parze z niedawnym raportem dotyczącym bezpieczeństwa cięższych i dłuższych pojazdów, który opisywałem w artykule Ciężarówki długie na 25,25 metra są całkowicie bezpieczne. Więcej na temat dłuższych i cięższych ciężarówkach przeczytacie także TUTAJ, w zbiorze wszystkich tekstów dotyczących tego zagadnienia.


Źródła informacji: Transport Magasinet, CEFIC, Renault

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 4 komentarzy

  1. andrzej pisze:

    A unijnych urzedasow i tak beda bardziej obchodzily „samojezdne” konwoje no bo przeciez czynnik ludzki sie wyeliminuje i bedzie taniej :(

  2. okjlkj pisze:

    tak tylko że taki pociąg trudno jest kowalskiemu wyprzedzić na zwykłej drodze więc musiałby śmigać większość drogi za nim. do takich zestawów trzeba amerykańskich szos, ciągnących się 3 pasami kilometrami cały czas prosto a nie wygibasów jak w polsce czy w europie

  3. esgeo pisze:

    Nie mam nic przeciwko takim zestawom, ale wyobraźmy sobie taki skład w polskim przeciętnym dziadtransie. Na podstawie regularnie zamieszczanych zdjęć z kontroli ITD na 40ton.net z naczepami bez tarcz hamulcowych, poodrywanymi amortyzatorami, pękającymi ramami, ciągnikami wyglądającymi gorzej niż w Afryce, wyobraźmy sobie niedospanego kierowcę z tachografem na pilota jak sobie leci po przeciętnej polskiej krajówce bez poboczy na odcięciu z 80 tonami na plecach…

Odpowiedz