transfactor3665
Opublikowane 20 gru, 2017

Ten 17-letni DAF 95XF cały czas jeździ do Niemiec, mając pierwszego kierowcę i pierwszego właściciela

daf_95xf_pierwszy_wlasciciel_3600_2600_2

Ponad 17 lat w rękach jednego właściciela – historii o takim początku zawsze miło posłuchać. Wszystko zaś dotyczy holenderskiej firmy Kruisdijk Transport, która w marcu 2000 roku kupiła nowego DAF-a 95XF, a dzisiaj świętuje osiągnięcie przez niego 2 mln km przebiegu.

Zamawiając nową ciężarówkę wybrano kabinę typu Space Cab oraz 430-konny silnik Euro 2. Jak się okazało, był to wybór wyjątkowo dobry. Kolejne 17 lat ciężarówka przepracowała bowiem bezawaryjnie, wymagając jedynie prac eksploatacyjnych. Z większych rzeczy, przy przebiegu 1,5 mln km wymieniono sprzęgło, a kolejne 200 tys. km później postanowiono zmienić turbosprężarkę. Ta ostatnia była co prawda jeszcze sprawna, więc wymiana miała charakter zapobiegawczy. Firma po prostu uznała, że przy tym przebiegu „turbo” może już nie wytrzymać, a ewentualna awaria na drodze będzie kosztowna w skutkach.

Co ciekawe, od nowości ciężarówką jeździ ten sam kierowca. Jest to Benny Jansen, zatrudniony w Kruisdijk Transport już od 24 lat. Dzisiaj Holender kursuje tą ciężarówką głównie do Niemiec, ciągnąc naczepę z silosem do fabryki cementu. Średni roczny przebieg to 100 tys. kilometrów, a do tego silnik sporo pracuje na postoju , z uwagi na kompresor do zabudowy. A jak pan Jansen ocenia swoją ciężarówkę? Podobno poczciwy 95XF sprawuje się naprawdę świetnie. Silnik jest mocny, a skrzynia biegów pracuje lekko i precyzyjnie. Choć więc Kruisdijk Transport regularnie zamawia nowe ciężarówki, mając między innymi DAF-y XF z bieżącego roku, opisywany 17-latek nadal pozostanie przy pracy. Będzie on wykonywał swoje trasy tak długo, jak będzie pozostawał bezawaryjny.

A kiedy już nadejdzie czas emerytury, biały DAF zostanie zachowany dla potomnych. Firma Kruisdijk Transport kolekcjonuje bowiem klasyczne ciężarówki i opisywany ciągnik ma w tej kolekcji pewne miejsce. Stanie on obok dwóch ciągników ze słynnej serii 2600, z lat 1969 oraz 1972, a także obok kilku egzemplarzy modelu 3600. Poniżej możecie zobaczyć jak będzie to wyglądało:

daf_95xf_pierwszy_wlasciciel_3600_2600_1

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 9 komentarzy

  1. Piotr pisze:

    Piekne auto. Neden kierowca ciagle jezdzi to dba o sprzęt. Swoja drogą to ciekawe ze jezdzi do Niemiec euro 2 to pewnie za TollColect placi nie mało

  2. JacekKaszuby pisze:

    Gratuluje.
    Widac jakie znaczenie ma na trwalosc i caloksztalt, to jak jezdzi jeden kierowca.

  3. tomasz pisze:

    Euro 2 w niemczech 21 ecentow , euro 4 19ecentow

  4. andrzej pisze:

    Piękny. Auto można powiedzieć ze schyłku ery jeszcze dobrych aut które, gdy się o nie dbało jeździły wieczność.

  5. Krzysztof pisze:

    Ja mam swoją euro 3 już 7 lat jestem.drugim właścicielem przebieg 1297000 km a auto jest z 2002 roku pierwszy model z komputerem w desce.Super bezawaryjne autko, wymiana tylko spraw eksploatacyjnych i chulam po kraju aż miło. Cały czas 40 ton na plecach.

  6. cmldn pisze:

    Sekret bezawaryjności pewnie tkwi w tym, że autem jeździ tylko jeden kierowca.

  7. kas602 pisze:

    W Holandii sekretem jest to, że magnes się klei… 😉

  8. Linek pisze:

    40 ton na plecach plus ciągnik. Ale w kraju można pod 30-40 ton ladować. …

  9. Krzysztof pisze:

    Linek 40 ton całość widzę lubisz się czepiać. A kij Ci w oko wesołych swiat

Odpowiedz