transeu-daily
Opublikowane 20 lut, 2015

30 ton ładunku na 32-tonowym Mercedesie z wywrotką i kwestia odpowiedniego zabezpieczenia

Dawaj Andżej, dawaj z górko – bardzo możliwe, że właśnie takie stwierdzenie padło przy załadunku czerwonego Mercedesa Actrosa, którego zatrzymało ostatnio WITD w Białymstoku. I choć z technicznego punktu widzenia była to ciężarówka ponad 40-tonowa, to jej przepisowe DMC wynosiło jedynie 32 tony, czyli sporo za mało jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że pojazdem przewożono 30 ton samego ładunku. Ładunkiem tym były kamienie, a „krokodyle” oczywiście zwrócili tutaj szczególną uwagę na brak odpowiedniego zabezpieczenia. Pozostaje jednak pytanie, czy przykrycie wszystkiego plandeką naprawdę byłoby zabezpieczeniem? 😉

Komunikat GITD: Przeładowana ciężarówka, a w niej 30 ton niezabezpieczonych głazów

mercedes_actros_30_ton_kamieni_przeladowany

Na drodze gminnej w miejscowości Potasznia inspektorzy z Podlaskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego zatrzymali do kontroli  pojazd, którym były przewożone kamienie i głazy. Inspektorzy dokonali ważenia pojazdu. W jego wyniku stwierdzono rażące przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej. Pojazd był za ciężki aż o 15,6 tony, zaś dopuszczalne naciski podwójnej osi napędowej były przekroczone o 13,6 tony. Ponadto ładunek 30 ton głazów był transportowany bez jakiegokolwiek zabezpieczenia, co groziło jego wypadnięciem na drogę.

W związku ze stwierdzonymi naruszeniami przepisów ustawy – Prawo o ruchu drogowym wobec przedsiębiorcy wszczęte zostało postępowanie administracyjne, zagrożone karą w wysokości 15 000 zł. Kierowca został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł za braki w dokumentacji. Nadmiar przewożonego ładunku został przeładowany na drugi pojazd.


Przy okazji polecam TEN artykuł, który opowiada o transporcie drogocennego marmuru we Włoszech. Co ciekawe, wykonuje się go bez zabezpieczenia, na otwartych platformach, a to tego w trudnym terenie. Ot całe Włochy…

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 9 komentarzy

  1. WAW pisze:

    przeciez to normalne ze z Budów wyjezdzaja przeładowane i na Budowy .. nikt tam WAG nie ma juz lepiej z Firmami które sprzedaja Kruszywo piasek itp oni Wagi mają

  2. olek pisze:

    Nic nowego. Tak samo jest przy wożeniu złomu. Hakowiec z przyczepą potrafi ważyć 60-70 ton i to na skupie nikogo nie dziwi. Rekordziści których widywałem potrafili ważyć pod 80 ton na 3 osiowym podwoziu z 2 osiową przyczepą.

  3. cbs pisze:

    Po 1. Nie ” Andżej ” tylko Andrzej. Po 2. Sytuacja nie miała miejsca w Białymstoku, lecz w Suwałkach.

  4. Kierowca pisze:

    Hahaha , niewątpliwie plandeka byłaby odpowiednim zabezpieczeniem. Bo przecież taki kilkutonowy głaz może na wybojach podskoczyc powyżej burty i wypaśc na drogę.
    :-)
    A plandeka niewątpliwie do tego nie dopuści.
    A tak na poważnie /sam jeżdżę wywrotką/ i szlag mnie trafia , że muszę przykrywac ładunek /chociażby kamienie/ , który jest poniżej burt i żadna normalna siła go nie wypchnie powyżej burty. Przykrywac powinno się ładunki sypkie pylące /suchy piasek , kruszywo 0-4 i drobniejsze / a nie piasek wieziony zimą i zamarznięty czy mokrą ziemie załadowaną poniżej burt.

    • Zoltek pisze:

      Oczywiście a pustej patelni nie przykrywać wcale bo przecież nic na niej nie ma. A potem zdziwienie na CB jak ktoś grzecznie prosi abyś przestał sypać piaskiem po przedniej szybie. Jaki piasek przecież na pusto lecisz. Jak się nie podoba to trzeba się przenieść na chłodnie albo na kontenery morskie.

  5. bob pisze:

    Są 3 problemy
    1. Jak wizualnie ocenić ciężar ładunku bez właściwych urządzeń pomiarowych?
    2. W jaki skuteczny sposób można zabezpieczyć głazy na samochodzie?
    3. Czy Inspektorzy to ludzie?

  6. swierzak pisze:

    Od kilku miesięcy pracuje na betoniarnia 4 oski ważące po 40-50 ton juz mnie nie dziwią ale widząc volvo fh16 które wjeżdża na nasz plac 2 razy dziennie i za każdym razem waży 55-60 ton zadaje sobie pytanie czy jest głupi czy udaje zwłaszcza ze kamień który przywozi jest aż z pod czeskiej granicy i pokonuje z nim 200 km Czyli Szybkie liczenie 200 w jedna i spowrotem kolejne 200 2 razy na dobę 800 km po Polsce. Realia polskiego transportu

Odpowiedz