black friday 40ton665
Opublikowane 10 sty, 2017

2,5-tonowy zwój papieru wypadł z ciężarówki na auto osobowe – winne mogły być zużyte pasy do ładunku

Powyżej widzicie skąd nadjechała ciężarówka.

Zdarzenie, do którego doszło dzisiaj rano pod Ostrowem Wielkopolskim, może zadziałać na wyobraźnię bardziej, niż jakikolwiek mandat od niemieckiego BAG. Na samochód osobowy spadły tam bowiem dwa ponad dwutonowe zwoje papieru, które wypadł z naczepy jadącej z naprzeciwka ciężarówki.

Sytuacja była nietypowa z trzech powodów. Po pierwsze, kierowca zabezpieczył cały ładunek pasami, w tym także te zwoje, które wypadły. Po drugie, wszystko wydarzyło się za dosyć ostrym zakrętem w lewo, a jednocześnie ładunek wypadł również w lewej strony. Biorąc pod uwagę siłę odśrodkową, spodziewalibyśmy się tutaj sytuacji odwrotnej. Po zaś trzecie, kierujący osobowym Volkswagen miał tutaj gigantyczne szczęście. Jedna z ponad 2-tonowych belek spadła bowiem na jego samochód, lecz zmiażdżyła sam przód, w związku z czym mężczyzna wyszedł z auta jedynie z bólem klatki piersiowej. Gdyby wszystko zdarzyło się jakieś setne sekundy później, zapewne mówilibyśmy tutaj o wypadku śmiertelnym.

Jak jednak w ogóle do tego doszło? Przeglądając zdjęcia dostępne TUTAJ można poznać prawdopodobne przyczyny zdarzenia. Użyte w ciężarówce pasy wyglądają bowiem na wyraźnie wyeksploatowane, miejscami będąc poskręcanym i naddartym. Cały wypadek może być więc doskonałym przykładem na to, jak istotne jest dbanie o odpowiedni stan pasów i regularne wymienianie ich na nowe.

Poniżej widzicie też uszkodzenia Volkswagena Polo:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 12 komentarzy

  1. Rafik pisze:

    Jak cały ten artykuł ma się do opisywanej tu, na forum, sprawy dotyczącej obowiązków załadowcy w kontekście właściwego zabezpieczenia ładunku?

  2. Diabeł pisze:

    No właśnie. Pytanie za sto punktów i kupę forsy. Też jestem ciekaw.

  3. ciekawy pisze:

    Skąd wnioski, że to „nadmiernie” zużyte pasy?
    Pierwsze co sie rzuca w oczy to nieodpowiednie narożniki użyte do zabezpieczenia

  4. xXx pisze:

    W miejscu gdzie ja ładuję papier zawsze ochrona sprawdza czy pasy są napięte i dopiero możesz zasunąć plandekę.A na kraju to się generalnie mówi że nie trzeba spinać ;D

  5. Tomek pisze:

    A są też takie papiernie, gdzie oglądają czy pasy nie były za mocno naciągnięte, bo papier się marszczy…

  6. Tomek pisze:

    Ten balot nie spadł na samochód, tylko samochód w niego uderzył.

  7. Rafik pisze:

    Na miejscu przewoźnika, w kontekście przytoczonych na tym forum przepisów, pozwałbym załadowcę /nadawcę przesyłki za zniszczoną, do tego zdarzenia całkiem nie wyeksploatowaną naczepę. Przecież ten schwarzmuller wyglądałby jak prawie nowa naczepa, gdyby nie zniszczona firanka i połamane kłonice.

  8. Seba pisze:

    Z tego co widać po całości dał na każdą rolkę po jednym pasie to po pierwsze. Po drugie tył naczepy ma to do siebie że nawet przy nie wielkich ruchach kierownicą lubi zamiatać. Do tego być może faktycznie zużyte pasy spotęgowały to co się stało. Sprawa jest jeszcze taka że jeden pas na rolkę o takiej masie to zdecydowanie za mało.
    Osobiście sam wożąc tego typu ładunek, na ogół jest to osiem rolek, spinam pierwsze dwie po dwa pasy na krzyż, następne 4 po jednym i ostatnie 2 po dwa pasy na krzyż, do tego listwa z przodu.
    Choć u Niemca na załadunku dostawałem instrukcje jak zabezpieczyć i o dziwo wymagali tylko po jednym na rolkę.
    Pozdrawiam.

    • Trucker pisze:

      Tez często ładuje 8 belotow i spinam pierwszy dwoma pasami na krzyż, kolejne 5 po jednym i ost dwa dwoma na krzyż. Listwa to w tym przypadku efekt estetyczny bo napewno by nic tu nie pomogła przy ewentualnym rozpieciu pasów. Podejrzewam, że mogły być nie na średnicy belota pasy zapięte i się zsunely na zakręcie, bo ostatecznie nie widać żeby były zerwane.

Odpowiedz