baner665x124_3 665
Opublikowane 8 wrz, 2017

3 lata temu ten „bus” ważył 9,4 tony, natomiast wczoraj aż 10,7 tony – oto transportowy recydywista

renault_messenger_opal_wroclaw_1

Jest na Dolnym Śląsku taka firma, która transportuje drewno opałowe przy pomocy poczciwego Renault Messenger. Po raz pierwszy samochód ten pokazywałem w 2014 roku, kiedy przyłapano go na przeładowaniu do 9,4 tony. Następnie, w 2015 roku, pojazd ten znowu wystąpił w komunikacie ITD, ważąc 9,23 tony i oczywiście będąc niesprawnym. Teraz natomiast można zobaczyć go znowu, w dzisiejszym komunikacie WITD Wrocław.

7 września 2017 roku na ul. Średzkiej we Wrocławiu, inspektor Inspekcji Transportu Drogowego wykonując zadania służbowe na motocyklu, zatrzymał do kontroli pojazd przewożący drewno kominkowe. Pojazd został skierowany na pobliski punkt ważenia.

Pojazd poddany został ważeniu przy użyciu wag samochodowych. Wyniki były zatrważające. Rzeczywista masa pojazdu wyniosła aż 10700 kg biorąc pod uwagę, że pojazd miał w dowodzie rejestracyjnym określoną masę całkowitą – 3500 kg, a dopuszczalną ładowność – 1060 kg.

Inspektorzy prowadząc dalsze czynności kontrolne stwierdzili przerobienie zawieszenia pojazdu polegające na dołożeniu dodatkowych piór resorowych co poświadcza, że kierowca świadomie miał zamiar załadować na pojazd więcej ładunku niż jest to dopuszczalne. Kontrola stanu technicznego pojazdu wykazała dodatkowo usterkę oświetlenia.
Również ładunek, nie był zabezpieczony przed spadnięciem na czas transportu co stwarzało zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

W wyniku stwierdzonych wykroczeń kierowcę ukarano mandatami karnymi na łączną kwotę 1250 zł za kierowanie pojazdem bez posiadania przy sobie wymaganych dokumentów, umieszczenie na pojeździe ładunku w sposób powodujący przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej i dopuszczalnej ładowności pojazdu, umieszczenie na pojeździe ładunku w sposób naruszający stateczność pojazdu, dopuszczenie przez właściciela, posiadacza, użytkownika lub prowadzącego pojazd do jazdy na drodze publicznej pojazdu nienależycie zaopatrzonego w wymagane urządzenia lub przyrządy albo nie spełniającego swojego przeznaczenia oraz naruszenie przepisów o przewozie ładunków sypkich.

W wyniku stwierdzonych usterek technicznych inspektorzy zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu i nie dopuścili pojazdu do ruch do chwili doprowadzenia go do stanu normatywnego.

Na uwagę zasługuje fakt, iż nie jest to pierwszy przypadek przewozu ładunku w nadmiernej ilości przez kontrolowanego kierowcę. Jak się okazało ten sam pojazd został zatrzymany przez inspektorów do kontroli 16 października 2014 r. Wtedy pojazd wraz z ładunkiem ważył ponad 9000 kg. Jak widać przewożący drewno nie wyciągnął wniosków z poprzedniej kontroli mając za nic polecenia kontrolujących.

Dodatkowe zdjęcia:

renault_messenger_opal_wroclaw_3 renault_messenger_opal_wroclaw_2

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 27 komentarzy

  1. 1228 pisze:

    10 ton i nawet oponki nie siadły…

  2. Abc pisze:

    Latka lecą to i przytyło mu się.

  3. Obsrwator pisze:

    No i niech ktoś mi teraz powie, że „francuzy” są do d…py.

  4. Dobrzewie88 pisze:

    Resory to ma jak w 4 ośce

  5. turor pisze:

    Troche przegial z waga, ale z drugiej strony szanowne inspektorki, jezdzi tak od lat i nic sie nie dzieje, auto dostosowane do ladunkow, nie zlamalo sie, w kolizjach tez nie bralo udzialu, moze to z Wami i Waszymi przepisami jest cos nie tak?
    Gratuluje mandatu za przepalona zarowke, tylko tyle niedociagniec w stanie technicznym znalezliscie. A 3 lata tak jezdzi. Wyciekow brak, opony ok, tarcze hamulcowe ok, plastiki, lustra ok, reczny ok. Po co te inspektory?

  6. zzx pisze:

    a gdzie w tym całym interesie znajduje się dignosta z SKP?
    może trafił sie jakiś ślepy?
    procentowe przekroczenie DMC = 300% a kara …….. nic tylko dalej ładowac na maksa.

    • Tomasz pisze:

      a co do tego ma diagnosta? logika jak na forum etransport

      • zzx pisze:

        chcesz powiedzieć że diagnostaw nie widział 10 piór resorów w samochodzie mającym normalnie 4-5 ?
        mnie na przeglądzie diagnosta zapytał o stan koła zapasowego, a konkretnie dlaczego felga ma troche rdzy.
        logika z etransport nie ma nic do rzeczy więcej chodzi o przepisy, a te wręcz zachęcaja wysokościa kar do łamania

        • Tomasz pisze:

          a co to diagnoste obchodzi ile resor ma pior? on ma sprawdzic stan techniczny sprawnosc hamulcow ,brak luzów w zawieszeniu , brak wyciekow,sprawnosc sygnalu sprawnosc swiatel i ich prawidlowe ustawienie,spaliny, brak uszkodzen konstrukcji pojazdu ,posiadanie legalizowanej gasnicy ,apteczki,trojkata ,legalizacje tachografu i numery pojazdu.on sprawdza stan techniczny pojazdu a nie czemu tam jest 10 pior . h…. go to obchodzi. a jesli resory sa fabryczne mam tlumaczyc diagnoscie czemu producent tak sobie wymyslił? tutaj nawet ITD nie kwestionowalo ilosci pior w resorze , bo w sumie co ich to obchodzi,tylko stwierdzili przeladunek pojazdu i tyle

          • Tomasz pisze:

            o przepraszam zauwazyli, (doczytalem) ale i tak z tego powodu nie moga mu nic zrobic . bo moze sobie zalozyc resory z innego auta . ja jezdze m.in. pojazdem o 12 t DMC ktory ma 1 pioro z przodu i 2 z tylu (co prawda paraboliczne a nie jak tu trapezowe ) a zdarza mi sie jechac czasem innym samochodem o 7,5 DMC ktory ma tez 10 pior z tylu tez trapezy.

          • zzx pisze:

            pewnie też nie słyszałeś o czymś takim co się nazywa homologacja.
            zresztą popatrz na te resory widoczne na zdjęciu.

  7. Przemek pisze:

    To auto regularnie lata po Wrocławiu, myślę, że z kontrolą raz na 3 lata ten biznes się i tak opłaca :)

    • Tomasz pisze:

      dmc 3500 kg -bez tachografu i jego legalizacji,bez podatku od srodkow transportu,bez viatolla i oplat ,licencji ,OC 1000zł zamiast 3000-4000 zl same plusy

    • Michał pisze:

      Ta firma ma więcej takich autek. Ciekawe dlaczego inspektorzy skoro wiedzą o takich „przewałkach” nie ustawią się pod wylotem z firmy i kontrolują każdego wyjeżdżającego.

  8. grzestato pisze:

    I po co istnieje ITD, jeśli nie ma efektów?

  9. koziol pisze:

    A ja kiedyś jak za nim jechałem to myślałem ze ma taki zajechany silnik ze pełnym zestawem z pd swiatel musze ściągać noge z gazu żeby w dvpe nie wjechać.

  10. dono pisze:

    Przeladowane ciezarowki placa za przewoz bez zezwolenia ponadnormatywnego. Dlaczego on nie placi za brak licencji, tacha itd.? Przeciez widac, ze robi to celowo, by omijac prawo. Omijanie prawa jest nielegalne i jest na to paragraf, ale ciezko udowodnic. Tutaj raczej latwo.

  11. majster_tcz pisze:

    do grzestato: proste panie, owce się strzyże, a nie zabija, taka to logika itd

  12. Balto pisze:

    To wszystko to kółko zamknięte się robi. W momencie kiedy prowadzenie i użytkowanie „dużego” / „dorosłego” (pow. 3,5 t DNC) wiąże się z horrendalnymi opłatami za wszystko, masą szkoleń i diabli wiedzą czego jeszcze, wszystko obowiązkowe i jedynie słuszne, za brak papierka – mandaty ad absurdum – ludzie uciekają w to co mogą. B-series to cholernie ceniony w Afryce samochód. Żeby daleko nie szukać: Iveca z l. 90 tych, Merce T2 (chyba serie 407/507 do tych starych z małymi kabinami 8 czy 10 tonówek) przecież to wszystko było robione porządnie i na lata. Do tego masy własne zasadniczo niewielkie – W B-series goła blacha, ladowność bez kombinacji na małej ramie nawet przy firmowej 5,5 DMC , zaniżonej do 3,5 – to min 1000 kg. Tamto sądzać po piaście – oryginalnie miało 6,5. Jeszcze jedna kwestia. Jakby naprawdę chcieli kontrolować miejscowe auta jeżdżące po skłądach budowlanych i wokół tzw. komina to spora grupa z nich z urzędu traci dowód rejestracyjny, o innych usprawnieniach nie wspominając. I takie pytanie – kto wtedy panu z ITD do domku pod miastem dowiezie węgiel czy takie drewno kominkowe w dobrej cenie. Czasem może mają akcję – no to nie ma przeproś. Jadą na pewny strzał. Statystyka przerażająca załadował 25 letnie auto nieco przydymi, żarówka spalona i można się do resorów doczepić.
    Moja opinia jest taka że im więcej będzie nakazów zakazów fury papierów i opłat od aut pow. 3,5 t DMC tym bardziej będą wykorzystywane starsze trwałe konstrukcje nie sprawiające problemów jeżdżące na wszystkim, gdzie naprawić na drodze można większość. Ciekawe kiedy ktoś to pojmie.

  13. Kamil pisze:

    Często ich wiadać na obwodnicy Wrocławia A8 i okolicach.
    Ta firma ma kilka takich autek, prawie identyczne.

  14. ręce opadaja pisze:

    to auto stwarza takie samo zgrozenie jak auto które jedzie na magnesie wiec czemu kierowca z cieżarówki dostaje 2000 zł i własciciel firmy 5000 zł ? a ten z drewnem tylko 1250 ?
    chory kraj chore przepisy ale cóz przeciez on moze w tym wrocławiu dowozi opał do kominka komus waznemu wiec po co zmieniac przepisy wystarczy go raz na rok postraszyc mandatem zeby za mocno nie podnosił cen tego opału bo inaczej kontrole bedą częstsze

    • Balto pisze:

      Z prostego powodu. Bo jakby wszyscy chcieli literalnie przestrzegać przepisów to wokół tzw. komina nikt by nie dowiózł węgla czy czegoś tam „w cenie” ba do tego musiałby płacić dwa kursy za przewóz 2 ton węgla. A tak i wągiel jest i cement i piasek i wszystko co trzeba. Przepisy w opłatach doszły do bzdury niemożliwej i jest to co jest i co ciekawe tego jeszcze długo nie zmieni

Odpowiedz